Strasburg: Państwo ma skutecznie chronić kobiety przed przemocą domową
Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 9 lipca stwierdził, że na państwie-stronie Konwencji praw człowieka spoczywa obowiązek przyjęcia systemowych i skutecznych rozwiązań chroniących kobiety przed przemocą domową. Skarga dotyczyła Rosji, gdzie zdaniem ETPC zarówno przepisy jak praktyka nie spełniają europejskich standardów.

Nękanie przez byłego partnera, państwo bezczynne
Skargę do Trybunału wniosła obywatelka Rosji, która w 2015 r. rozstała się ze swoim partnerem. Mężczyzna zareagował na rozstanie wyjątkowo agresywnie: zagroził, że zabije skarżącą, jeśli do niego nie wróci, a do 2018 r. dopuścił się względem kobiety szeregu czynów naruszających jej godność osobistą i integralność cielesną. Atakował ją wielokrotnie fizycznie, podejmował próby porwania, prześladował ją, kopnął ją w brzuch, kiedy była w ciąży, co przyniosło skutek w postaci utraty ciąży, próbował uszkodzić hamulce w jej samochodzie, porwać z taksówki, ukradł jej torbę z dokumentami i telefonami komórkowymi.
Skarżąca, uciekając przed byłym partnerem, wyprowadziła się do Moskwy. Jej prześladowca wyśledził ją w Internecie poprzez strony pośrednictwa pracy, upozorował rozmowę o pracę i porwał skarżącą z powrotem do rodzinnej miejscowości. Innym razem skarżąca znalazła w swojej torbie podrzucony jej nadajnik GPS, który umożliwiał mężczyźnie nachodzenie jej w domu. Skarżąca o każdym takim zdarzeniu informowała policję i żądała podjęcia środków karnych przeciwko jej prześladowcy - bezskutecznie.
Dopiero w marcu 2018 r. wszczęto postępowanie dotyczące wyłącznie umieszczenia w mediach społecznościowych zdjęć skarżącej przez jej byłego partnera bez jej zgody. Obecnie skarżąca zmieniła nazwisko i w ten sposób chroni swoją prywatność. Przed Trybunałem skarżąca zrzuciła, iż bezczynność krajowych organów władzy w jej sprawie sprowadzała się do naruszenia zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania z art. 3 Konwencji o prawach człowieka oraz zakazu dyskryminacji ze względu na płeć z art. 14 Konwencji.
Trybunał zgodził się ze skarżącą i potwierdził naruszenie art. 3 i art. 14 Konwencji.
Przemoc domowa to nieludzkie i poniżające traktowanie
Trybunał nie miał żadnych wątpliwości, iż zarówno fizyczne obrażenia doznane przez skarżącą, jak i wpływ abuzywnego zachowania jej byłego partnera na jej psychikę, wyczerpały próg dolegliwości pozwalający na zastosowanie art. 3 Konwencji. Skarżąca bezsprzecznie była ofiarą nieludzkiego i poniżającego traktowania, a krajowe organy władzy miały obowiązek podjęcia skutecznych środków w jej sprawie celem jej ochrony.
Czytaj: Strasburg: Przemoc domowa uzasadnia odmowę wydania dziecka do państwa jego stałego pobytu>>
Przemoc domowa musi być ścigana karnie i z urzędu
Tymczasem w prawodawstwie rosyjskim zjawisko przemocy domowej w ogóle nie zostało odzwierciedlone w przepisach prawnych, ani w charakterze osobnego czynu karalnego, ani znamienia czynów penalizowanych na podstawie innych przepisów karnych. Rosja w ogóle nie przyjęła żadnego systemu przeciwdziałania formom przemocy domowej, a obecny stan prawa karnego uniemożliwia przeciwdziałanie wielu formom przemocy domowej (takim jak przymus finansowy i fizyczny, abuzywne i kontrolujące zachowanie partnera i tym podobne).
Co więcej, prawo rosyjskie nie przewiduje ścigania w trybie publicznoskargowym czynu w postaci spowodowania rozstroju zdrowia mniejszej wagi ani znęcania się nad członkiem rodziny. Tym samym ofiary przemocy domowej same muszą zebrać dowody i wnieść prywatny akt oskarżenia przeciwko sprawcy, od którego często pozostają zależne faktycznie lub finansowo, z którym mieszkają pod jednym dachem, i który jest członkiem ich rodziny. To, zdaniem Trybunału, nakłada zbyt wielkie obciążenie na ofiary przemocy domowej i jest sprzeczne ze standardami Konwencji. Trybunał przypomniał, iż zgodnie z jego orzecznictwem krajowe organy ścigania winny mieć możliwość prowadzenia w takich sprawach postępowania z urzędu, nawet jeżeli ofiara wycofuje swoją skargę.
