Adwokat Barbara Szopa specjalizuje się w prowadzeniu spraw dotyczących stalkingu. Z roku na rok zwiększa się liczba zawiadomień i skazań dotyczących stalkingu. Zmieniają się też przyczyny "nękania" - ofiarami padają nie tylko obiekty nieodwzajemnionego uczucia, ale też ich rodzice, dłużnicy, czy sąsiedzi.  Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzać kary - proponuje, by za uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej, co wzbudza uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub w istotnym stopniu narusza prywatność groziło od 3 miesięcy do 5 lat (obecnie do trzech lat). Z kolei "nękanie" w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności ma być zagrożone jeszcze surowszą karą - od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. 
 

Patrycja Rojek-Socha:  By w łatwiejszy sposób zobrazować problem stalkingu analizuje pani scenariusze popularnych filmów i na ich przykładzie pokazuje problemy i ich rozwiązania. Z fikcji można czerpać przykłady? 

Barbara Szopa: W mojej ocenie, jak najbardziej tak. Choćby "Randka w ciemno" z Bruce'm Willisem i Kim Basineger.  W skrócie jest tam wątek byłego partnera głównej bohaterki Nadi - Davida, z którym zerwała trzy miesiące wcześniej bo im się nie układało. Jak się dowiadujemy - w trakcie filmu - mężczyzna określany przez dziewczynę "jako świrnięty" prześladował ją do tego stopnia, że musiała zmienić miejsce zamieszkania, a kiedy poznaje nowego mężczyznę - śledzi ich, wymusza spotkania. Tłumaczy to np. strachem o byłą partnerkę. „Wpadają” na niego na dyskotece, na prywatnej imprezie ...

 


Typowy stalker?  

Psychiatrzy zakwalifikowaliby Davida zapewne do kategorii „rejected stalker” czyli osób odrzuconych, takich których związek zakończył się nie z ich inicjatywy. Mężczyzna ma wszystkie cechy stalkera - nie przyjmuje do wiadomości, że Nadia go nie kocha, że nie chce z nim być, że ich związek się zakończył, jest zaborczy, próbuje kontrolować ofiarę, osacza ją  - czyli sprawdza dokąd Nadia chodzi, z kim się umawia, śledzi ją, występuje u niego mieszanka pożądania, chęć pojednania, ale też żądza zemsty. 

Czytaj: Od walentynki po program szpiegujący - stalkerów więcej i bardziej wyrafinowani>>

Czuje też frustracje i złość? 

Bo łączy się z tym poczucie straty, podobnie jak zazdrość. Jego zachowanie ciągle się zmienia raz jest miły i przeprasza, kreuje się na bohatera, obrońcę Nadii, innym znów razem krzyczy, robi awantury i co istotne trwa w swoim uporze mimo próśb ofiary o zaprzestanie kontaktów.  Czy jest też typowym nękaczem. 

Czyli? 

Za pomocą różnych środków chce osiągnąć swój cel i doprowadzić do tego, aby znowu ze swoją ofiarą byli razem. I mu się to udaje, bo przecież Nadia - nie zdradzając końca filmu - w końcu zgadza się na małżeństwo. 

Wracając do rzeczywistości. To częsty scenariusz? 

Niestety tak. Zauważa to między innymi Paweł Droździak, warszawski psychoterapeuta pracujący z ofiarami uporczywego nękania. Według niego nękacz specjalnie przedłuża takie negocjacje w nieskończoność, wywleka winy prawdziwe i urojone, targuje się i stosuje tysiące sztuczek by mieć kontakt ze swoja ofiarą i zmusić ją do podejmowania takich kroków jakie on chce. 

Jak powinna zachować się nasza bohaterka? 

Po pierwsze istotna jest edukacja i świadomość. By móc przeciwstawić się stalkerowi trzeba wiedzieć, że jest to przestępstwo i, że można je zgłosić. Być może, gdyby Nadia złożyła zawiadomienie o przestępstwie, to David, bojąc się chociażby konsekwencji prawnych, zaprzestałaby nękania, w szczególności, że jest adwokatem. Można założyć, że zależałoby mu na prawie wykonywania zawodu. W takich sytuacjach można też uzyskać zakaz zbliżania się. To są tylko przypuszczenia, ale oparte jednak na podobnych sprawach, w których sprawcy często zaprzestają swoich naprzykrzających się praktyk bo wiedzą, że pokrzywdzeni udali się do prokuratury albo na komisariat policji, lub się komuś zwierzyli, że poznali swoje prawa, że nie są osamotnieni. 

Czytaj: Adwokat: Wyższa kara stalkera nie odstraszy>>

A sama kwestia odpowiadania na zaczepki stalkera? 

Błąd. Jeszcze raz przytoczę Droździaka: Jeśli wysyła ci sms-y a ty w odpowiedzi wysyłasz mu prośby by więcej nie pisał, robisz dokładnie to, czego on chce. Treść smsa nie jest ważna. Ważne jest, że poświęcasz tej osobie swoją uwagę. Zrobi wszystko byś robiła to nadal. Jeśli zorientuje się, że najwięcej energii poświęcasz mu kiedy jesteś w złości, wywoła twoją złość, by cię sprowokować do działania.

Najlepszy rozwiązaniem obojętność?

Tak, stalkerowi trzeba konsekwentnie okazywać obojętność. Co to znaczy? Nie odpisywać na SMS-y, ani na maile - poza tym jednym, który sugeruję wystosować do stalkera z treścią, że wzywamy go do zaniechania naruszenia naszej prywatności. Nie oddzwaniać, nie wdawać się w żadne utarczki, nie wykonywać w stosunku do stalkera żadnych gestów, nie odpowiadać na zaczepki i nie okazywać zniecierpliwienia.

 


W filmie jest jeszcze jeden wątek. Nowemu chłopakowi w pewnym momencie puszczają nerwy - strzela w kierunku byłego partnera, trafia przed sąd. David nie tylko triumfuje ale nawet - jako adwokat - pomaga ... 

W swojej praktyce zawodowej niejednokrotnie spotkałam się z taki sytuacjami, że to ofiary, osoby pokrzywdzone przez stalkera, miały problemy prawne. Nękacz bowiem je nagrał, kiedy te w chwili już totalnej bezradności, zaczęły grozić że naślą na niego kogoś z rodziny albo same go zamordują, a potem złożył zawiadomienie o przestępstwie na swoją szkodę. Znane są też przypadki kiedy stalkerzy składają wiele zawiadomień o wykroczeniach popełnianych przez ofiarę, wszczynają mnóstwo postępowań sądowych, żeby wyprowadzić ją z równowagi, aby pokrzywdzony stracił czas, pieniądze, był zaangażowany w błahe spory, a tym samym stracił z pola widzenia istotę – że sam jest ofiarą.