Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak ocenia, że widać tendencję wzrostową frekwencji od 2015 roku. Według danych na godz. 17 frekwencja wyniosła 47,89 proc. W wyborach w 2015 roku było to 34,41.

Sędzia Marciniak podkreślił, że wyróżniają się 3 województwa - mazowieckie z frekwencją 51,17 proc., drugie jest małopolskie - 50,27 proc. i trzecie Podkarpacie - 49,19 proc. Ostatnie 3 miejsca z najniższą frekwencja zajmują województwa: kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie i opolskie.

Przestępstwa i wykroczenia związane z wyborami według stanu na godz. 17 to zanotowane 242 zdarzenia.

 


Dane na godzinę 12

Jak podawał przewodniczący PKW wcześniej, frekwencja na godz. 12.00 wyniosła 24,08 proc.  

Dla porównania podał podczas konferencji prasowej, że w wyborach prezydenckich w 2015 r. frekwencja na godz. 12.00 wynosiła 14,61 proc., a w wyborach parlamentarnych w 2019 r. – 18,14 proc.

PKW podsumowuje, że według stanu na godz. 12 najwyższa frekwencja była w województwie mazowieckim - 26,36 proc. Drugie z kolei jest województwo małopolskie, gdzie wyniosła 25,32 proc., a trzecie – podlaskie, w którym notowano 25,16 proc.

W większych miastach najwyższa frekwencja jest w Warszawie - 29,59 proc., dalej jest Zielona Góra, gdzie zanotowano 28,58 proc., a na trzecim miejscu Toruń, gdzie według stanu na godz. 12 do urn poszło 28,42 proc. z wszystkich uprawnionych tam do głosowania.