W trumnie czy w urnie – ustawa o cmentarzach do pilnej zmiany
Cmentarze w Polsce zaczynają się zapełniać, a obowiązujące przepisy nie nadążają za rzeczywistością. Samorządowcy od lat apelują o nowelizację ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, wskazując na konkretne bariery – w tym przede wszystkim zbyt restrykcyjne wymogi odległościowe dla pochówków. Zmiany wciąż nie zostały wprowadzone, a ministerstwa grają tym tematem w ping-ponga.

Ustawa z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych liczy ponad 60 lat i nie przystaje do dzisiejszych realiów. I choć wszyscy widzą potrzebę zmian, to tych wciąż brak.
Według prognozy demograficznej GUS w całej Polsce aż do 2045 r. stale będzie rosła liczba zgonów. Cmentarze komunalne zaczynają mieć problemy z miejscami na nowe groby. Z badań przeprowadzonych kilka lat temu przez Unię Metropolii Polskich wynika, że coraz więcej osób decyduje się na pochówki urnowe. W 2022 r. stanowiły one ok 60 proc. pogrzebów na cmentarzach komunalnych w miastach UMP. Niestety, z miejscem na kolumbaria także jest problem.
Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala, na ostatnim posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego zaapelował do rządu o zmianę ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Według obecnych przepisów zwłoki mogą być chowane:
- w odległości 150 metrów od budynków mieszkalnych lub
- 50 metrów, jeśli budynki są podłączone do sieci wodociągowej
Zdaniem Gołembiewskiego, w przypadku zwłok spopielonych, należałoby zmniejszyć tę odległość.
Ministerialny ping-pong trwa
Faktycznie, ten wniosek burmistrz Kowala zgłaszał już po raz kolejny, ale temat utknął, choć wydaje się, że jest w miarę prosty i zrozumiały. Nie było jakichś hamulców, które mówiłyby, że coś jest z nie tak z tą propozycją. Będziemy dopytywali na komisji, gdzie to utknęło – zapowiada Jacek Grusz, burmistrz Chodzieży, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski, przewodniczący OPOS oraz członek KWRziST.
Podkreśla, że nie jest to wyłącznie stanowisko Eugeniusza Gołembiewskiego, lecz całej strony samorządowej. Zwraca uwagę, że od uchwalenia ustawy minęło już ponad pół wieku, a regulacje wymagają pilnej aktualizacji, choć proponowane zmiany nie mają charakteru rewolucyjnego, lecz sprowadzają się do dostosowania przepisów do współczesnych realiów, w tym rosnącej liczby pochówków urnowych. Jacek Grusz przypomina również, że podczas ostatniego posiedzenia KWRiST, gdy burmistrz Kowala podniósł ten problem, nie było jasne, który resort powinien odnieść się do tej propozycji.
Poszczególne ministerstwa grały między sobą w ping-ponga. A że komisja akurat odbywała się w dniu pogrzebu posła Łukasza Litewki, to nawet nie było przedstawicieli wszystkich ministerstw. Więc być może odpowiedź dostaniemy na najbliższej j komisji – ma nadzieję Jacek Grusz.
I dodaje, że problem z cmentarzami i urnami dotyczy całej Polski.
Przeczytaj również: WSA: Rada gminy nie decyduje o wszystkim w sprawie cmentarza komunalnego
Czy nowelizacja ustawy jest możliwa przed wyborami?
Pod apelem o punktowe zmiany w ustawie podpisuje się Grzegorz Cichy, burmistrz Proszowic, prezes zarządu Unii Miasteczek Polskich.
W małych miastach większość cmentarzy ma charakter parafialny. Coraz częściej proboszczowie przyznają, że chętnie by się ich pozbyli, ponieważ borykają się z poważnymi problemami: brakiem miejsc, trudnościami w powiększaniu cmentarzy oraz wysokimi kosztami wywozu odpadów. Dlatego postulaty Unii Miasteczek Polskich i burmistrza Gołębiewskiego zmierzają w kierunku ułatwienia życia – przede wszystkim rodzinom zmarłych. Już dziś bowiem trudno o miejsce pochówku, a jego koszt jest wysoki. Obowiązująca ustawa nie przystaje do współczesnych realiów ani do zmieniających się obyczajów, dlatego powinna zostać napisana od nowa. Pytanie jednak, czy ktoś podejmie się tego zadania na półtora roku przed wyborami. Obawiam się, że temat utknie – uważa Grzegorz Cichy.
I wylicza, że ostatnim działaniem prawnym, dotyczącym cmentarzy, był projekt ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych UD278 z lutego 2023 roku. I od tej pory nic się nie dzieje. Przypomina, że punktowa nowelizacja ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych znalazła się w pakiecie 2.0, który Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego przedstawiła pod koniec stycznia 2026 r., a w lutym aktualizowała.
