Prowadzenie działalności po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej
Dopuszczalność podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej przez upadłego konsumenta stanowi jeden z najbardziej złożonych problemów w toku upadłości konsumenckiej. Brak wyraźnego, ustawowego zakazu koliduje w praktyce z restrykcyjnym podejściem części organów postępowania, które kwestionują prawo upadłego do uzyskania statusu przedsiębiorcy w toku trwającego postępowania – pisze Agata Duda-Bieniek, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.

Brak ustawowego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej w toku upadłości konsumenckiej
Przepisy prawa upadłościowego nie zawierają expressis verbis zakazu przewidującego ujemne skutki prawne przy podjęciu działalności gospodarczej przez konsumenta po ogłoszeniu upadłości. Przede wszystkim wydaje się, że aktualna pozostaje teza wyrażona przez Sąd Okręgowy w Szczecinie w postanowieniu z 9 stycznia 2019 r. (sygn. VIII Gz 215/18): „żaden przepis dotyczący postępowania w sprawie tzw. upadłości konsumenckiej nie wyraża zakazu podejmowania przez upadłego działalności gospodarczej”.
Obowiązujące gwarancje konstytucyjne również nie przemawiają za jakimikolwiek ograniczeniami – wręcz przeciwnie. Zgodnie z art. 20 Konstytucji RP „treść wolności działalności gospodarczej sprowadza się przede wszystkim do możliwości podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej, a więc działalności nastawionej na zysk, wyboru prawno-organizacyjnych form działania, swobodnego podejmowania decyzji gospodarczych oraz zakończenia działalności”. Art. 22 przypomina zaś, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Czy takie ograniczenia znajdziemy w przepisach prawa upadłościowego?
Argumenty przeciwników
Argumentem przemawiającym za zakazem prowadzenia działalności gospodarczej dla części praktyków prawa upadłościowego jest brzmienie art. 491(1) ust. 1 prawa upadłościowego – przepisy tego tytułu stosuje się wobec osób fizycznych, których upadłości nie można ogłosić zgodnie z przepisami działu II tytułu I części pierwszej. Trudno jednak przyjąć, że przepis ten stanowi o czym innym niż o konsumenckiej zdolności upadłościowej, która powinna być badana przez sąd na dzień orzekania (nie zaś weryfikowana w toku upadłości). Nawet jeśli przyjmiemy, że upadły konsument stracił po ogłoszeniu upadłości status konsumenta z uwagi na podjęcie działalności gospodarczej, nie znajdziemy uregulowań niosących negatywne konsekwencje z tego tytułu. W szczególności zaś przepisy nie przewidują wówczas np. umorzenia postępowania.
Czy istnieją zatem uregulowania, które w sposób wyraźny i niebudzący wątpliwości zakazują podejmowania działalności gospodarczej po ogłoszeniu upadłości? Nie, przynajmniej od strony konstrukcji przepisów.
Teoretycznie można, ale praktycznie…
O ile kwestia teoretycznej możliwości prowadzenia działalności przez upadłego konsumenta wydaje się być dosyć prosta (brak ustawowych zakazów) – o tyle w praktyce tak łatwo już nie jest. Dlaczego?
Przede wszystkim, cały majątek nabyty przez dłużnika w toku postępowania upadłościowego wchodzi do masy upadłości, a co za tym idzie – podlega likwidacji. Wszystkie pożytki z prowadzonej działalności gospodarczej podlegają zajęciu przez syndyka – wyjątkiem są jedynie środki w kwocie niezbędnej do utrzymania upadłego i jego rodziny przez dwa tygodnie. Syndyk nie wyłączy jednak spod zajęcia np. środków na zapłatę składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podatku VAT czy dochodowego.
