LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Skarga nadzwyczajna do likwidacji, ale trochę z niej zostanie

Aż dwa projekty - tzw. ustawy praworządnościowej oraz nowej ustawy o Sądzie Najwyższym - przewidują likwidację skargi nadzwyczajnej. Ich autorzy są zgodni, że to "obce ciało" w systemie prawnym, które przyniosło niewiele korzyści i wiele strat. Uznają jednak pewne dobre strony tej instytucji i proponują dodanie do procedury cywilnej rozwiązań pozwalających na szersze stosowanie skargi kasacyjnej oraz wprowadzenie mechanizmu zapobiegającego występowaniu w systemie prawnym więcej niż jednego ostatecznego porządku dziedziczenia.

Skarga nadzwyczajna do likwidacji, ale trochę z niej zostanie
Źródło: iStock

Skarga nadzwyczajna została wprowadzona do systemu prawnego ustawą o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2017 roku, jako jeden ze sztandarowych elementów - lansowanych przez rządzącą wtedy Zjednoczoną Prawicę - zmian w wymiarze sprawiedliwości. I od początku była przedmiotem krytyki. 

Czytaj: Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym już obowiązuje>> 

Zaburzenie systemu nadzwyczajnych środków zaskarżenia

Dobrze, że ostatecznie minister sprawiedliwości proponuje zniesienie skargi nadzwyczajnej, bo wprowadzenie tej instytucji do systemu prawnego przyniosło niewiele korzyści i ogrom strat. Korzyści można utrzymać m.in. dzięki proponowanemu w najnowszym projekcie poszerzeniu listy podmiotów uprawnionych do wnoszenia skargi kasacyjnej oraz stworzeniu mechanizmu uchylania zdublowanych orzeczeń w sprawach stwierdzenia nabycia spadku – oceniła w rozmowie z Prawo.pl prof. Marta Romańska, sędzia Sądu Najwyższego oraz członkini Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. 

I przypomniała, że także Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego oraz Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, opowiedziały się za likwidacją tej instytucji. Jej zdaniem, gdyby ten środek zlikwidowano wcześniej, a jeszcze lepiej - nie wprowadzano, uniknęlibyśmy zamieszania w orzecznictwie Sądu Najwyższego, do jakiego doszło w ciągu kilku lat rozpatrywania skarg nadzwyczajnych i działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. - Według mnie ta instytucja zaburzyła system nadzwyczajnych środków zaskarżenia, w którym jedną z podstawowych zasad, którą powinien szanować także ustawodawca, jest ich niekonkurencyjność. Zasada wiąże się z przewidywalnością sytuacji procesowej stron. Jeśli pewien rodzaj orzeczenia i typ uchybienia można zakwestionować jakimś środkiem, to on ma być jeden i ma prowadzić do pewnego celu. Nie można tworzyć chaosu, w którym jest ileś rozwiązań, w jakichś płaszczyznach zazębiających się, a w jakichś konkurencyjnych – podkreśla prof. Romańska.

Czytaj: Prof. Romańska: Skarga nadzwyczajna nie do obrony, skarga kasacyjna wystarczy>> 

Komisje kodyfikacyjne za likwidacją

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego jest za rezygnacją z instytucji skargi nadzwyczajnej, co zasygnalizowała już w uchwale z 16 października 2024 r. Stwierdziła, że skarga nadzwyczajna stanowi nieuzasadniony wyjątek od koncepcji prawomocności orzeczeń w jej negatywnym i pozytywnym ujęciu. - Instytucja ta nie została systemowo powiązana z pozostałymi środkami prawnymi, służącymi kwestionowaniu prawomocnych orzeczeń znanymi procedurze cywilnej i karnej. Co więcej, skarga nadzwyczajna była w przeszłości wielokrotnie wykorzystywana jako środek nacisku politycznego, zwłaszcza ze strony Prokuratora Generalnego – oceniła Komisja. Zwolennikiem likwidacji skargi nadzwyczajnej od początku był też prof. Krystian Markiewicz, sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach, były prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, a obecnie przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury. - Już podczas określania z ówczesnym ministrem Adamem Bodnarem zadań dla Komisji ustaliliśmy, że sprawa skargi nadzwyczajnej, jej likwidacja i ewentualne zastąpienie jakąś nową instytucją, znajdzie się wśród zadań powoływanych właśnie komisji kodyfikacyjnych, w tym tej kierowanej przeze mnie – powiedział serwisowi Prawo.pl. Ale zaznaczył, że to musi być potraktowane interdyscyplinarnie, czyli także z udziałem komisji tworzonych dla przygotowania zmian w prawie cywilnym i karnym. Prof. Krystian Markiewicz widzi też jednak pewne zalety tej instytucji. Dlatego jest za zastąpieniem jej jakimś nowym rozwiązaniem. 

