To jedna strona medalu. Druga - to jak określają to specjaliści - kompresja populacji osób karnie izolowanych. Bo do więzień trafiają obecnie trudniejsze przypadki niż - jak mówią - 20, 30 lat temu. Za poważniejsze przestępstwa, z różnego rodzaju zaburzeniami, z którymi w normalnym schemacie oddziaływań penitencjarnych pracuje się zdecydowanie trudniej.

- Dlatego, trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że ci sprawcy, którzy mają stosunkowo niskie prawdopodobieństwo powrotu do przestępstwa, powinni od razu przechodzić do półwolnościowego schematu, z niewielkim udziałem środków oddziaływania penitencjarnego. Próbując ich na siłę resocjalizować możemy im tak naprawdę zaszkodzić. Trudniejsi skazani mogą wywierać na nich negatywny wpływ - mówi profesor Tomasz Kalisz, kierownik Katedry Prawa Karnego Wykonawczego Uniwersytetu Wrocławskiego.  

 


Zwykłe więzienie nie dla ... piratów drogowych

W Polsce są zakłady karne typu zamkniętego, półotwartego i otwartego. W systemie półotwartym skazani mogą być zatrudniani oraz uczestniczyć w zajęciach dodatkowych poza zakładem, w systemie zmniejszonego konwojowania, a w określonych przypadkach nawet bez niego. Do zakładów karnych typu otwartego wracają praktycznie jedynie na wieczór i na noc. Są zatrudniani poza terenem zakładu, mogą uczestniczyć w szkoleniach i zajęciach bez konwojenta mają prawo do nieograniczonej liczby widzeń, a wszystkie ich rozmowy i korespondencje nie podlegają kontroli ani cenzurze.

Czytaj: 
W Polsce znowu coraz łatwiej o areszt, często długotrwały>>

MS chce bezwzględnego dożywocia, prawnicy mówią o pogrzebaniu resocjalizacji>>
 

Rozmówcy Prawo.pl nie mają wątpliwości, że kara pozbawienia wolności powinna być utlimo ratio środków prawno-karnej reakcji na czyny zabronione - innymi słowy powinno się po nią sięgać w ostateczności. Inaczej bowiem - dodają - polskie zakłady karne będą coraz bardziej przepełnione, a koszty izolacji skazanych - często na wiele lat - będą coraz wyższe. 

Sprawdź w LEX: Jakie obowiązki wobec ZUS będzie miała osoba prowadząca działalność, która odbywa karę pozbawienia wolności? >

- Jeżeli mówimy o takiej kategorii sprawców, jak osoby popełniające np. przestępstwo związane z wypadkiem komunikacyjnym, czyli przestępstwo o charakterze kryminalnym, to można zadać pytanie czy kara pozbawienia wolności to adekwatny środek prawno-karnej reakcji. W zasadzie - w mojej ocenie tego typu sprawcy nie powinni być karani karą pozbawienia wolności - raczej powinny tutaj znajdować zastosowanie środki probacyjne, względnie rozbudowywany instrument, jakim jest kara pozbawienia wolności wykonywana w systemie dozoru elektronicznego - mówi prof. Kalisz. 

Przyznaje, że w przypadku katastrof w ruchu drogowym, w wyniku których ginie kilka osób, poczucie sprawiedliwości społecznej może uzasadniać rozwiązanie izolacyjne. Ale - jak dodaje - najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach są właśnie zakłady typu otwartego. - Pełna izolacja, w modelu zamkniętym jest tu kompletnym nieporozumieniem - zaznacza. 

Sprawdź w LEX: Czy osoba odbywająca przerwę w odbywaniu kary pozbawienia wolności jest uprawniona do korzystania ze świadczeń z pomocy społecznej? >

Podobnego zdania jest  dr hab. Marek Heine z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. - Często są to takie osoby jak my. Dziś rzetelni pracownicy, troskliwi ojcowie, kochający mężowie, jutro pod wpływem prędkości, niedostosowania do warunków na jezdni, alkoholu, stają się sprawcami poważnych wypadków. I rodzi się pytanie jaki rodzaj reakcji penalnej z jednej strony zaspakajałby oczekiwania społeczne, i to oczekiwania duże i krwawe, a z drugiej rozwiązywałby problem tych osób w więzieniach. Co z taką osobą, często po długotrwałym pozbawieniu wolności, będzie się działo jak opuści zakład karny? I co z jej resocjalizacją - mówił w rozmowie z Prawo.pl. 

