Prawo pozwoli skuteczniej karać patostreamerów?
Picie alkoholu, kłótnie, wyzwiska, poniżanie innych osób, a także nadużycia seksualne - władze wciąż nie radzą sobie z patostreamerami. Posłowie koalicji rządzącej chcą dodać do kodeksu karnego nowe przepisy, które pozwolą skuteczniej karać osoby zarabiające na tym procederze. Jednocześnie skończyć się ma hazardowe Eldorado, czyli zarabianie przez influencerów na promowaniu kasyn i gier hazardowych - w tym niesławnych lootboxów. Pytanie na ile przepisy okażą się skuteczne w walce z tymi zjawiskami.

Autorzy projektu powołują się na badania, z których wynika, że problem patotreści w sieci dotyka znaczną część młodzieży. 37 proc. nastolatków w przedziale wiekowym 13-15 lat miało kontakt z tego rodzaju materiałami, przy czym 43 proc. natrafia na nie przynajmniej raz w tygodniu, głównie z ciekawości. Z badania "Nastolatki 3.0" przeprowadzonego w 2023 roku przez Państwowy Instytut Badawczy Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej wynika wyraźna rozbieżność między rzeczywistością a świadomością rodziców. Zaledwie 12,9 proc. opiekunów wie, że ich dzieci oglądają patostreamy. Oznacza to dwukrotnie niższą świadomość problemu niż jego faktyczna skala. Co więcej - raporty pokazują, że nastolatki mają coraz większy problem z rozpoznaniem patotreści - w 2020 roku 10,2 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie stwierdzić, czy oglądane materiały są patotreściami, a dwa lata później odsetek ten wzrósł do 16,1 proc.
Jednoręki bandyta dla dwunastolatka - skrzynki z gier wstępem do hazardu>>
Zachęta do przekraczania kolejnych granic
Co więcej - raporty pokazują, że nastolatki mają coraz większy problem z rozpoznaniem patotreści - w 2020 roku 10,2 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie stwierdzić, czy oglądane materiały są patotreściami, a dwa lata później odsetek ten wzrósł do 16,1 proc. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że młodzi ludzie mają problem z rozpoznaniem zachowań nieetycznych, naruszajacych czyjąś godność. Jednocześnie widzą, że może to być całkiem intratna działalność, bo "donejty" (czyli datki przesyłane streamerowi) opiewają na kwoty znacznie przewyższające przeciętne zarobki w naszym kraju. Oczywiście co jakiś czas jakiś patoinfluencer zostaje zatrzymany przez policję, ale są to przypadki jednostkowe. W zeszłym roku do aresztu trafił np. Influencer, który zasłynął z transmitowania suto zakrapianych imprez ze swoimi gośćmi i poniżania ich na wizji - do czego zachęcali zresztą sami widzowie, którzy na czacie i w informacji dołączonej do przekazywanego "donejta" podjudzali streamera do kolejnych czynów.
Innym zjawiskiem, w które ma uderzyć zmiana przepisów, jest reklamowanie hazardu. Autorzy przywołują badania CBOS, według których ponad jeden na dziesięciu grających nastolatków rozpoczął grę na pieniądze jeszcze przed ukończeniem 14 lat. Mimo że reklamowanie gier hazardowych jest - co do zasady - zabronione, to nie obejmuje pewnych, popularnych w internecie zjawisk, tj. tzw. lootboxów (wirtualne skrzynki z przedmiotami do gier). Gra się nimi na zewnętrznych platformach połączonych np. z kontem Steam, a kontrola wieku użytkownika jest iluzoryczna. Jest to gra czysto hazardowa, w której można utopić spore sumy pieniędzy, a reklamowaniem platform zajmowało się (i zajmuje) wielu influencerów. Nie poprzestają oni zresztą na lootboxach, bywa że nie gardzą współpracą z internetowymi kasynami, często zarejestrowanymi za granicą.
Czytaj też w LEX: Znęcanie się nad zwierzętami przez patotwórców jako przyczynek do dyskusji nad problematyką zwalczania postępującej patologizacji cyberprzestrzeni >
Do 5 lat więzienia dla patostreamera
Projektowany przepis art. 255b kodeksu karnego penalizuje publiczne rozpowszechnianie przez sieć teleinformatyczną treści audiowizualnych przedstawiających popełnienie określonych czynów zabronionych. Karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat ma podlegać osoba, która za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia w postaci obrazu lub dźwięku treści przedstawiające:
- popełnienie zagrożonego karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy
- polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem lub zabiciu zwierzęcia, określonych w art. 35 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt lub na znęcaniu się nad głowonogami lub ich zabijaniu;
- stanowiącego naruszenie nietykalności cielesnej, w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby;
- polegającego na realizacji ustawowych znamion czynów zabronionych określonych w art. 107-111 ustawy z dnia 10 września 1999 r. - Kodeks karny skarbowy (loterie, gry hazardowe, kasyna).
