Lex Flex - Promocja miesiąca
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Rząd chce ożywić odpowiedzialność karną podmiotów zbiorowych

Ponieważ obowiązująca od blisko ćwierć wieku ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary w praktyce nie działa, proponowane w niej zmiany mają stworzyć realne warunki do egzekwowania takich kar, z jednoczesnym zracjonalizowaniem odpowiedzialności menedżerów. Jedną z nowości ma być możliwość poddania się podmiotu zbiorowego karze, co będzie łagodziło odpowiedzialność karną jego reprezentantów.

paragraf biurowce
Źródło: iStock

Celem projektu, który został właśnie wpisany do wykazu prac programowych i legislacyjnych rządu, jest wprowadzenie zmian w dwóch obszarach prawa: w ustawie z 24 maja 2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym oraz ustawie z 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.

Trudno przypisać odpowiedzialność podmiotowi – odpowiada prezes

Jak sygnalizują autorzy projektu, w obecnym stanie prawnym udowodnienie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego jest w praktyce bardzo utrudnione, a niewykazanie chociażby jednej z przesłanek czyni niemożliwym przypisanie takiej odpowiedzialności:

  • uprzedniego uzyskania prawomocnego orzeczenia sądu karnego (z wyjątkiem przestępstw przeciwko środowisku),
  • ustalenia, że przestępstwa lub przestępstwa skarbowego dopuściła się jedna z osób wskazanych w ustawie,
  • jednoczesnego udowodnienia winy w wyborze lub nadzorze w stosunku do osób, określonych w ustawie ze strony organu lub przedstawiciela podmiotu zbiorowego lub też winy w organizacji podmiotu zbiorowego.

Jak można przeczytać w uzasadnieniu, oznacza to, że ta ustawa w praktyce nie funkcjonuje, co przejawia się nie tylko w braku ponoszenia uzasadnionej odpowiedzialności penalnej przez takie podmioty, lecz również w pociąganiu do odpowiedzialności karnej reprezentanta podmiotu zbiorowego (np. prezesa zarządu spółki handlowej), niejako w zastępstwie tego podmiotu (lub innych jego reprezentantów). Prowadzi to w praktyce niekiedy do pociągania do odpowiedzialności karnej reprezentanta podmiotu zbiorowego nie tylko z tytułu jego czynu, lecz czasem wyłącznie z tytułu pełnionej przez niego funkcji. - Z dostępnych danych statystycznych jasno wynika, że ustawa w obecnym kształcie w praktyce niemal nie działa – liczba spraw i prawomocnych orzeczeń od lat pozostaje symboliczna, a rzeczywiste zastosowanie ogranicza się głównie do spraw o przestępstwa skarbowe - potwierdza dr Dorota Habrat z Zakładu Prawa Karnego na Uniwersytecie Rzeszowskim, autorka wydanego przez Wolters Kluwer Polska komentarza do tej ustawy.

Sprawdź: Ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Komentarz>> 

Nieudane próby naprawienia regulacji

Niedoskonałości tej regulacji były widziane już wcześniej i w 2018 r. Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało projekt nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Zgodnie z jego uzasadnieniem celem projektowanych rozwiązań miało być zwiększenie efektywności regulacji dotyczących odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. - Sama potrzeba karania podmiotów zbiorowych jest bezsporna, niemniej jednak z uwagi na małą efektywność regulacji w tym zakresie niezbędne staje się znowelizowanie aktualnie obowiązujących przepisów - komentowała na łamach Wroclaw Economic Review (25/4/2019) dr Anna Płońska z Zakładu Prawa o Wykroczeniach, Karnego Skarbowego i Gospodarczego Uniwersytetu Wrocławskiego. I wskazywała, że węzłowymi założeniami projektu proponowanych zmian były m.in.: poszerzenie podstaw odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, rezygnacja z wymogu uprzedniego uzyskania prejudykatu, a także znaczne podwyższenie wysokości kary finansowej i wprowadzenie nowej kary w postaci rozwiązania podmiotu zbiorowego.

Także dr Katarzyna Stokłosa z Uniwersytetu Warszawskiego pisała wtedy (Zeszyty Prawnicze UKSW 2019), że do sądów w kolejnych latach obowiązywania regulacji trafiało rocznie zaledwie po kilka spraw, a często koszty ich procedowania przekraczały wysokość kar - średnie kary, jakie były orzekane wobec podmiotów zbiorowych, nie przekraczały 1000 zł, a najwyższa z orzeczonych kar nie przekroczyła kilkunastu tysięcy złotych. - O przydatności tej regulacji świadczą liczby. Ogólna liczba przeprowadzonych postępowań nie przekracza kilkudziesięciu w skali roku, a najwyższa orzeczona dotąd kara wyniosła 12 tys. zł. Widać zatem wyraźnie, że regulacja ta ma raczej charakter symboliczny. Z pewnością o żadnym walorze prewencyjnym być nie może - pisał w Prawo.pl dr Piotr Karlik, adwokat w kancelarii Filipiak Babicz, adiunkt w Katedrze Postępowania Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. A przyczyny takiego stanu rzeczy upatrywał przede wszystkim w konieczności wymagania tzw. prejudykatu.

Oznacza to, że wszczęcie postępowania przeciwko podmiotowi zbiorowemu jest możliwe wyłącznie wówczas, jeżeli doszło do prawomocnego skazania osoby fizycznej za przestępstwo pozostające w związku z jego funkcją lub rolą pełnioną w przedsiębiorstwie. Nie trzeba nikogo przekonywać, że oczekiwanie na prawomocny wyrok może potrwać latami, po upływie których dalsze ściganie przedsiębiorstwa pozbawione jest większego sensu - oceniał dr Karlik. 

