Konferencja AI Legal Change Summit 6 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sędzia bezkarny, bo nie wiadomo, kto jest rzecznikiem dyscyplinarnym?

W Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN sprawy leżą, bo są wątpliwości dotyczące m.in. tego, czy obecne kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości miało podstawę ustawową do odwołania, w trakcie trwającej kadencji, rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego dwóch zastępców. Resort uważa, że zmiana rzeczników odbyła się zgodnie z przepisami, choć jest luka w przepisach. Jak dowiedziało się Prawo.pl, zamierza ją nawet doregulować - planuje "poprawkę" do nowelizacji, która jest już w wykazie prac rządu.

Sędzia bezkarny, bo nie wiadomo, kto jest rzecznikiem dyscyplinarnym?
Źródło: iStock

Problemy w IOZ SN nabrzmiewają od dłuższego okresu, a teraz - jak mówią rozmówcy Prawo.pl - skutkują paraliżem sędziowskich dyscyplinarek i niewydolnością systemu. O co chodzi z sędziowskimi rzecznikami? Art. 112 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) z 3 kwietnia 2018 r. (czyli uchwalonej za czasów ministra Zbigniewa Ziobry) zakłada, że rzecznika dyscyplinarnego i jego dwóch zastępców powołuje minister na czteroletnią kadencję, ale ta sama ustawa nie reguluje przyczyn wygaśnięcia kadencji/odwołania rzeczników przed jej upływem. Chodzi oczywiście o sędziów Piotra Schaba, który został powołany na stanowisko rzecznika, Przemysława Radzika i Dariusza Lasotę (zastępcy). O odwołaniu dwóch pierwszych - w kwietniu 2025 r. - zdecydował ówczesny minister Adam Bodnar, Lasotę odwołał już Waldemar Żurek. Kadencja mija im w czerwcu 2026 r.We wrześniu Waldemar Żurek powołał Joannę Halinę Raczkowską - sędzię Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie - na stanowisko rzecznika dyscyplinarnego. Wcześniej na to stanowisko został powołany sędzia Mariusz Ulman, ale... we wrześniu zrezygnował. Na zastępców powołano sędziego Grzegorza Kasickiego i sędziego Tomasza Ładnego. Tyle że na rozprawy do SN przychodzą też sędziowie Schab, Lasota i Radzik podnosząc, że nie zostali zgodnie z prawem odwołani.

Czytaj: Zmiany w sędziowskich dyscyplinarkach coraz bliżej>>

SN: Minister Bodnar i Żurek nie mogli odwołać rzeczników dyscyplinarnych>>

Czeszkiewicz: Odwoływanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów będzie uregulowane>>

Kto jest rzecznikiem, IOZ ma wątpliwości

A jak to wygląda w praktyce, pokazuje choćby uzasadnienie postanowienia sędziego Wiesława Kozielewicza (był prezesem Izby, przeszedł w stan spoczynku), które upubliczniono pod koniec stycznia br. Wskazano w nim, że "wobec pominięcia w ustawie o ustroju sądów powszechnych wyraźnej podstawy prawnej, odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców przez ministra sprawiedliwości przed upływem kadencji de lege lata, nie jest prawnie możliwe i skuteczne".

Kanwą tej konkretnej sprawy dyscyplinarnej był wpis sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu Jarosława O. w mediach społecznościowych, który miał znieważać b. prezydenta RP Andrzeja Dudę. Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym 20 czerwca 2022 r. umorzył postępowanie dyscyplinarne. Ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wniósł o uchylenie postanowienia Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym i przekazanie sprawy do rozpoznania. Sąd Najwyższy w składzie - co warto podkreślić - sędziów powołanych przed 2017 r., wówczas prezesa Wiesława Kozielewicza, Zbigniewa Korzeniowskiego oraz ławnika SN Arkadiusza Sopaty orzekł m.in., iż zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik nie mógł być skutecznie odwołany z funkcji przez ministra sprawiedliwości. Dodano równocześnie, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, kadencyjność oznacza nie tylko nadanie pełnomocnictwom danego organu z góry znanych ram czasowych, ale oznacza też nakaz stabilizacji składu personalnego tego organu w ramach kadencji. Inaczej patrzy na to sędzia Barbara Skoczkowska (również powołana przed 2017 r.), która z kolei uważa, że skutecznie odwołano z funkcji sędziów Piotra Schaba, Dariusza Lasotę i Przemysława Radzika. Są jednak i tacy sędziowie IOZ, którzy w tej sytuacji wolą sprawę odroczyć i poczekać na rozwój sytuacji.