Decyzja w tej sprawie powinna się łączyć z jakimś całościowym podejściem do tego, jak powinien wyglądać system środków zaskarżania wyroków. Będzie więc pytanie, czy potrzebne jest coś w miejsce skargi nadzwyczajnej i co to powinno być. Żeby z jednej strony - zapewnić stabilność orzeczeń, nie zwiększać nadmiernie liczby nadzwyczajnych środków zaskarżenia, nie tworzyć w tej dziedzinie chaosu, ale z drugiej - mieć możliwość eliminowania tych najbardziej patologicznych orzeczeń – powiedział serwisowi Prawo.pl. 

Czytaj: Skarga nadzwyczajna do likwidacji – zadanie dla komisji kodyfikacyjnych>> 

Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury w przygotowanym przez nią projekcie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, przewiduje zniesienie skargi nadzwyczajnej. - Komisja proponuje usunięcie tej skargi – poinformował sędzia SN Jarosław Matras, przewodniczący zespołu pracującego nad tym projektem. - Skarga służy dziś głównie politykom i rzecznikowi praw obywatelskich. Mamy inne środki nadzwyczajne: kasację, wznowienie postępowania, skargę o nieważność. One są wystarczające – argumentuje.

 

Rzecznik krytykuje, ale wykorzystuje

Przeciwnikami skargi nadzwyczajnej, jako instytucji ingerującej w system środków odwoławczych, byli kolejni rzecznicy praw obywatelskich – Adam Bodnar, gdy instytucja ta powstawała i obecnie Marcin Wiącek. Jednak obaj też widzieli w niej pewne korzyści i obaj z niej korzystali. Adam Bodnar tak to komentował już w trakcie obowiązywania przepisów:

Nadal krytycznie oceniam instytucję skargi nadzwyczajnej na prawomocne wyroki sądów, ale przyznaję, że w niektórych sytuacjach może ona być pomocna w naprawieniu jakiejś starej krzywdy – powiedział w wywiadzie dla Prawo.pl. I dodał, że korzysta z tej możliwości, ale skarga nadzwyczajna powinna być stosowana niezwykle oszczędnie, jako naprawdę wentyl bezpieczeństwa, w pojedynczych sytuacjach, w których faktycznie może pomóc obywatelom.

Czytaj: Bodnar: Skarga nadzwyczajna czasem pożyteczna>>

Podobną opinię konsekwentnie utrzymywał też obecny RPO prof. Marcin Wiącek, według którego w obecnym kształcie instytucja skargi nadzwyczajnej jest nie do utrzymania, ale trzeba jednak zachować środek zaskarżenia, który pozwala na wyeliminowanie rażąco niesprawiedliwych i niezgodnych z prawem orzeczeń.

Skarga do zastąpienia inną formą kontroli orzeczeń

O tym, że skarga nadzwyczajna jest raczej nie do utrzymania jako element szerszych, kontrowersyjnych reform wymiaru sprawiedliwości, wobec których są poważne zarzuty natury konstytucyjnej, przekonana jest także dr Aleksandra Szydzik z Uniwersytetu Gdańskiego, autorka wydanego niedawno przez Wolters Kluwer pierwszego kompleksowego opracowania na ten temat. Uznając pewne zalety tej instytucji, sugeruje rozwiązanie od dawna postulowane w doktrynie prawa konstytucyjnego, zakładające poszerzenie zakresu przedmiotowego skargi konstytucyjnej w taki sposób, aby obejmowała również kontrolę konstytucyjności orzeczeń sądowych, na wzór rozwiązań funkcjonujących w Niemczech czy Hiszpanii. Jej zdaniem to rozwiązanie najbardziej racjonalne, znane, sprawdzone i umożliwiające korzystanie z doświadczeń innych państw. Wymagałoby jednak zmiany Konstytucji RP, a więc ponadpartyjnego porozumienia politycznego, co w aktualnych realiach wydaje się trudne do osiągnięcia – zaznacza dr Szydzik.