Czytaj też w LEX: Administracyjnoprawny status cmentarzy >
Wnioskowaliśmy o dodanie artykułu 2a w brzmieniu: za korzystanie z cmentarzy z urządzeń cmentarnych pobieranie są opłaty. Opłaty, takie jak za wjazd pojazdem, korzystanie z kaplicy, ustawienie nagrobka, czy rezerwacja miejsca, nie miały podstawy prawnej. Bo np. rada gminy podejmuje uchwałę z cennikiem i ta uchwała może zostać unieważniona - mówi Grzegorz Cichy.
Przeczytaj także: Nawet 27 kg odpadów na jeden grób - pamięć o zmarłych obciąża miasta
Zmiany legislacyjne blokuje spór między resortami
Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu Związku Miast Polskich, ekspert ds. legislacyjnych i sekretarz strony samorządowej KWRiST ma nadzieję na wprowadzenie zmian w ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Przypomina, że ustawa osiągnęła już wiek emerytalny, a samorządowcy od kilkunastu lat postulują jej nowelizację.
To pewien paradoks, zwłaszcza że dotyczy spraw bardzo wrażliwych, naszego stosunku do osób zmarłych, który wiele mówi także o nas samych. Specyfika tej regulacji polega na jej wielobranżowym charakterze. Nie jest to usprawiedliwienie, ale w praktyce oznacza, że poszczególne resorty „przerzucają się” odpowiedzialnością, twierdząc: „to nie my”. Gdyby mnie ktoś zapytał, czy zmiany zostaną przyjęte, to w ograniczonym zakresie zapewne tak np. w części dotyczącej wydawania karty zgonu – uważa Marek Wójcik.
Jak dodaje, w przypadku kolumbariów sytuacja wydaje się stosunkowo prosta, ponieważ przepisy sanitarne nie obejmują spopielonych zwłok. Zwraca też uwagę na rosnące problemy praktyczne: Przy gigantycznych problemach ze znalezieniem terenów pod cmentarze, zwłaszcza w dużych miastach, rośnie liczba pochówków po kremacji. Coraz większe są również oczekiwania dotyczące miejsc pochówku zwierząt.
Czy cmentarz dla zwierząt to cel publiczny? - sprawdź w LEX >
Mówimy o tym od lat zarówno na forum Komisji Wspólnej, jak i w parlamencie. I od lat pozostaje to problemem nierozwiązanym, co jest dla mnie niezrozumiałe. Ten chocholi taniec powinien się wreszcie skończyć. Mówimy przecież o zmarłych. Mam nadzieję, że tym razem się uda – podsumowuje Marek Wójcik.
Senat analizuje postulat rozsypywania prochów
W kwietniu 2025 r. do Senatu wpłynęła petycja (P11-52/25) w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej, dotyczącej zmiany ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Dotyczy ona legalizacji rozsypywania prochów oraz pochówku w ziemi poza terenami cmentarnymi.
Autor petycji – osoba fizyczna – postuluje:
- dopuszczenie rozsypywania prochów zmarłych w wyznaczonych miejscach, np. na terenach leśnych, parkowych lub wodnych, zgodnie z decyzjami administracyjnymi gmin i miast,
- legalizację pochówku prochów poza cmentarzami, m.in. na terenach prywatnych (np. w przydomowych ogrodach) lub na wyznaczonych terenach ekologicznych, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa sanitarnego,
- utworzenie tzw. „cmentarzy leśnych”, umożliwiających ekologiczną formę pochówku, np. przez wsypanie prochów do ziemi i zasadzenie drzewa w miejscu spoczynku.
W listopadzie petycję rozpatrzyła Komisja Petycji. Podczas posiedzenia Joanna Kujawa z Departamentu Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia wskazała, że prochy powstałe ze spopielenia zwłok nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego, w związku z czym kwestie te nie wymagają regulacji z punktu widzenia zdrowia publicznego. Jednocześnie zaznaczyła, że stanowisko powinny zająć również inne resorty.
Coraz więcej państw dopuszcza rozsypywanie prochów
Komisja postanowiła zwrócić się o opinie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury. Uznano także, że konieczne jest pozyskanie informacji o tym, jak kwestie pochówku są uregulowane w innych krajach europejskich.
Analizę porównawczą w tym zakresie przygotowała dr hab. Agnieszka Piskorz-Ryń, prof. UKSW z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Z jej opracowania wynika, że możliwość rozsypywania prochów w specjalnie wyznaczonych miejscach na cmentarzach lub przy krematoriach dopuszczają wszystkie analizowane państwa: Francja, Hiszpania, Królestwo Niderlandów, Węgry i Włochy. Wyjątkiem są dwa kraje związkowe Austrii – Dolna Austria i Wiedeń – spośród czterech objętych analizą (Dolna Austria, Wiedeń, Salzburg i Styria).
Poza wskazanymi austriackimi krajami związkowymi rozsypywanie prochów jest dopuszczalne także poza cmentarzami, choć szczegółowe rozwiązania różnią się w poszczególnych państwach.
We wszystkich analizowanych krajach – z wyjątkiem Królestwa Niderlandów – dopuszczalne jest także pochowanie urny poza cmentarzem. Z kolei z wyjątkiem Republiki Francuskiej urna może być przechowywana również w domu lub innym miejscu prywatnym.