Trzeba odpowiednio reagować na zawiadomienie o przemocy w rodzinie
Po drugie, reakcja władz rosyjskich na informacje o niedozwolonym traktowaniu skarżącej była rażąco nieadekwatna. Mimo poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa skarżącej, organy władzy krajowej nie zrobiły nic, aby ją chronić, co umożliwiło byłemu partnerowi skarżącej jej dalsze bezkarne nękanie. W prawie rosyjskim brak jest możliwości stosowanych powszechnie w innych prawodawstwach państw członkowskich Rady Europy, które pozwalają na orzeczenie zakazu zbliżania się i kontaktu sprawcy z ofiarą. Brak jest w ogóle systemowych rozwiązań pozwalających na walkę z przemocą domową i pomocy jej ofiarom.
Po trzecie, nie wszczęto i nie przeprowadzono skutecznego postępowania w sprawie traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji, którego ofiarą padła skarżąca. Mimo kolejnych zawiadomień, zaświadczeń lekarskich, obrażeń i powtarzających się sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa i zdrowia skarżącej, policja ograniczyła się do przesłuchania sprawcy i zasugerowania mu, aby oddał skarżącej zabrane jej rzeczy i ewentualnie naprawił te przedmioty, które zniszczył w ataku złości. Mimo informacji o popełnieniu przez sprawcę poważnych czynów ściganych z oskarżenia publicznego - takich jak porwanie, spowodowanie przerwania ciąży, grożenie śmiercią - organy ścigania nie podjęły żadnego działania z urzędu, a sprawca pozostał bezkarny. Wszystkie te okoliczności sprawiły, iż Trybunał nie miał wątpliwości co do naruszenia przez Rosję zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania skarżącej i art. 3 Konwencji.
Przemoc domowa to dyskryminacja kobiet
Trybunał wskazał również, iż zjawisko przemocy domowej dotyczy przede wszystkim kobiet, a dowody przedstawione w tym postępowaniu pozwoliły mu na przyjęcie wniosku o istnieniu poważnej systemowej dyskryminacji ze względu na płeć w zakresie walki z przemocą domową w Federacji Rosyjskiej. Trybunał odniósł się również w tej mierze do dekryminalizacji w 2017 r. w Rosji napaści i naruszenia integralności fizycznej członka najbliższej rodziny, a także do braku skutecznych środków prawnych pozwalających na odseparowanie sprawcy przemocy domowej od ofiar. Poprzez wieloletnie tolerowanie przez władze rosyjskie atmosfery dopuszczalności stosowania przemocy wobec kobiet i bezkarności sprawców, Rosja nie wywiązała się ze swego obowiązku działania na rzecz równouprawnienia płci i stworzenia warunków, które pozwalałyby kobietom na życie bez lęku przed przemocą domową i zapewniałyby im równe traktowanie wobec prawa. Miało tym samym miejsce również naruszenie zakazu dyskryminacji z art. 14 Konwencji.
W Polsce lepiej, ale nie idealnie
W polskiej rzeczywistości prawnej walka z przemocą domową również pozostawia wiele do życzenia, jakkolwiek polskie przepisy prawne dają organom władzy większe możliwości w tej mierze. Trzeba w tym względzie wskazać na art. 207 kodeksu karnego, który przewiduje ściganie z urzędu za czyn w postaci znęcania się nad osobą najbliższą. Zgodnie z art. 39 kodeksu karnego sąd może orzec względem skazanego zakaz przebywania w określonych miejscach lub zbliżania się i kontaktowania z określonymi osobami, a także nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym. Zgodnie z art. 15a ustawy o Policji, funkcjonariusz policji ma prawo zatrzymać sprawcę przemocy w rodzinie stwarzającego zagrożenie dla życia i zdrowia.
Od 2005 r. obowiązuje w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, a na podstawie art. 9b tej ustawy wprowadzono w życie procedurę "Niebieskiej Karty", umożliwiającą interwencję w środowisku rodzinnym bez zgody osoby dotkniętej przemocą w rodzinie. Te i inne środki prawne będą jednak niewystarczające, jeżeli nie będą szybko i skutecznie stosowane przez właściwe organy władzy. Samo istnienie przepisu prawnego pozwalającego na interwencję w sytuacji przemocy domowej nie oznacza, że problem przemocy w rodzinie znika. Konieczne są więc dalsze działania prawne, praktyczne i społeczne, które państwo ma obowiązek podejmować w świetle Konwencji o prawach człowieka, aby skutecznie przeciwdziałać przemocy domowej i dyskryminacji kobiet w tej sferze.
Volodina przeciwko Rosji - wyrok ETPC z dnia 9 lipca 2019 r., skarga nr 41261/17.
Czytaj: Opinia do Strasburga: Przemoc domowa w Polsce problemem systemowym>>




