Czy karany sołtys straci mandat? Sejm zajmie się projektem KO
Do pierwszego czytania skierowano projekt nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym, który ma wyeliminować z organów sołectw i dzielnic osoby prawomocnie skazane. Propozycja Koalicji Obywatelskiej wprowadza nowe przesłanki wygaszenia mandatów, ale budzi wątpliwości co do proporcjonalności ograniczeń i ingerencji w samodzielność gmin. Prokurator Generalny zwraca zaś uwagę, że zaproponowana procedura wygaszania mandatów może okazać się nieskuteczna.

Projekt nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym, pod którym podpisali się posłowie Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, ma na celu - jak przekonują - wyeliminowanie luki prawnej pozwalającej osobom skazanym prawomocnymi wyrokami na piastowanie funkcji w jednostkach pomocniczych gminy: sołectwach i dzielnicach. Jak przekonują posłowie, obecnie regulacje dopuszczają bowiem sytuację, w której w organach pomocniczych gminy zasiadają osoby skazane za przestępstwa umyślne.
Przykłady zasiadania w organach jednostek pomocniczych gminy prawomocnie skazanych przestępców przemawiają za ujednoliceniem przepisów w tym zakresie i eliminacją występującej „patologii prawnej”, która godzi w autorytet władzy publicznej - wskazuje poseł Dominik Jaśkowiec, przedstawiciel wnioskodawców projektu.
Autorzy zmiany wskazują, że dotychczasowy brak wyraźnego upoważnienia ustawowego uniemożliwiał radom gmin skuteczne wprowadzanie ograniczeń dotyczących niekaralności w statutach jednostek pomocniczych. Wprowadzenie zmian, ma więc wypełnić lukę
Zgodnie z propozycją do art. 36 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym dopisane zostanie zastrzeżenie, że sołtys oraz członkowie rady sołeckiej wybierani są spośród nieograniczonej liczby kandydatów mających prawo wybieralności do rady gminy, w której kandydują. Analogiczne ograniczenie zostanie wprowadzone w art. 37 ust. 5 w odniesieniu do członków rad dzielnic (osiedli) oraz zarządów osiedli.
Przeczytaj także: Sołtys z żoną i reszta świata. W wielu gminach wciąż funkcjonują mikrosołectwa
Katalog przesłanek wygaśnięcia mandatu
Projekt zakłada dodanie do ustawy nowego przepisu, który precyzyjnie określa przypadki, w których następuje wygaśnięcie mandatu członka organu jednostki pomocniczej. Katalog ten obejmuje:
- śmierć;
- pisemną rezygnację;
- utratę z mocy wyroku sądowego praw publicznych lub wyborczych;
- częściowe lub całkowite ograniczenie zdolności do czynności prawnych;
- utratę prawa wyborczego w danej gminie, na której obszarze położona jest jednostka pomocnicza gminy lub brak tego prawa w dniu wyborów;
- skazanie prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.
Czytaj też w LEX: Zasada ciągłości władzy a pozycja organów samorządu gminnego >
Wygaśnięcie mandatu ma być stwierdzane przez właściwą terytorialnie radę gminy w drodze uchwały, w terminie miesiąca od wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu. Wygaśnięcie mandatu następować ma z dniem podjęcia uchwały. Projekt wskazuje, że przed podjęciem uchwały zainteresowany członek organu musi mieć zapewnioną możliwość złożenia wyjaśnień.
Miesiąc może być za krótko
Zdaniem Prokuratora Generalnego, o ile projektowane zmiany zasadniczo nie budzą wątpliwości, to problem może wystąpić z procedurą stwierdzenia wygaśnięcia mandatu. Wskazany w projekcie termin „miesiąca od dnia wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu” może być za krótki. Tym bardziej, że trzy wymienione w projektowanym art. 37e ust. 1 przyczyny dotyczą okoliczności powstałych w następstwie prawomocnych orzeczeń sądowych (utrata praw publicznych lub wyborczych, utrata lub ograniczenie zdolności do czynności prawnych, skazanie za określony rodzaj przestępstwa).
Okoliczności te nie są wiedzą powszechną i publicznie dostępną z uwagi m.in. na tajemnicę postępowania i tylko w wyjątkowych wypadkach zapadłe orzeczenie w sprawach karnych podawane są do publicznej wiadomości – wskazuje Dariusz Korneluk, pierwszy zastępca Prokuratora Generalnego.
W praktyce pozyskanie przez radę gminy informacji o przyczynach uzasadniających wygaśnięcie mandatu może być znacznie opóźnione w czasie w stosunku do wystąpienia tej przyczyny tj. daty uprawomocnienia się orzeczenia. Zdaniem Prokuratora Krajowego dotrzymanie miesięcznego terminu na przeprowadzenie procedury wygaszenia mandatu może być znacząco utrudnione, a nawet niewykonalne.
