Siostra wujeczna poszkodowanego Stanisława J., Zofia K. wystąpiła do sądu o zadośćuczynienie za śmierć brata. Jak ustalił sąd, 70-letni mężczyzna został potrącony przez ciężarówkę i w wyniku obrażeń zmarł. Szedł skrajem drogi krajowej K-72, nie poboczem w nocy, przed wschodem słońca. W chwili śmierci Stanisław J. był trzeźwy. Zdarzenie miało miejsce w obszarze zabudowanym, nawierzchnia asfaltowa była sucha, czysta, odcinek drogi prosty. Nie ustalono żadnych bezpośrednich świadków wypadku, a sprawca wypadku odjechał.

Czytaj też: Relacja rodzinna pomiędzy synową lub zięciem a teściami, jako uzasadniająca przyznanie zadośćuczynienia w związku z ich śmiercią >

Pozwanym był Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, od którego Zofia zażądała początkowo 80 tys. zł za krzywdę i ból po śmierci osoby najbliższej. A następnie - 30 tys. zł. Fundusz odmówił wypłaty świadczenia, powołując się na wystąpienie w sprawie przesłanki wyłączającej odpowiedzialność posiadacza pojazdu.

Czytaj: Nowelizacja ustawy o zadośćuczynieniach za naruszenie więzi rodzinnej już obowiązuje>>
 

Oddalenie powództwa

Sąd Rejonowy w Rawie Mazowieckiej 9 lipca 2020 roku oddalił powództwo na podstawie art. 446 par. 4 kc. Sąd ustalił, że zachowanie Stanisława J. było nieprawidłowe, ponieważ znajdował się na jezdni i nie ustąpił miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi. Nie zachował szczególnej ostrożności i niewłaściwie obserwował jezdnię, przez którą przechodził.  Mężczyzna mógł uniknąć wypadku, gdyby zachował należytą ostrożność i korzystał z pobocza, a nie z jezdni. Bezpośrednią przyczyną zgonu był wstrząs urazowy spowodowany ciężkimi obrażeniami wielonarządowymi.

Czytaj też: Osoba pozostająca we wspólnym pożyciu jako osoba najbliższa w rozumieniu art. 446 k.c. >

Silne więzi rodzinne

Ponadto sąd przeanalizował relacje powódki z poszkodowanym: Stanisław J. bratem wujecznym Zofii K. Jego ojciec zmarł, gdy Stanisław miał dwa lata, matka go nie wychowywała. Po śmierci ojca zamieszkał w domu rodzinnym Zofii K. i mieszkał w nim, aż do swojej śmierci. Między nim a powódką było 10 lat różnicy. Kiedy Zofia wyszła za mąż i wyprowadziła się do męża, został w domu z jej matką.

Kiedy zmarła matka powódki, Zofia K. często odwiedzała brata, robiła pranie, sprzątała, gotowała posiłki, zaopatrywała brata w węgiel i drzewo. Kiedy Stanisław podupadł na zdrowiu, powódka opiekowała się bratem, pomagała w codziennej toalecie, myła go, goliła, strzygła. Zofia pomogła bratu uzyskać rentę. Zofia zajęła się pogrzebem. Odwiedza grób brata co niedzielę, zamawia za niego msze święte i daje na wypominki. Po śmierci brata miała wsparcie w dzieciach.

 

 

Biegli z dziedziny ekspertyz wypadku drogowego i medycyny sądowej nie wskazali kategorycznie przebiegu zdarzenia

Odpowiedzialność kierowcy jako samoistnego posiadacza pojazdu mechanicznego za skutki wypadku drogowego oparta jest na zasadzie ryzyka (art. 435 par. 1 k.c. w zw. z art. 436 par. 1 k.c.) i dla jej zaistnienia wystarczające jest wystąpienie pozostającej w związku z ruchem pojazdu mechanicznego szkody. Istota zasady ryzyka sprowadza się do nałożenia na posiadacza pojazdu odpowiedzialności odszkodowawczej niezależnej od istnienia po jego stronie winy, co oznacza, że dowód braku winy (ekskulpacja) nie zwalnia go z odpowiedzialności. Odpowiedzialność ta nie ma jednakże charakteru absolutnego.