- Sprawy w Izbie są wyznaczane z dość dużą regularnością, chodzimy na te sprawy, prezentujemy swoje stanowiska – mówi sędzia Lasota, powołany na zastępcę rzecznika za czasów ministra Ziobry. I dodaje, że "za bałagan, który wynika z niejasnego statusu rzeczników sędziów sądów powszechnych, odpowiada były minister sprawiedliwości Adam Bodnar, obecny minister Waldemar Żurek oraz osoby, które z nimi współpracują. – Z orzeczenia wydanego 8 grudnia 2025 r. (m.in. przez sędziego Kozielewicza) wynika, że nie można odwołać rzecznika dyscyplinarnego ani zastępców – czy głównego, czy w terenie - przed upływem kadencji. Nigdy to nie budziło wątpliwości - podsumowuje.

Czytaj też w LEX: Safjan Marek, O stosowaniu Konstytucji w niekonstytucyjnym otoczeniu, czyli jak uniknąć naruszania rządów prawa w procesie przywracania rządów prawa >

 

MS wątpliwości nie ma, ale lukę wypełni

Sędzia Dominik Czeszkiewicz, dyrektor Departamentu Nadzoru Administracyjnego w MS, podkreśla, że MS ma świadomość istnienia luki w zakresie procedury odwoływania rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców. – Natomiast problem w tym momencie jest szerszy i wiąże się z Izbą Odpowiedzialności Zawodowej SN. Po pierwsze, Izba ta nie ma kompetencji do orzekania, czy rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych został prawidłowo odwołany czy powołany. W ogóle Izba może być kwestionowana z powodów strukturalnych, jak też systemowych. Kolejną kwestią jest to, że – w naszej ocenie – obowiązujące przepisy, choć nie przewidują możliwości odwołania rzecznika i jego zastępców, to dają taką możliwość w drodze wykładni celowościowej i systemowej. Poprzedni ustawodawca nie przewidział możliwości odwołania rzecznika, nie przewidział też możliwości prowadzenia postępowania dyscyplinarnego wobec ww. rzecznika. Kto miałby postawić zarzut np. wobec pana Piotra Schaba? - pyta.

Przyznaje, że efekt - jak mówi - działań IOZ SN jest taki, iż sprawy sędziów, przykładowo zatrzymanych za kolizję czy jazdę w stanie nietrzeźwości, mogą być zamrożone.

Projekt, który obecnie jest w wykazie prac legislacyjnych rządu, był już wcześniej przygotowany. Nie zdążyliśmy do niego wprowadzić rozwiązań regulujących możliwość odwołania rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępców w trakcie trwania kadencji. Ale takie przepisy są obecnie opracowywane i plan jest taki, że zostaną wprowadzone do projektu na etapie dalszych prac. Analizujemy jeszcze ostateczne rozwiązanie. W mojej ocenie powinno to zostać uregulowane tak jak w przypadku prezesów sądów, z uwzględnieniem roli Krajowej Rady Sądownictwa, oczywiście ukształtowanej na podstawie nowych przepisów – wskazuje.

Przypomina równocześnie, że prezes i wiceprezes sądu mogą być odwołani przez ministra sprawiedliwości w toku kadencji w przypadku: rażącego lub uporczywego niewywiązywania się z obowiązków służbowych; gdy dalszego pełnienia funkcji nie da się pogodzić z innych powodów z dobrem wymiaru sprawiedliwości; stwierdzenia szczególnie niskiej efektywności działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych; złożenia rezygnacji z pełnionej funkcji. – I oczywiście również w tym przypadku należy mieć na uwadze, że takie odwołanie powinno być skonsultowane z organem samorządu sędziowskiego, który bierze udział w procedurze powołania rzecznika – podsumowuje.

Czytaj też w LEX: Krytyczny przegląd wybranego orzecznictwa sądów administracyjnych wobec statusu tzw. neosędziów w latach 2018–2023 >

Komisja Kodyfikacyjna postulowała zmianę

Dr Jarosław Matras, sędzia SN, przewodniczący zespołu Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury ds. ustawy o Sądzie Najwyższym, przyznaje, że Komisja w swoich opiniach wskazywała również na problem luki w zakresie odwoływania rzecznika i jego zastępców. Wskazuje równocześnie, że chodzi o lukę aksjologiczną, a nie techniczną. 

 Mnie, jako prawnika, nie przekonują więc stanowiska m.in. niektórych sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN, że nie ma instrumentu pozwalającego na odwołanie rzecznika głównego i jego dwóch zastępców. Bo skoro jest to luka aksjologiczna, to dopuszczalne jest jednak wyjątkowo stosowanie analogii legis - czyli wynikającej z ustawy, i takimi przepisami są choćby reguły odnoszące się do zastępców rzeczników przy sądach okręgowych. Co do takiego sposobu postępowania, czyli możliwego jednak – choć wyjątkowo - zastosowania analogii, odsyłam zainteresowanych choćby do wielu orzeczeń SN przywoływanych w pracach teoretyków prawa. Oczywiście najlepiej byłoby jednak, aby lukę taką usunąć w drodze nowelizacji, bo jak wytłumaczyć np. niemożność odwołania rzecznika, którego ukarano dyscyplinarnie, albo który popełnił przestępstwo? - wskazuje.