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Dobra osobiste osadzonych w kontekście warunków odbywania kary pozbawienia wolności >

Jego zdaniem, w takiej sytuacji zwykłe oddziaływanie resocjalizacyjne nie ma zastosowania, chyba, że rozumie się je szeroko - jako wsparcie, nauczenie ponownego włączenia się w normalny rytm funkcjonowania społecznego, czyli działania o charakterze pomocowym, doradczym. 

Podstawą indywidualne podejście

W ocenie ekspertów powinien być kładziony większy nacisk na podział więźniów i indywidualne podejście do nich, w zależności m.in. od popełnionego przestępstwa, stopnia demoralizacji czy potrzeb terapeutycznych oraz resocjalizacyjnych. 

- Będzie grupa, którą będziemy chcieli bardzo ściśle izolować - ze względu choćby na stopień demoralizacji - sprawców zabójstw ze szczególnym okrucieństwem, czy np. ataków terrorystycznych. Czyli konieczne będzie rozwijanie oddziałów dla więźniów niebezpiecznych. W bardziej izolacyjnej formie powinny być też wykonywane kary wobec wszystkich sprawców potrzebujących terapii, ze względu na określone zaburzenia - np. zaburzenia preferencji seksualnej. Ale trzeba też powiedzieć wprost - podstawowym błędem strukturalnym naszego systemu penitencjarnego jest przewaga tego typu formatów wykonawczych nad wykonywaniem kar w przestrzeni otwartej w schematach wolnościowych - mówi prof. Kalisz. 

Czytaj: Prędkość, brawura, bezmyślność - więcej ofiar na drogach>>

Prawnicy zwracają też uwagę, że w modelu wolnościowym dużo szybciej widać, czy skazany nadaje się do warunkowego zwolnienia czy nie, a jak dodają - taki powrót do społeczeństwa - powinien następować tak szybko jak to jest możliwe, w sytuacji w której skazany nie stanowi zagrożenia, widać poprawę i szansę na prawidłowe funkcjonowanie.

Sprawdź w LEX: Czy do okresów wliczanych do dodatków za wieloletnią pracę należy wliczyć wykonywanie odpłatnej pracy w zakładzie karnym, podczas kary pozbawienia wolności? >

- Kolejna rzecz to dopasowanie całego programu oddziaływania do konkretnych potrzeb skazanego, bo każdy inaczej reaguje na proces oddziaływania penitencjarnego. Często stosujemy uniwersalne, takie same sprawdzone metody do wszystkich sprawców przestępstw, ale jeden się uczy szybciej, drugi wolniej, jeden jest bardziej podatny na czynniki emocjonalne, drugi intelektualne, trzeci lepiej współpracuje jeśli poda mu się przykłady - czyli w takich programach nie można pomijać indywidualnych cech i umiejętności człowieka. I jeśli tego nie zrozumiemy to dalej będzie wydawać niepotrzebnie pieniądze, na iluzoryczne oddziaływania czyli próbę resocjalizacji wszystkich przy pomocy tego samego sposobu - dodaje profesor Kalisz. 

 


Dr Heine jako przykład podaje kolejną grupę odbiegającą od "typowych" skazanych, czyli sprawców przestępstw internetowych. Jego zdaniem to zupełnie inny model niedostosowania społecznego niż to, do którego przywykliśmy w tradycyjnym rozumieniu. - Czyli osobnika niedostosowanego społecznie, postrzeganego jako pospolity dewiant społeczny. Przestępcy w białych kołnierzykach, ludzie wykształceni, o często wysokich pozycjach społecznych, niezłej pozycji materialnej, a jednak uwikłani w przestępstwa gospodarcze - mówi. 

Sprawdź w LEX: Czy można rozwiązać umowę z pracownikiem, którego aresztowano w celu odbycia kary pozbawienia wolności? >