Apelacja powódki: jest odpowiedzialność Funduszu

Apelację od tego wyroku wywiodła powódka. Zaskarżonemu orzeczeniu apelująca zarzuciła m.in:

  1. obrazę przepisów prawa procesowego i błędnym ustaleniu, że kierujący samochodem ciężarowym nie miał możliwości uniknięcia wypadku, podczas gdy nienależycie obserwował przedpole jazdy, nie podjął żadnych manewrów obronnych, aby uniknąć zdarzenia oraz błędnym ustaleniu, że zachowanie pieszego stanowi wyłączną winę ,
  2. sprzecznym z logiką ustaleniu, że do zdarzenia doszło na skutek wyłącznej winy poszkodowanego, wobec istnienia wielu braków w materiale dowodowym niewiadomych
  3. naruszeniu art. 6 kc poprzez błędne przyjęcie, że pozwany wykazał wyłączną winę poszkodowanego i błędną wykładnię art. 436 par. 1 i art. 435 par. 1 kc.


SO: Wina kierowcy też była

Sąd Okręgowy uznał, że apelacja powódki jest w części zasadna. Sąd przyznał rację skarżącej, że sąd I instancji nie wziął pod uwagę, iż sprawca wypadku nie podjął żadnych manewrów obronnych, aby uniknąć zdarzenia, o czym świadczy choćby brak śladu hamowania, oraz odjechał z miejsca wypadku, nie udzieliwszy pomocy poszkodowanemu.

Wadliwie także Sąd Rejonowy przyjął, że pieszy niewłaściwie obserwował jezdnię oraz mógł nagle wtargnąć pod jadący pojazd, co jest ustaleniem dowolnym.

Nieprawidłowe jest także bezkrytyczne oparcie ustaleń faktycznych w sprawie na opiniach biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego oraz medycyny sądowej i patomorfologii. Podczas gdy nie ustalono prędkości i śladu hamowania.

Sąd II instancji wskazał, że pojazd mógł ominąć pieszego bez konieczności wjeżdżania na przeciwny pas ruchu. Sąd Okręgowy stwierdził, że do zdarzenia drogowego doszło nie tylko na skutek wyłącznej winy poszkodowanego.

Czytaj też: Odszkodowanie z ubezpieczenia wypadkowego, roszczenia cywilne w związku z wypadkiem przy pracy pracownika będącego pod wpływem alkoholu w orzecznictwie >

Zarzut naruszenia art. 436 par. 1 k.c. w zw. z art. 435 par. 1 k.c. należy uznać za uzasadniony. Rację ma skarżąca wywodząc, że w sytuacji braku dowodów wykazujących błędy istniejące wyłącznie po stronie pieszego, gdy zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na błędy w technice i taktyce jazdy kierującego. Przesłanka egzoneracyjna w postaci wyłącznej winy nie została zatem udowodniona.

Więź emocjonalna ze zmarłym

Sąd Okręgowy ustalił, że zmarłego i powódkę łączyły bliskie więzi emocjonalne, a ustalenia w tym zakresie poczynione przez Sąd instancji są pełne i nie budzą wątpliwości.

Na gruncie  tej sprawy szczególnego znaczenia nabiera pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 3 czerwca 2011 r.,  o sygnaturze III CSK 279/10, zgodnie z którym roszczenie z art. 446 par. 4 k.c. ma na celu kompensację doznanej krzywdy, tj. złagodzenie cierpienia wywołanego śmiercią osoby bliskiej oraz pomóc osobie pokrzywdzonej w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym rzeczywistości. Dodać też trzeba, że krzywda w postaci cierpień psychicznych w wyniku śmierci osoby najbliższej, bez względu na poziom wrażliwości strony powodowej, jest oczywista i nie wymaga dowodu.

Zatem kwota 30 tys. zł jest, w ocenie Sądu Okręgowego adekwatna do stopnia doznanej przez powódkę krzywdy. Jednakże okoliczności badanej sprawy zobowiązują sąd do postawienia tezy o przyczynieniu się poszkodowanego do powstania szkody.

Sąd przyjął sprawstwo kierowcy pojazdu ciężarowego i przyczynienie się poszkodowanego do wystąpienia szkody w 80 procentach, co skutkowało zmniejszeniem zadośćuczynienia do 6 tys. złotych.

Z tych względów, uzasadniona w części apelacja skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku.

Sygn. akt III Ca 1511/20, wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 9 marca 2022 r.

 

Małgorzata Balwicka-Szczyrba, Anna Sylwestrzak

Sprawdź  
POLECAMY