Co istotne, wystarczyć ma samo rozpowszechnianie - nawet pozorowanych treści przedstawiających te zjawiska.
Obecnie są trudności z blokowaniem takich treści, zgłaszaniem ich do platform cyfrowych, dlatego musimy mieć jasną ścieżkę karania osób, które takie patostreamy produkują. Osób, które znęcają się nad innymi ludźmi, wykorzystują seksualnie czy dręczą zwierzęta podczas patostreamów - podkreśliła wiceprzewodnicząca KO, szefowa sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży Monika Rosa, składając projekt.
Autorzy projektu podkreślają również, że kryminalizacja patostreamingu jest ważna nie tylko jako regulacja prawna samego zjawiska, ale także ze względu na konieczność zwrócenia uwagi na społeczną odpowiedzialność influencerów. Jako osoby o znacznych zasięgach w mediach społecznościowych, mają oni realny wpływ na postawy i zachowania innych ludzi, zwłaszcza młodych odbiorców. Wprowadzenie przepisów karnych ma więc również wymiar wychowawczy i prewencyjny, sygnalizując, że tego rodzaju działalność niesie za sobą konsekwencje prawne, a osoby publiczne powinny świadomie kształtować swoją aktywność w sieci.
Czytaj też w LEX: Prawnokarna ocena bezprawności zachowań znieważających w Internecie >
Pomysł dobry, ale czy skuteczny
Pytanie, na ile nawet najlepszy przepis może zmienić praktykę. Już teraz bowiem niektóre czyny popełniane przez patostreamerów są karalne, a mimo to rzadko ponoszą oni odpowiedzialność karną. Prawo zakazuje nie tylko podżegania konkretnej osoby do popełnienia danego przestępstwa, ale również publicznego nawoływania i pochwalania popełniania czynów zabronionych. Zgodnie z art. 255 kodeksu karnego zakazane jest publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa, jego pochwalanie lub propagowanie. Przepisy te mają na celu ochronę porządku publicznego - nawoływanie obejmuje wszelkie formy namawiania, zachęcania, skłaniania, podburzania czy podżegania – niezależnie od tego, czy wywołało ono jakikolwiek skutek w postaci popełnienia czynu zabronionego przez osoby adresatów. Odpowiedzialność karna na podstawie art. 255 możliwa jest tylko wtedy, gdy zachowanie sprawcy ma charakter publiczny i dotyczy przestępstwa, a nie wykroczenia. Sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch (lub do lat trzech, jeżeli nawołuje do popełnienia zbrodni).
Problematyczna jest też i będzie kwestia miejsca popełnienia czynu zabronionego. Podobnie jak np. ściganie sprawców w sytuacji, gdy strona lub platforma zlokalizowana jest za granicą. - Zamknięcie tego typu strony w praktyce jest niezwykle trudne - mówi serwisowi Prawo.pl adwokat Andrzej Zorski z kancelarii PZ. - Moim zdaniem jedyną drogą jest tu wystąpienie o pomoc do służb państwa, w którym zlokalizowany jest serwer i podjęcie próby zamknięcia strony i ujęcia sprawcy przez tamtejszą policję - wskazuje.
W LEX znajdziesz artykuły opisujące poprzedni projekt dotyczący patostreamingu:
- Patostreaming – istota projektowanego art. 255b kodeksu karnego >
- Ocena poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny dotyczącej kryminalizacji zjawiska patostreamingu >
Bezkarność prowadzi do eskalacji
Radczyni prawna Aleksandra Ejsmont, wskazuje, że to krok w dobrą stronę, ale należy zadbać o to, by te przepisy były faktycznie stosowane. - To ma aspekt wychowawczy. Jeśli nie wprowadzimy skutecznych rozwiązań, będzie to zachęta do podejmowania takich działań przez kolejnych patostreamerów. Z kolei osoby od najmłodszych lat nasiąkające takimi treściami, będą miały problem z odróżnieniem dobra od zła - wskazuje.
Konieczna jest też edukacja - i to nie tylko dzieci, ale również ich rodziców. - Jest to moim zdaniem fundament przeciwdziałania temu zjawisku. Konieczne jest kształtowanie młodych ludzi, ich poglądów i sposobu postrzegania świata, uświadamianie im, jakie wartości są istotne oraz uczenie podstawowych zasad panujących w społeczeństwie – przede wszystkim tego, że drugiego człowieka ani żadnej żywej istoty nie należy krzywdzić - podkreśla prawniczka.
Czytaj też w LEX: Odpowiedzialność karna uczestników walk typu freak fight >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.




