Michał Wójcik (na zdjęciu) w piątek podczas konferencji prasowej w Gdańsku poinformował, że pod projektem ustawy Solidarnej Polski "W obronie chrześcijan", która ma na celu m.in. ochronę symboli religijnych, zebrano już ponad 150 tys. podpisów. - Po sześciu tygodniach mogę powiedzieć, że mamy uzbierane grubo ponad 150 tysięcy podpisów - poinformował. Dodał, że niebawem projekt zostanie złożony do laski marszałkowskiej.

Głównym promotorem inicjatywy jest wiceminister sprawiedliwości i poseł Solidarnej Polski Marcin Warchoł, którzy poinformował na początku lipca, że marszałek Sejmu ogłosiła rejestrację komitetu, który dostał trzy miesiące na zebranie 100 tysięcy podpisów pod inicjatywą obywatelską w obronie chrześcijan i ludzi wierzących. - Będziemy zbierać wszędzie, rozpoczynamy w Częstochowie - zapowiedział. 

100 tys. podpisów wystarczy do procedowania projektu w Sejmie. - Mieliśmy na to trzy miesiące, udało się w pięć tygodni zebrać wymagane 100 tysięcy. Dalej jednak będziemy zbierać podpisy – zapowiedział tydzień temu minister Wójcik.

- Jest to inicjatywa Solidarnej Polski, ale ma ona głębokie podstawy społeczne, bo to do nas zgłaszają się przerażeni obywatele różnych wyznań - powiedział Marcin Warchoł. - Dzisiaj hordy barbarzyńskie atakują kościoły, przerywają msze św. Nie możemy się na to zgodzić. Ta ustawa jest prowolnościowa i proobywatelska. Namawiamy wszystkich do składania podpisów - mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie.

PiS nie poparł, to inicjatywa obywatelska

Lansowany przez polityków Solidarnej Polski projekt nawiązuje do wniesionego wiosną tego roku do Sejmu projektu zmian w Kodeksie karnym, , zgodnie z którym, "kto publicznie lży lub wyszydza Kościół lub inny związek wyznaniowy o uregulowanej sytuacji prawnej, jego dogmaty i obrzędy, podlega karze do 2 lat pozbawienia wolności". Ponieważ tamten projekt nie został poparty przez PiS, Solidarna Polska zapowiedziała złożenie obywatelskiego projektu zmiany w tej sprawie.

Więcej: Jeszcze nie stos, ale państwo ma skuteczniej ścigać za obrażanie religii. Jest już projekt>>

 


W czerwcu powstał Komitet ustawodawczy "W obronie wolności chrześcijan", którego celem komitetu jest zgłoszenie obywatelskiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego, który miałby penalizować "publiczne lżenie lub wyszydzanie" Kościoła lub związku wyznaniowego. - Wolność religijna jest jednym z podstawowych praw człowieka, jest wyjątkowym prawem, bo wykracza poza doczesne tu i teraz - mówił Warchoł. Dodał, że prokuratura w latach 2009-2015 prowadziła 163 postępowania w sprawach agresji i dyskryminacji wobec chrześcijan, a "w tej chwili jest to 2 tys. 435". "Skala jest gigantyczna i nie możemy pozwolić na to, by sprawcy byli uniewinniani" - podkreślił.

Wolnościowy ustawa dla wszystkich

Marcin Warchoł zapewnił jednocześnie, że również osoby niewierzące mogą podpisywać się pod obywatelskim projektem. - Chronimy bowiem wolność sumienia i wyznania. To jest ustawa prowolnościowa, ona nie jest przeciwko nikomu, ona jest za wolnością i możliwością spokojnego wyznawania religii, modlenia się - powiedział Warchoł.

Solidarna Polska proponuje, aby artykuł ten otrzymał brzmienie: "Kto publicznie lży lub wyszydza Kościół lub inny związek wyznaniowy o uregulowanej sytuacji prawnej, jego dogmaty i obrzędy podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Tej samej karze podlegałby ten, "kto publicznie znieważa przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych".

Jednocześnie miałby zostać wprowadzony do Kodeksu karnego art. 27a, zgodnie z którym "nie popełnia przestępstwa, kto wyraża przekonanie, ocenę lub opinię związane z wyznawaną religią głoszoną przez kościół lub inny związek wyznaniowy o uregulowanej sytuacji prawnej, jeżeli nie stanowi to czynu zabronionego przeciwko wolności sumienia i wyznania lub publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa lub pochwały jego popełnienia".

Czytaj także: Rząd ma program na rzecz równego traktowania>>