 

Nowa ustawa o SN bez skargi nadzwyczajnej

Przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Ustroju Sądownictwa i Prokuratury projekt ustawy o Sądzie Najwyższym przewiduje likwidację Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która m.in. rozpatrywała skargi nadzwyczajne. Projekt przewiduje także wyeliminowane postępowania w przedmiocie skargi nadzwyczajnej wprowadzonego ustawą o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2017 r. Jak można przeczytać w uzasadnieniu, powodem usunięcia tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia jest stwierdzenie zasadniczych wad skargi nadzwyczajnej w wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 21 grudnia 2023 r. w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce. 

 W wyroku tym Trybunał uznał w szczególności, że przesłanka wiążąca skuteczność skargi z dążeniem do ochrony „sprawiedliwości społecznej” otwiera drogę do arbitralności i powoduje ryzyko, a w konsekwencji nie spełnia wymagań konwencyjnych, zaś rozwiązanie pozwalające Sądowi Najwyższemu w postępowaniu skargowym na weryfikację ustaleń faktycznych podważa stabilność prawomocnych orzeczeń sądowych i zaufanie jednostek do prawomocnego orzeczenia, stanowiąc „ukrytą apelację” – stwierdzają autorzy projektu.

Ustawa praworządnościowa znosi izbę i skargę

- Biorąc pod uwagę istotne zastrzeżenia proceduralne, tj. swobodę zainteresowanych organów w interpretacji podstaw odwołania, wykorzystywanie procedury odwoławczej jako „zwykłego odwołania w przebraniu”, co umożliwia organowi orzekającemu ponowne rozpatrzenie sprawy, w tym w odniesieniu do stanu faktycznego, wskazane jest usunięcie instytucji skargi nadzwyczajnej z systemu prawnego – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy, który jest już procedowany w Sejmie.

 

Natomiast likwidacja samej instytucji skargi nadzwyczajnej miałaby nastąpić poprzez uchylenie tą ustawą (praworządnościową) przepisów art. 26 ustawy o Sądzie Najwyższym, które wymieniają, co należy do właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, gdzie na pierwszym miejscu wymienione jest właśnie rozpatrywanie skarg nadzwyczajnych. By jednak nie było kolizji, skarga nadzwyczajna powinna zostać też usunięta nową ustawą o Sądzie Najwyższym.

Więcej uprawnionych do wnoszenia skarg kasacyjnych

Projekt  tzw. ustawy praworządnościowej przewiduje też, że skutkiem zniesienia instytucji skargi nadzwyczajnej byłyby zmiany w k.p.c, w tym usunięcie odniesień do tej instytucji oraz wprowadzenie rozwiązań uwzględniających pozytywne aspekty dotychczasowego stosowania skargi nadzwyczajnej. Byłoby to rozszerzenie wykazu organów uprawnionych do wniesienia skargi kasacyjnej oraz wprowadzenie mechanizmu zapobiegającego występowaniu w systemie prawnym więcej niż jednego ostatecznego porządku dziedziczenia. Wykaz organów uprawnionych do wnoszenia skarg kasacyjnych byłby uzupełniony o Rzecznika Finansowego, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Rzecznika Praw Pacjenta, co zapewniłoby możliwości podjęcia odpowiednich działań przez organy publiczne w przypadku skarg kasacyjnych. Organy, które zostały dodane do wykazu organów uprawnionych do wnoszenia skarg kasacyjnych, należą do kategorii organów ochrony prawnej. Ich konstytucyjny charakter zbliża je zatem do organów, które już posiadają tego rodzaju kompetencje w obecnym stanie prawnym – można przeczytać w uzasadnieniu projektu. A w sprawie spadków, których najczęściej dotyczyły skargi nadzwyczajne, w k.p.c dodany ma być przepis ustanawiający właściwość sądu do uchylenia prawomocnego orzeczenia w sprawie stwierdzenia nabycia spadku, jeżeli w sprawie tego samego spadku zostało już wcześniej wydane prawomocne orzeczenie w sprawie stwierdzenia nabycia spadku. 

Czytaj: Skarga nadzwyczajna ma zniknąć, ale podwójne orzeczenie spadkowe można będzie uchylić>> 

Polecamy książki prawnicze