Część uchwalonych planów ogólnych właśnie trafia do kosza
Wiele gmin na ostatnią chwilę uchwaliło przed końcem sierpnia plany ogólne. Dokumenty te przechodzą teraz wnikliwe kontrole wojewodów. Niektóre z nich są uchylane w całości i to nierzadko z powodu jedynie nieznacznych nieprawidłowości. Urzędnicy coraz częściej, ale - mimo wszystko nadal wyjątkowo - decydują się uchylać plany jedynie w częściach dotkniętych wadami.

W koszu ląduje właśnie plan ogólny (POG) położonego na Górnym Śląsku 52-tysięcznego Będzina. Odpowiednie rozstrzygnięcie nadzorcze ogłosił w tej sprawie w środę, 23 września br., tamtejszy wojewoda. Wśród zarzutów znajduje się m.in. argument, że wartości minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej, ustalone w charakterystyce sześciu wyznaczonych w POG stref planistycznych, naruszają zasady ustalania tego wskaźnika zawarte w art. 13e ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2026 r. poz. 538). Chodziło o to, że strefy te były objęte miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego (MPZP), przez co możliwe było zastosowanie innych, bardziej liberalnych współczynników, o ile wynikały one z tych MPZP. To się jednak Będzinowi – zdaniem wojewody - nie do końca udało.
Przedstawiona przez gminę argumentacja nie uzasadnia wprowadzenia zaniżonych wartości wskaźnika minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej. Nie jest możliwe wykorzystanie do obniżenia wartości minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej innego parametru lub wskaźnika z miejscowego planu niż udział powierzchni biologicznie czynnej określony w miejscowym planie – pisze w uzasadnieniu stwierdzenia nieważności Bożena Goldamer-Kapała, dyrektor Wydziału Infrastruktury Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Wojewoda stwierdził nieważność POG w całości, gdyż nie uwzględniono w nim również niektórych ustaleń z planu wojewódzkiego, a także udokumentowanych złóż kopalin. Będzin czeka więc powtórna procedura uchwalania POG, chyba że miasto zdecyduje się zaskarżyć rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody do WSA i sąd je uchyli. Na Górnym Śląsku podobny los spotkał POG m.in. w mieście Czeladź i gminach Włodowice, Kochanowice oraz Czernichów.
Górny Śląsk nie jest jednak jedynym regionem Polski, w którym prawnicy w urzędach wojewódzkich bardzo wnikliwie weryfikują treści planów ogólnych. Swój POG straciła też właśnie gmina Dubienka (woj. lubelskie). Wojewoda lubelski unieważnił go w całości – tutaj zarzutami były również nieprawidłowości w określeniu powierzchni biologicznie czynnej. Tylko w ostatnim tygodniu stwierdzenie nieważności dotknęło też gminy Jasienica Rosielna oraz Ropczyce na Podkarpaciu.
Nowy trend – częściowa nieważność
A wojewodowie coraz częściej – choć nadal powoli - zaczynają korzystać z możliwości wytykania gminom błędów w procedurach planistycznych albo samych POG, ale bez stwierdzania nieważności całych uchwał, a jedynie ich części. Pozwala na to art. 51a ustawy z 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2023 r. poz. 1688) dodany w jednej z ostatnich nowelizacji pod koniec ubiegłego roku.
W Nowogardzie na Pomorzu Zachodnim miejscowy wojewoda stwierdził nieprawidłowości we fragmentach POG dotyczących jedynie kilku działek położonych w kilku strefach planistycznych i podważył plan tylko w tym wąskim zakresie. W zakwestionowanej części przedmiotowej uchwały XL/590/2026 rada miejska Nowogardu nieprawidłowo określiła zasady ochrony złoża piasków kwarcowych i cegły wapienno-piaskowej "Radosław" nr 2765, co – zdaniem wojewody - wyeliminuje możliwość wydobycia tych kruszyw na tym terenie. Ponieważ w POG nie wykryto innych mankamentów, stwierdzono nieważność planu ogólnego tylko w niewielkiej części.
Plan ogólny w części podważono także w gminie Wólka położonej na przedmieściach Lublina. Wojewoda – stwierdzając nieważność uchwały w części – powołał się tutaj na brzmienie obowiązującego już od dawna art. 28 ust. 1 ustawy z 2003 r., z którego wynika, że istotne naruszenie zasad sporządzania POG lub MPZP, istotne naruszenie trybu ich sporządzania, a także naruszenie właściwości organów w tym zakresie, powodują nieważność uchwały rady gminy w całości lub części.
Wnikliwość wojewodów w weryfikacji planów ogólnych to również dobra wiadomość dla właścicieli nieruchomości niezadowolonych z zapisów POG albo procedury ich uchwalania. Mogą oni poinformować urząd wojewódzki o swoich wątpliwościach. Rozstrzygnięcie wojewody powinno zostać wydane w terminie 30 dni od dnia doręczenia uchwały o przyjęciu POG. Po upływie tego terminu możliwość działania wojewody jest ograniczona, ale nadal możliwe pozostaje zaskarżenie planu do sądu administracyjnego. Co do zasady wojewoda działa z urzędu, jednak w praktyce możliwe jest również zwrócenie się do niego z informacją o dostrzeżonych nieprawidłowościach w celu zainicjowania kontroli.
Plany ogólne na wokandach
POG coraz częściej pojawiają się również na sądowych wokandach. W najbliższych kilku tygodniach sądową weryfikację przejdzie kilka różnych planów ogólnych w wojewódzkich sądach administracyjnych (WSA) w Opolu, Białymstoku, Krakowie i Gliwicach. Pierwsza sprawa po skardze kasacyjnej będzie też rozpatrywana w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA). Posiedzenie niejawne wyznaczono na 28 października (II OSK 2294/26). Sprawa ta dotyczy miasta Radzionków, w której w WSA w Gliwicach doszło do odrzucenia skargi. Skarżący, mieszkaniec tego śląskiego miasta (choć nie wskazał, czy jest właścicielem jakiejś konkretnej nieruchomości), zaskarżył uchwałę XX/192/2025 w całości i żądał stwierdzenia jej nieważności. Miasto podkreślało brak interesu prawnego skarżącego, zresztą mieszkaniec ten zgłaszał zastrzeżenia co do zapisów planistycznych dotyczących różnych fragmentów planu w kilku rejonach miasta. Zdaniem urzędników, skarżący nie wykazał jednak , że przedmiotową uchwałą zostało mu odebrane lub ograniczone jakieś prawo, bądź też został nałożony na niego nowy obowiązek lub zmieniony został obowiązek dotychczas na nim ciążący. Skarżący powoływał się bardziej na hipotetyczne stany „co się stanie jeżeli…”, niż na konkretne skutki dla niego w związku z uchwalonym POG. Radzionkowskiemu magistratowi zarzucono również, że m.in. naruszył procedurę uchwalania POG, określoną częściowo w ustawie z 2003 r., jak i częściowo w ustawie z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2026 r. poz. 670). Sąd jednak przyznał rację miastu, a pod koniec października przekonamy się, czy takie samo zdanie będzie miał NSA.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.