Prawo upadłościowe przewiduje, że sąd upadłościowy, na wniosek upadłego lub syndyka, może w inny sposób określić część dochodu upadłego, która nie wchodzi do masy upadłości. Przy podejmowaniu decyzji sąd bierze pod uwagę szczególne potrzeby upadłego oraz osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich stan zdrowia, potrzeby mieszkaniowe oraz możliwości ich zaspokojenia. Ustalenie właściwej kwoty w przypadku upadłego prowadzącego działalność gospodarczą nie jest jednak łatwe i budzi praktyczne wątpliwości. Przykładowo, w obrębie warszawskiego sądu upadłościowego aktualna jest praktyka, zgodnie z którą w przypadku chęci podjęcia przez upadłego konsumenta działalności gospodarczej otrzymuje on od syndyka wzór oświadczenia, w którym potwierdza, że jest świadomy potrącenia tych środków i ich wejścia do masy upadłości. Z czego ma zatem utrzymać świeżo założoną firmę? W innych ośrodkach sądy upadłościowe oddalają ww. wnioski. Ponadto, przepisy przewidują określenie „części dochodu upadłego”, a co w sytuacji, gdy nowa działalność generuje jedynie stratę?
Ponadto w momencie ogłoszenia upadłości konsument traci prawo do zarządzania swoim majątkiem. Dotyczy to również majątku nabytego w trakcie postępowania. Wszystkie czynności podjęte z pominięciem syndyka będą bezwzględnie nieważne. Jeśli to syndyk zarządza przedsiębiorstwem upadłego, to jak należy traktować wszelkie zobowiązania wynikające z umów zawieranych przez syndyka odnoszące się do przedsiębiorstwa upadłego konsumenta? Czy mają np. pierwszeństwo zaspokojenia przed wierzycielami sprzed ogłoszenia upadłości? Analogiczne wątpliwości dotyczą np. zatrudniania pracowników i pierwszeństwa w zaspokojeniu ich roszczeń. Może się zaś zdarzyć sytuacja, w której wysokość dochodów z działalności gospodarczej nie będzie wystarczała na zaspokojenie aktualnych wierzycieli – czy syndyk powinien wówczas złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości… nowo powstałego przedsiębiorstwa?
Ingerencja ustawodawcy – wskazana czy zbędna?
Wymienione powyżej problemy praktyczne to tylko kilka przykładów. Również jednak z perspektywy wartości nie można ocenić obecnych uregulowań w sposób jednoznaczny. Na pewno podjęcie takiej metody zarobkowania przyczynia się do wyższego stopnia zaspokojenia roszczeń wierzycieli – upadły realnie wykorzystuje możliwości zarobkowe. Z horyzontu wartości nie można jednak tracić interesów wierzycieli. W znowelizowanym od 2020 roku stanie prawnym zadłużony przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą, wykreśla się z CEIDG, a kolejnego dnia składa wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Po ogłoszeniu upadłości ponownie podejmuje działalność gospodarczą, ale już „na nowo”, bez starych zobowiązań. Czy nie mamy ryzyka nadużyć związanych z zaprzestaniem działalności gospodarczej na czas rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości, a następnie ponownego jej prowadzenia po ogłoszeniu upadłości? Czy procedura oddłużeniowa powinna być dostępna dla dłużników postępujących w ten sposób?
Kilka powyżej opisanych sytuacji potwierdza, że ustawodawca co prawda nie zakazał prowadzenia działalności gospodarczej po ogłoszeniu upadłości, ale również w żaden sposób nie uregulował sposobu, w jaki miałaby być prowadzona. To zaś może skutecznie zniechęcać do jej podjęcia. Czy zatem nie byłaby uzasadniona ingerencja ustawodawcy polegająca na określeniu, jaka część przychodu z działalności gospodarczej powinna zostać wyłączona z masy upadłości, bądź na wprowadzeniu zakazu prowadzenia takiej działalności w toku upadłości konsumenckiej? Obecnie nikt upadłym konsumentom nie zabrania prowadzić działalności gospodarczej, ale przy takim uregulowaniu przepisów – jest to możliwe jedynie teoretycznie. W praktyce problemów i wątpliwości jest zdecydowanie za dużo – nie tylko z perspektywy dłużników, ale również syndyków oraz wierzycieli.
Autorka: Agata Duda-Bieniek, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny, Kancelaria Radcy Prawnego i Doradcy Restrukturyzacyjnego Agata Duda-Bieniek
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







