Wciąż bez pomysłu na weryfikację wieku w internecie
Wiele wskazuje, że największym problemem do rozwiązania w pracach nad przepisami, mającymi chronić dzieci przed pornografią i innymi szkodliwymi treściami w internecie, jest weryfikacja wieku osób korzystających z takich przekazów. Jest dość powszechna zgoda, że sama deklaracja użytkownika to za mało, że trzeba wprowadzić jakiś inny mechanizm, ale wciąż nie wiadomo, co to miałoby być. Na forum UE trwają prace nad odpowiednią aplikacją, ale wciąż nie wiadomo, czy i kiedy ona powstanie.

Projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie trafił w ubiegłym roku do Sejmu (druk sejmowy nr UD179), ale Ministerstwo Cyfryzacji wciąż nad nim pracuje. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to drugi kwartał 2026 r., a uchwalenie ustawy przewidywane jest w IV kwartale 2026 r. Warto przypomnieć, że wcześniej taki projekt złożony został w Sejmie 29 maja 2023 r. przez poprzedni rząd, ale nie dokończono nad nim prac. Projektowana ustawa ma rozwiązać szereg problemów w tym zakresie, z których kluczowe to określenie treści, przed którymi miałyby być chronione dzieci, w tym np. ustalenie definicji pornografii. Ale gdy już te trudności zostaną pokonane, kluczową sprawą będzie ustalenie zasad kontroli wieku użytkowników stron zawierających takie treści.
Czytaj: Tak ministerstwo chce chronić małoletnich przed pornografią w internecie>>
Brak definicji może osłabić ochronę dzieci przed pornografią >>
Legalne treści, ale nie dla dzieci
Ministerstwo Cyfryzacji, które jest autorem obecnego projektu, podkreśla, że ustawa ma dotyczyć treści legalnych, ale uznawanych za szkodliwe dla osób niepełnoletnich. Resort jest zdania, że odpowiedzialność za dostęp małoletnich do tego rodzaju treści powinna zostać nałożona na dostawców treści szkodliwych, którzy powinni, zgodnie z założeniami omawianego projektu ustawy, przeprowadzić analizę ryzyka dostępności treści szkodliwych dla osób małoletnich oraz, w przypadku treści pornograficznych, wdrożyć skuteczne metody weryfikacji wieku. Autorzy projektu unikają jednak wskazania, jakie to miałyby być metody. Charakterystyczne jest, że gdy w ministerstwie zorganizowano kilka miesięcy temu publiczne wysłuchanie w sprawie projektu, to w jego trakcie zgłoszono szereg uwag, w niektórych przypadkach dość konkretnych, ale w odniesieniu do wieku skończyło się na ogólnikach. Zgodnie z założeniami, ustawa ma objąć ochroną wszystkie osoby małoletnie (poniżej 18 lat) i skoncentrować się na utrudnieniu dostępu do treści pornograficznych oraz zapobieganiu przypadkowemu zetknięciu się dzieci z takimi materiałami. Dostawcy usług, w ramach których udostępniane są treści pornograficzne (serwisy WWW, platformy), mieliby obowiązek wdrożyć skuteczne mechanizmy weryfikacji wieku użytkownika przed dopuszczeniem do takich treści. Jeżeli dostawca nie wdroży weryfikacji wieku, prezes UKE będzie mógł wpisać domenę do specjalnego rejestru prowadzonego przez NASK, co obliguje operatorów telekomunikacyjnych do jej zablokowania dla użytkowników w Polsce.
Czytaj: Powstanie rejestr porno, dostawcy internetu zablokują strony. Jest projekt ustawy>>
Chronić dzieci skutecznie…, czyli jak?
Można tylko przyklasnąć takiej regulacji, warto jednak spytać, jakie sposoby weryfikacji wieku miałyby według tych przepisów być uznawane za skuteczne. Szczególnie, że jak zauważa w zgłoszonych do projektu uwagach Rzecznik Praw Obywatelskich, stworzenie instrumentów prawnych, które będą pozwalały na skuteczne ograniczenie dostępu dzieci do treści szkodliwych w internecie wymaga ukształtowania przepisów prawa w sposób zgodny z zasadami poprawnej legislacji, konstytucyjnym systemem źródeł prawa, a także wymogami dopuszczalności wprowadzania ograniczeń wolności i praw człowieka. Rzecznik podkreśla, że projekt nie zawiera elementów określających, jak ma nastąpić stosowanie przez usługodawcę oferującego dostęp do treści pornograficznych mechanizmu weryfikacji wieku. - Na jego podstawie trudno określić, na czym w istocie ten mechanizm ma polegać, jak funkcjonować i jakie warunki powinien spełniać – ocenia prof. Marcin Wiącek. I zastrzega, że podstawowe elementy sposobu określenia mechanizmu weryfikacji wieku powinny znaleźć się w projekcie ustawy, ponieważ regulują obowiązki usługodawców oraz ograniczenia prawa do prywatności usługobiorców, stanowiąc materię ustawową. Jak jednak zauważa Mateusz Kupiec, prawnik z krakowskiej kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy, nie jest tak, iż projektodawca całkowicie unika wskazywania możliwych rozwiązań technologicznych, bo w uzasadnieniu projektu Ministerstwo Cyfryzacji odwołuje się m.in. do doświadczeń zagranicznych, w szczególności do wytycznych brytyjskiego regulatora. I wskazuje, że wśród tych rozwiązań wymienia się m.in.: potwierdzanie pełnoletności za pośrednictwem otwartej bankowości (bez przekazywania daty urodzenia), weryfikację dokumentu tożsamości ze zdjęciem połączoną z potwierdzeniem wizerunku użytkownika, ocenę wieku na podstawie cech twarzy, weryfikację przez operatorów sieci komórkowych, wykorzystanie kart płatniczych oraz portfele tożsamości cyfrowej.
