Czytaj: Sąd: Marsz Niepodległości nielegalny, więc grupa "14 Kobiet z Mostu" ma zgodę na zgromadzenie 11 listopada>>

W skardze nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego zarzucono, że przyjęcie przez sądy nieprawidłowej wykładni przepisów doprowadziło do ograniczenia wolności zgromadzeń gwarantowanej w art. 57 Konstytucji RP.

Czytaj w LEX: Skarga nadzwyczajna w praktyce >

Z uwagi na grożącą nieodwracalną szkodę przejawiającą się w uniemożliwieniu organizacji patriotycznego wydarzenia o bogatej tradycji, w ważną narodową rocznicę, Prokurator Generalny wniósł także o wydanie przez Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowienia o wstrzymaniu wykonania decyzji z 29 października 2021 r. 

Skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego, w której zawnioskowano o uchylenie decyzji zakazującej rejestracji Marszu Niepodległości jako zgromadzenia cyklicznego została z powodów formalnych zwrócona do sądu apelacyjnego - wynika z opublikowanej w poniedziałek 8 listopada po południu informacji Sądu Najwyższego. Jak przypomniał rzecznik SN sędzia Aleksander Stępkowski "skargę nadzwyczajną wnosi się do SN za pośrednictwem sądu powszechnego, którego orzeczenie zostało zaskarżone". 

Natomiast w poniedziałek przed południem poinformowano, że Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił wniosek PG o wstrzymanie wykonania decyzji sądu zakazującej rejestracji tego marszu.

Organizatorzy marszu za późno zorientowali się, że wydarzenie straciło w tym roku status zgromadzenia cyklicznego - niedopatrzenie wykorzystali aktywiści, którym z ulubioną imprezą narodowców niespecjalnie po drodze, i zarejestrowali swoje zgromadzenia na trasie. Ma to skutek nie tylko dla tego wydarzenia, ale również dla zarejestrowanych już zgromadzeń, które miały się odbyć w tym czasie. Wszystko za sprawą budzącej kontrowersje noweli - Prawa o zgromadzeniach z 2017 r., która wprowadziła możliwość organizowania zgromadzeń cyklicznych. Za takie uznając m.in. wydarzenia organizowane dla uczczenia doniosłych dla Polski wydarzeń, jeżeli odbywały się w ciągu ostatnich trzech lat.

Marsz Niepodległości zmotoryzowany, a obok niego zamieszki>>

Sąd uchyla decyzję wojewody

Organizatorzy Marszu Niepodległości za późno zauważyli, że organizowane przez nich wydarzenie straciło w tym roku status zgromadzenia cyklicznego. Wykorzystała to grupa "14 Kobiet z Mostu". Aktywistki zgłosiły do Urzędu m. st. Warszawy marsz, który miał 11 listopada 2021 r. odbyć się na trasie Marszu Niepodległości - czyli od Ronda Dmowskiego, Alejami Jerozolimskimi i mostem Poniatowskiego na błonia Stadionu Narodowego. Spostrzegłszy swoje niedopatrzenie, narodowcy wystąpili z wnioskiem o rejestrację zgromadzenia cyklicznego - wniosek został przez wojewodę mazowieckiego rozpatrzony pozytywnie i Marsz Niepodległości na kolejne trzy lata odzyskał status zgromadzenia cyklicznego. Z postanowieniem tym nie zgodził się warszawski ratusz. W konsekwencji prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaskarżył tę decyzję do sądu. W środę 27 października br. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego wydarzenia "Marsz Niepodległości". Sąd Apelacyjny utrzymał orzeczenie w mocy. Organizatorzy wyrokiem się nie przejęli.

- Tego święta, tej uroczystości, tego ważnego wydarzenia jakim jest Marsz Niepodległości nikt nam nie odbierze, nie odbiorą nam politycy, którzy chcą doprowadzić do wojny wewnętrznej, wojny domowej pomiędzy nami Polakami - nie w sensie militarnym, ale w sensie medialnym, w sensie narracji, ale i w sensie eskalowania wzajemnej agresji. Na to, my, polscy patrioci, nie możemy się zgodzić i przeciwstawiamy się takiemu działaniu - powiedział. Zgromadzenie będzie zatem nielegalne i powinno spotkać się ze stanowczą reakcją policji.

 


 

Czytaj w LEX: Wolność zgromadzeń w czasie epidemii >

 

Pierwszeństwo zgromadzenia cyklicznego nawet, gdy wniosek jest spóźniony

Jeśli decyzja wojewody miałaby obowiązywać, uniemożliwiłaby organizację innych, zarejestrowanych na tej trasie wydarzeń. Spore wątpliwości budziłoby też bezpieczeństwo samego marszu - w zeszłym roku odbył się nielegalnie i w dodatku zakończył się bijatyką z policją oraz podpaleniem mieszkania, w którego oknie wisiał transparent Strajku Kobiet.  Przepisy ustawy - Prawo o zgromadzeniach nie pozostawiają wątpliwości, jeżeli wojewoda wydał zgodę na odbycie zgromadzenia cyklicznego w miejscu i czasie, w których miało się odbyć inne zgromadzenie, organ gminy, w ciągu 24 godzin od otrzymania informacji o zarejestrowaniu zgromadzenia, wydaje decyzję o zakazie organizacji tego zgromadzenia. Nawet jeżeli było zgłoszone wcześniej.

Czytaj w LEX: Nieważność decyzji administracyjnej po nowelizacji KPA >

 

Czytaj w LEX: Wolność zgromadzeń w czasie epidemii >

 

- Moim zdaniem skoro zgromadzenie jest cykliczne, to nie można zgłosić innych zgromadzeń w tym samym czasie i miejscu, nawet jeżeli zgłaszałyby to te same osoby - mówi Prawo.pl prof. Robert Suwaj z kancelarii Suwaj Zachariasz Legal. Oznacza to, że akurat w tym przypadku uprzywilejowanie zgromadzenia cyklicznego zadziała na niekorzyść organizatorów, bo ściśle będą musieli trzymać się limitu.

Dodatkowo uczestnicy zgromadzenia - jeżeli obostrzenia zostaną utrzymane - muszą zachować 1,5 m między sobą i jako że marsz odbywa się na ulicy, nie muszą nosić maseczek. Organizator zgromadzenia ma obowiązek poinformować uczestników o zasadach udziału oraz treści opinii Sanepidu w kwestii zagrożeń dla uczestników w związku z sytuacją epidemiczną w danej gminie.