LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rzecznik dyscyplinarny stawia zarzuty prezesowi Iustitii

Zarzuty, które zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów postawił prof. Krystianowi Markiewiczowi, prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" i czworgu innym sędziom, dotyczą niestawiennictwa na wezwania rzecznika w charakterze świadka. W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne.

krystian markiewicz

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab, poinformował, że postępowanie obejmuje prezesa Markiewicza z Sądu Okręgowego w Katowicach, sędzi Moniki Ciemięgi z Sądu Rejonowego w Opolu, sędzi Katarzyny Kałwak z Sądu Rejonowego w Oleśnie, sędzi Moniki Frąckowiak z Sądu Rejonowego Poznań Nowe–Miasto i Wilda oraz sędziego Bartłomieja Starosty z Sądu Rejonowego w Sulęcinie.

Prezes Markiewicz odpowie za rażące naruszenie

W ocenie rzecznika dyscyplinarnego, prezes Iustitii nie stawiając się na wezwanie w charakterze świadka, rażąco naruszył obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim. Zarzuty sformułowane wobec pozostałych sędziów zostały zredagowane w podobny sposób z modyfikacjami dotyczącymi dat ich popełnienia.

Sprawa dotyczy afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Chodzi o kontakty, jakie poprzez media społecznościowe miał z Emilią Szmydt utrzymywać b. wiceszef MS Łukasz Piebiak. Kobieta miała anonimowo rozsyłać do mediów i sędziów, kompromitujące materiały. Chodziło m.in. o maile dotyczące sędziego Markiewicza, zawierające plotki, pogłoski i domysły na temat jego życia prywatnego, w tym intymnych kontaktów z kobietami oraz sposobów budowania pozycji w środowisku sędziowskim.

Czytaj: Iustitia domaga się komisji śledczej w sprawie "afery Piebiaka">>

Te plotki wyjaśniane są także przez rzecznika dyscyplinarnego.

Rzecznicy sami są uwikłani?

Sędziowie swoje niestawiennictwo uzasadniali tym, że rzecznicy dyscyplinarni sami są zaangażowani w systemowe oczernianie środowiska sędziowskiego. Podkreślali, że z hejterskich kont na Twitterze regularnie przesyłane były dokumenty z postępowań dyscyplinarnych, a także z przekazywanych rzecznikom akt osobowych sędziów.

- Rzecznicy do tej pory nie odnieśli się do tej kwestii publicznie, co rodzić może podejrzenia, że sami te dokumenty udostępniali. Nazwiska Michała Lasoty i Przemysława Radzika przewijają się także w zrzutach udostępnionych przez Emilię Szmydt, co wskazuje na to, że byli członkami grupy Kasta. Wszyscy trzej rzecznicy dyscyplinarni zawdzięczają ponadto swoją funkcję Łukaszowi Piebiakowi, który w sprawie jest głównym podejrzanym - napisała sędzia Monika Frąckowiak.

Czytaj: Rzecznik dyscyplinarny zajmie się wiceministrem Piebiakiem i... szefem Iustitii>>

- Jako sędzia i profesor mam obowiązek dbać o przestrzeganie prawa i sam dochowywać najwyższych standardów - zarówno etycznych, jak i konstytucyjnych. W związku z wielokrotnym łamaniem prawa przez rzeczników dyscyplinarnych, powołanych przez polityka - Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz ujawnioną aferą „hejtowania sędziów”, zostałem postawiony przed jedną z najtrudniejszych decyzji w mojej zawodowej karierze - pisał sędzia Markiewicz w przesłanym mediom oświadczeniu.

W swoim oświadczeniu zadeklarował również, że do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie pytań prejudycjalnych dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, będzie stawiał się wyłącznie przed sądem.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze