Zgodnie z przyjętą nowelą, w sytuacji gdy nie będzie wymaganego kworum do dokonania wyboru kandydatów na prezesa Sądu Najwyższego, czyli 2/3 członków zgromadzenia sędziów izby SN, na kolejnym posiedzeniu wystarczyła już co najmniej połowa, a jeśli i wtedy się nie uda - co najmniej 1/3 członków. Ustawa doregulowuje też kwestie uprawnień sędziego Sądu Najwyższego, któremu prezydent powierzył "wykonywanie obowiązków Prezesa SN" oraz uregulowania sposobu tworzenia, przetwarzania oraz archiwizowania bądź niszczenia akt sądowych w sprawach rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy. 

Czytaj: Jedna trzecia sędziów wybierze prezesa SN? Prezydent proponuje zmiany>>

Zmiany wprowadzane są jednak pod hasłem wydłużenia czasu na wnoszenie skargi nadzwyczajnej, podobny projekt wniósł senat. Chodzi o wydłużenie o dwa lata - do kwietnia 2023 r. - terminu na wniesienie do SN skargi nadzwyczajnej od orzeczeń zapadłych po 1997 r. a przed wejściem w życie przepisów nowej ustawy o SN (czyli kwietnia 2018 r.). 

Za uchwaleniem ustawy głosowało 253 posłów, 197 zagłosowało przeciwko, a pięciu wstrzymało się od głosu. Za ustawą zagłosowali wszyscy obecni członkowie klubu PiS, ale też m.in. dziewięciu posłów klubu KO, jedna posłanka Lewicy oraz dwóch posłów Koalicji Polskiej. Za wyjątkiem jednej osoby ustawę poparło też koło Konfederacji.

Wcześniej odrzucono wniosek KO o odrzucenie ustawy w całości oraz dwie poprawki autorstwa tego klubu. Chodziło o wykreślenie propozycji umożliwiającej prezydentowi mianowanie osoby pełniącej obowiązki prezesa danej izby SN oraz rozszerzającej uprawnienia I prezesa SN do decydowania o składach orzekających w zagadnieniach prawnych.

Zobacz procedurę w LEX: Badanie dopuszczalności skargi nadzwyczajnej przed Sądem Najwyższym ze względu na zachowanie terminu do jej wniesienia w sprawie cywilnej >

Czytaj: Skarga nadzwyczajna namieszała w SN - sędziowie głowią się, który wyrok i jak wzruszyć>>

Pod "hasłem skargi" zmiany kadrowe

Propozycja prezydenta wzbudziła dużą dyskusję, były trzy wnioski o jej odrzucenie. - W przekazach KPRP tworzy się obraz, jakoby pan prezydent troszczył się o sposób funkcjonowania skargi nadzwyczajnej, ale jest to obraz fałszywy - mówił podczas I czytania poseł KO Arkadiusz Myrcha, wskazując, że jeśli prezydent "tak troszczy się" o ten instrument, to jego kancelaria powinna dołączyć do podmiotów uprawnionych do składania takiej skargi. - Prawdziwą intencją tego projektu nie jest skarga nadzwyczajna, tylko zmiany personalne w Sądzie Najwyższym - ocenił.

- Pamiętamy, jak w poprzedniej kadencji wyglądały wybory I prezesa SN. Wysłannicy władzy (...) przeprowadzili w ogromnym chaosie wybór I prezesa Sądu Najwyższego, którego wybór i legitymacja są kwestionowane. Dlatego pan prezydent teraz w swoim projekcie ustawy proponuje, żeby te rozwiązania, które zawiodły, przenieść na prezesów wszystkich izb. Kończą się kadencje, więc jest okazja, żeby władza zrobiła skok na stanowiska - mówił.

Chodzi o kadencje prezesów dwóch izb Sądu Najwyższego, prezesa Izby Cywilnej Dariusza Zawistowskiego oraz prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Józefa Iwulskiego, które kończą się w sierpniu bieżącego roku.

W podobnym tonie wypowiadała się posłanka Lewicy Anna-Maria Żukowska, które wskazywała, że "gdyby celem było tylko przedłużenie terminu na wniesienie skargi nadzwyczajnej, można byłoby po prostu poprzeć projekt senacki". - Prezydent nie ma odwagi powiedzieć wprost, że chce stworzyć mechanizm ręcznego zarządzania Sądem Najwyższym - oceniła. Jej zdaniem, prezydencki projekt zmierza do tego, by nowych prezesów poszczególnych izb wybrać jedynie głosami "nowych sędziów".