Czytaj też w LEX: Europejski portfel tożsamości cyfrowej >
KE proponuje szacowanie wieku, albo weryfikację przez aplikację
Pewne wsparcie dla krajowego ustawodawcy może przyjść z Komisji Europejskiej, która przygotowuje w tym zakresie wytyczne i wskazuje dwie akceptowalne metody dotyczące sprawdzania wieku korzystających: weryfikację wieku (age verification), np. poprzez aplikacje działające w oparciu o urzędowy dokument tożsamości, oraz szacowanie wieku (age estimation). Szacowanie wieku wystarczy w przypadku platform, które mają restrykcje dostępności dla dzieci, ale określają próg wieku na poziomie niższym niż 18 lat, oraz które zidentyfikują co najmniej średnie ryzyka dla małoletnich. Według propozycji KE taka platforma mogłaby wprowadzić weryfikację wieku w oparciu o dokument/aplikację, ale powinna poprzedzić to oceną proporcjonalności, czyli zastanowić się, czy może wprowadzić mniej inwazyjne środki, aby odpowiednio chronić małoletnich, zanim sięgnie po te dalej idące. Jednocześnie trwają prace, zlecone przez Komisję Europejską, nad przygotowaniem aplikacji umożliwiającej weryfikację wieku przez niektóre platformy, opierającą się na wykorzystaniu dokumentów potwierdzających pełnoletniość. Jak wyjaśnia Mateusz Kupiec, zainteresowani usługodawcy będą mogli wbudować obsługę aplikacji w swoje systemy i – po spełnieniu wspólnych specyfikacji technicznych – aktywnie żądać z niego określonych poświadczeń, w tym informacji dotyczących wieku. - Użytkownik uzyska od zaufanego organu publicznego poświadczenie wieku przechowywane w tzw. portfelu, a przy próbie dostępu do usługi objętej ograniczeniem wiekowym usługodawca skieruje do portfela standardowe żądanie weryfikacji. Portfel poinformuje użytkownika o tożsamości podmiotu weryfikującego oraz wymaganym progu wieku (np. 18+), a po świadomej zgodzie wygeneruje kryptograficzny dowód potwierdzający spełnienie tego warunku – tłumaczy ekspert. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ten mechanizm może przełożyć się na praktykę działania platform internetowych.
Czytaj też w LEX: Aspekty ochrony dzieci przed dostępem do treści szkodliwych w Internecie na przykładzie ustaw Chin, Stanów Zjednoczonych i Australii >
W Polsce mObywatel sprawdzi wiek
W Polsce być może wykorzystywana będzie do tego aplikacja mObywatel, która według niedawnej odpowiedzi wiceministra cyfryzacji Michała Gramatyki na pytanie jednego z posłów, ma być rozszerzona o tzw. atrybut wieku, który pozwoli ograniczyć dzieciom dostęp do mediów społecznościowych bez ujawniania innych danych. Wiceminister zapowiedział, że aplikacja mObywatel w grudniu 2026 roku zostanie dostosowana do wymogów unijnego rozporządzenia elDAS 2.0 o tzw. europejski dowód osobisty. Podkreślił, że wtedy każdy z nas będzie musiał logować się do mediów społecznościowych swoimi prawdziwymi danymi. Ponieważ jednak obecnie istniejące funkcjonalności mObywatela były często wprowadzane później niż zapowiadano, nie wiadomo czy ta może być poważnie brana pod uwagę jako element projektowanej ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie.
Czytaj też w LEX: Atrybut w europejskim portfelu tożsamości cyfrowej jako element praktyki bankowej >
Czytaj także: Technologia deepfake wymaga kontroli – czy także karnej? >>