Bardziej uzasadnione wydaje się powiązanie terminu podjęcia uchwały w przedmiocie wygaśnięcia mandatu z dniem powzięcia informacji o wystąpieniu przyczyny wygaśnięcia mandatu – wskazuje Dariusz Korneluk.
Jak nie stracić mandatu? Czyli radny nie wszystko czynić może - zobacz szkolenie online w LEX >
Wystarczy zapis w statutach sołectw i dzielnic
Krytycznie do zaproponowanych rozwiązań podchodzi Związek Powiatów Polskich. Zwraca uwagę, że sołectwa czy dzielnice (osiedla) są jedynie jednostką pomocniczą, nie zaś kolejną jednostką samorządu terytorialnego. Mają pomocniczy charakter, wykonują zadania gminy im powierzone i działają w ramach podmiotowości prawnej gminy. Organy sołectwa są w pełni podporządkowane organom gminy na zasadach uregulowanych w statutach.
ZPP, odwołując się do konstytucyjnej zasady samodzielności jednostek samorządu terytorialnego, uważa, że kwestia prawa wybieralności czy wygaszenia mandatu do wskazanych organów powinna pozostawać w gestii gmin, w ramach których dane jednostki pomocnicze są tworzone.
Czytaj też w LEX: Podstawy funkcjonowania kół gospodyń wiejskich – przyczynek do dyskusji >
Związek wytyka, że zarówno w uzasadnieniu, jak i w deklarowanych skutkach regulacji autorzy zmian, nie wskazują skali zjawiska będącego przedmiotem regulacji, tj. zasiadania w organach jednostek pomocniczych gminy prawomocnie skazanych przestępców.
Nawet jeżeli przyjąć, że jest ona na tyle znaczna, że wymaga interwencji ustawodawcy, to wydaje się, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby przyznanie gminie kompetencji ustawowej do określania w statucie kwestii biernego prawa wyborczego w sołectwach czy dzielnicach, osiedlach i zasad wygaszania mandatów – wskazuje Andrzej Płonka, prezes ZPP.
Takie rozwiązanie wychodzi naprzeciw przedstawionym przez projektodawców wątpliwościom sądów administracyjnych, a także stanowi poszanowanie wewnętrznego ustroju i zasad funkcjonowania jednostek samorządu terytorialnego.
Czytaj też w LEX: Jednostki pomocnicze gminy w miastach wojewódzkich i ich rola w wykonywaniu zadań gminy >
Projekt dzieli ekspertów
Projekt zmian dotyczących zasad pełnienia funkcji sołtysa budzi rozbieżne oceny ekspertów.
Dr Bartosz Mendyk, specjalista od prawa samorządowego, pozytywnie ocenia propozycję wprowadzenia wymogu niekaralności i wyższych standardów etycznych. Podkreśla, że niedawne kontrowersyjne przypadki – jak agresywne zachowania osób pełniących funkcje publiczne – pokazują wagę problemu. Jego zdaniem sołtys, jako lokalny lider, powinien mieć nieposzlakowaną opinię i być „poza wszelkimi podejrzeniami”. Wskazuje też, że w warunkach rosnącej pobłażliwości wobec osób skazanych, ustawowe ograniczenia mogą chronić prestiż funkcji publicznych.
Czytaj też w LEX: Budowanie lokalnej społecznej odporności mieszkańców na zagrożenia >
Krytycznie do projektu podchodzi dr Jakub Dorosz-Kruczyński, ekspert Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Rogulskiego. Zwraca uwagę, że nie przedstawiono dowodów na istnienie istotnego problemu osób karanych ubiegających się o funkcję sołtysa. W jego ocenie pojawia się zasadnicze pytanie: czy sołtys powinien podlegać tak surowym ograniczeniom jak osoby pełniące wyższe funkcje publiczne i czy w ogóle powinno się wykluczać kandydatów z powodu karalności. Ekspert wskazuje, że takie ograniczenia mogą naruszać zasadę proporcjonalności.
Projekt zakłada też m.in. obowiązek zamieszkania w danym sołectwie, co dr Mendyk ocenia jako usunięcie niespójności przepisów i wzmocnienie więzi z mieszkańcami. Z kolei dr Dorosz-Kruczyński ostrzega, że zmiany ograniczą dostęp do funkcji, m.in. wykluczając część cudzoziemców oraz wprowadzając cenzus wieku. W ocenie eksperta FRDL projekt jest niedopracowany i może osłabić samodzielność samorządów, zamiast rozwiązać realne problemy. Przeczytaj więcej: Nowe zasady dla sołtysów i rad dzielnic – projekt KO dzieli ekspertów