Jak nie 2/3 to 1/3 - czyli wybór prezesa 

Zgodnie z obowiązującym artykułem 15 par. 3 ustawy o Sądzie Najwyższym do kandydatów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego oraz ich wyboru przez zgromadzenie sędziów izby Sądu Najwyższego stosuje się przepisy art. 12 par. 2 i art. 13, które regulują kwestie związane z wyborem pierwszego prezesa SN. 

Przyjęta ustawa doprecyzowanie kwestie kworum (w przepisach dotyczących wyboru pierwszego prezesa podana są konkretne liczby sędziów). I tak do dokonania wyboru kandydatów na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego, wymagana ma być obecność co najmniej 2/3 członków zgromadzenia sędziów izby Sądu Najwyższego. Jeżeli wyboru nie dokonano ze względu na brak wymaganego kworum, do dokonania wyboru na kolejnym posiedzeniu wymagana jest obecność co najmniej 1/2 członków zgromadzenia sędziów izby Sądu Najwyższego. Jeżeli także na tym posiedzeniu wyboru nie dokonano ze względu na brak wymaganego kworum, wybór może zostać dokonany na kolejnym posiedzeniu w przypadku obecności co najmniej 1/3 członków zgromadzenia sędziów izby Sądu Najwyższego. 

- Proponowana zmiana ma na celu zagwarantowanie możliwości wyboru prezesa Sądu Najwyższego, co — z uwagi na ustawowe obowiązki i uprawnienia prezesów Sądu Najwyższego jest istotne dla prawidłowej organizacji prac poszczególnych izb SN - wskazano w uzasadnieniu.

Czytaj: Będzie dłuższy czas na wnoszenie skargi nadzwyczajnej - inicjatywa prezydenta>>

Wskazano też w niej uprawnienia sędziego Sądu Najwyższego, któremu prezydent powierzyłby "wykonywanie obowiązków prezesa Sądu Najwyższego". I tak sędzia ten, oprócz zwołania zgromadzenia sędziów izby Sądu Najwyższego w celu wyboru kandydatów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego, będzie wykonywał obowiązki i uprawnienia Prezesa Sądu Najwyższego określone w ustawie - wynika z  par. 4. 

Zagadnienie prawne - skład wyznaczy I prezes

Ustawa wprowadza zasadę, że w przypadku przedstawienia wniosku o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu, jeżeli w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności w "wykładni przepisów prawa będących podstawą ich orzekania i zachodzi potrzeba zapewnienia jednolitości orzecznictwa (czyli wniosek nie jest związany z konkretną sprawą rozpatrywaną przez Sąd Najwyższy), do przydziału takiego wniosku oraz wyznaczenia składu orzekającego, jak również do kolejności rozpoznawania wniosku, znajdą odpowiednie zastosowanie przepisy określone w art. 80 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (czyli przydziału spraw i wyznaczenia składu orzekającego dokonuje prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą danej izby).

Z tym, że jeżeli wniosek został przedstawiony przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego albo z wnioskiem o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego w pełnym składzie SN albo składzie połączonych izb wystąpił Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz, w zakresie swojej właściwości, Prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Przewodniczący Rady Dialogu Społecznego, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznik Finansowy i Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, - obowiązki i uprawnienia Prezesa Sądu Najwyższego w zakresie przydziału spraw oraz wyznaczania składu orzekającego i określania kolejności rozpoznania sprawy wykonuje Pierwszy Prezes SN.

 


Akta papierowe i zdygitalizowane

Nowela wprowadza też przepisy dotyczące przetwarzania i dostępu do akt. I tak zgodnie z nią akta w SN mają być przetwarzane w postaci papierowej oraz z wykorzystaniem systemu elektronicznego, mają być udostępniane stronom i uczestnikom postępowania, a strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi z tych akt.

Akta wszystkich zakończonych prawomocnie spraw sądowych Sądu Najwyższego mają być przechowywane się w SN przez okres niezbędny ze względu na rodzaj i charakter sprawy oraz znaczenie materiałów zawartych w aktach jako źródła informacji. Po tym okresie mają być przekazane do właściwych archiwów państwowych albo zniszczone.

Co ważne to prezydent w drodze rozporządzenia określi: sposób tworzenia i przetwarzania akt, oraz warunki i tryb ich niszczenia.
Ma przy tym uwzględnić w szczególności warunki elektronicznego zarządzania dokumentacją. 

Zobacz procedury w LEX:

Badanie dopuszczalności skargi nadzwyczajnej przed Sądem Najwyższym ze względu na wymagania konstrukcyjne skargi w sprawie cywilnej >

Badanie dopuszczalności skargi nadzwyczajnej przed Sądem Najwyższym ze względów podmiotowych oraz przedmiotowych w sprawie cywilnej >