Sędzia Matras zaznacza, że problemów z tymi przepisami jest znacznie więcej. - Zgodnie z nimi rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych może być też osoba, która nie jest sędzią - co samo w sobie jest absurdem - mówi. Dodaje, że również z tego względu w SN jest obecnie "paraliż spraw dyscyplinarnych sędziów". - System jest bezwładny, niewydolny, sprawy się nie toczą. I nie da się ich na większą skalę ratować rzecznikami ad hoc ministra, bo oni są wyznaczani do toczących się już spraw. Niezaprzeczalnie też są mocno obciążeni - podsumowuje.

Czytaj też w LEX: Sędzia bez sądu ustanowionego prawem >

 

Komu służy mętna woda?

Sędzia Kinga Grzegorczyk z Sądu Okręgowego w Łodzi, III Wydziału Cywilnego Odwoławczego, członek zarządu stowarzyszenia Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „AEQUITAS" (w skład którego wchodzą też sędziowie powołani od 2017 r.), uważa, że odwoływanie rzeczników dyscyplinarnych przed upływem kadencji, na którą zostali powołani, nie ma aktualnie żadnej podstawy prawnej i - jak dodaje - budzi obawy co do faktycznych intencji ministra sprawiedliwości. - Niepokój wzbudza również powoływanie sędziów dyscyplinarnych z pominięciem KRS. Abstrahując od tego, czy obecna Rada jest uważana za organ zgodny z Konstytucją czy też nie, to pomijanie wbrew przepisom w procesie powoływania sędziów dyscyplinarnych etapu z udziałem Rady, prowadzić musi do stwierdzenia, że sędziowie ci są powoływani w sposób sprzeczny z ustawą, a zatem nie mają umocowania do wykonywania powierzonych im zadań - podkreśla. 

Pytana o rozważaną możliwość odwołania rzeczników przed upływem ich kadencji zaznacza, że to kolejna kwestia, której w ogóle nie powinno się brać pod uwagę w praworządnym państwie.

Sama możliwość skorzystania z takiego rozwiązania stawia pytanie o niezależność organów dyscyplinarnych, jakimi są rzecznicy. Możliwość ich odwołania w sposób niezwykle niebezpieczny może w praktyce prowadzić nie tylko do wybiórczego wszczynania postępowań dyscyplinarnych, ale i nadawania im określonego kierunku już na etapie postępowania wyjaśniającego. Rzecznicy tym samym staną się narzędziem w rękach polityka, jakim jest minister. Odwołanie z funkcji rzecznika będzie bowiem mogło być swoistą karą za niepodporządkowanie się poleceniom czy wytycznym ministra - podsumowuje.

Czytaj też w LEX: Oddając głos sędziom: opinie sędziów co do statusu sędziów powołanych po 2017 r. – badanie empiryczne >

Kadencja ustawowa, nie konstytucyjna

Na jeszcze inną kwestię zwraca uwagę sędzia Piotr Raczkowski, były wiceszef Krajowej Rady Sądownictwa, członek Stowarzyszenia Iustitii oraz zarządu Themis. - Należy jednak podkreślić, że w przypadku rzeczników mówimy o kadencji ustawowej, nie kadencji wynikającej z Konstytucji. Z tych względów możliwe jest skrócenie kadencji ustawowej w określonych sytuacjach, nawet jeśli ustawa tego nie przewiduje. Oczywiście w ustawie powinno być precyzyjnie uregulowane, w jakich sytuacjach, w jakiej procedurze możliwe byłoby odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów czy jego zastępców. Tak, jak np. jest to obecnie uregulowane w tej samej ustawie ustrojowej w stosunku do prezesa czy sędziów sądów dyscyplinarnych - mówi. W jego ocenie oczywiste, że jeśli wobec rzecznika toczy się postępowanie dyscyplinarne, albo popełnił przestępstwo lub dopuścił się innych zachowań stwarzających sytuację, że dalsze pełnienie funkcji rzecznika czy zastępcy nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości, to nawet w przypadku trwania kadencji można, a nawet należy go odwołać z pełnionej funkcji.

Czytaj też w LEX: Odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone klientom w wyniku wykorzystywania przez radców prawnych systemów sztucznej inteligencji >

 

 

Polecamy książki prawnicze