Czytaj: Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – powrót do przyszłości>> 

Projekt przygotowany w 2018 r. przewidywał przede wszystkim rozszerzenie podstaw odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, zniesienie wymogu prejudykatu, umożliwienie łącznego procedowania przeciwko sprawcy indywidualnemu i podmiotowi zbiorowemu, zaostrzenie sankcji orzekanych wobec podmiotów zbiorowych, w tym możliwość orzeczenia kary pieniężnej w wysokości od 30 tysięcy zł do 30 milionów zł, w określonych przypadkach nawet do 60 milionów zł, a także wprowadzenie kary rozwiązania podmiotu zbiorowego. Projekt trafił do Sejmu VIII kadencji, nie został jednak uchwalony i uległ dyskontynuacji. W 2020 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało kolejny projekt ustawy, w założeniach podobny do poprzedniego, ale nie został on nawet opublikowany. Dr Dorota Habrat przypomina, że likwidacja w 2022 r. prejudykatu w odniesieniu do przestępstw przeciwko środowisku nie przełożyła się na zauważalny wzrost zastosowania ustawy. - To pokazuje, że uprzednie skazanie osoby fizycznej nie było jedyną ani nawet główną przyczyną jej niskiej efektywności - podkreśla.

Czytaj: Rząd chce surowiej karać spółki za przestępstwa>>

Spółka ma szybciej odpowiadać za przestępstwa, ale nie mała i średnia>> 

 

 

Poddanie się karze złagodzi odpowiedzialność menedżerów

Rozwiązaniem proponowanym teraz, które ma niwelować dotychczasowe zastrzeżenia i przywrócić funkcjonalność ustawy oraz zracjonalizować odpowiedzialność menedżerów, ma być wprowadzenie całkowicie nowej instytucji poddania się podmiotu zbiorowego karze. Skutkiem tego będzie możliwość procedowania odpowiedzialności podmiotu zbiorowego bez warunku w postaci prawomocnego skazania jego reprezentanta, przy czym takie prawomocne poddanie się karze przez podmiot zbiorowy odpowiednio łagodziło będzie odpowiedzialność karną jego reprezentanta za czyn popełniony w warunkach określonych w ustawie. Jednocześnie będzie zagwarantowana pełna kontrola sądowa nad takimi rozstrzygnięciami. Proponowane jest także wprowadzenie możliwości orzekania wobec podmiotu zbiorowego środków kompensacyjnych, rozszerzenie katalogu instytucji przedawnienia o obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, wprowadzenie możliwości wystąpienia o wydanie postanowienia o zabezpieczeniu na mieniu podmiotu zbiorowego obowiązku naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Zdaniem dr Doroty Habrat, w obecnej propozycji jest kilka pozytywnych elementów. 

 Po pierwsze, próbuje choć częściowo odejść od skrajnie sztywnego modelu odpowiedzialności pochodnej, umożliwiając podmiotowi zbiorowemu dobrowolne poddanie się karze bez wcześniejszego skazania osoby fizycznej, co w określonych sprawach może przyspieszyć postępowanie i bardziej racjonalnie rozłożyć akcenty między odpowiedzialnością organizacji a jej menedżerów. Po drugie, wzmocnienie funkcji kompensacyjnej – przez rozszerzenie katalogu środków służących naprawieniu szkody i zadośćuczynieniu oraz powiązanie ich z zabezpieczeniem majątkowym i wpisami w Krajowym Rejestrze Karnym – należy ocenić co do zasady pozytywnie - mówi Prawo.pl.

 

Potrzebna przebudowa całego modelu odpowiedzialności podmiotów zbiorowych

Jednak zdaniem dr Habrat, projekt zawiera rozwiązania raczej doraźne i punktowe, które same w sobie nie usuwają systemowych problemów, powodujących faktyczną nieefektywność ustawy, ani nie zastępują konieczności przeprowadzenia rzetelnej, opartej na badaniach praktyki przebudowy całego modelu odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. 

 Ja jednak ze swej strony widzę duży potencjał tej ustawy w odniesieniu do przestępstw związanych z nowymi technologiami autonomicznymi, gdzie w zależności od poziomu autonomii, odpowiedzialność może spoczywać na operatorze, producencie, dostawcy oprogramowania, operatorze testowym, a nawet organie dopuszczającym pojazd czy urządzenie do ruchu. I tutaj jako kluczowy i najbardziej perspektywiczny kierunek zmian legislacyjnych w Polsce można wskazać nowelizację ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, ale to wymagałoby szerszych analiz i zmian obowiązujących przepisów - ocenia. 

Ekspertka jest zdania, że pewnych trudności z efektywnym stosowaniem tych przepisów można się było spodziewać już na etapie ich uchwalania. - Ustawa z 2002 r. była w dużej mierze odpowiedzią na konieczność dostosowania prawa polskiego do standardów unijnych i wprowadzała do krajowego porządku rozwiązania wówczas całkowicie nowe. Dopiero kolejne nowelizacje, oparte na doświadczeniach praktyki i dorobku doktryny, powinny stanowić rzeczywistą podstawę do zbudowania spójnego i efektywnego modelu odpowiedzialności podmiotów zbiorowych - argumentuje dr Dorota Habrat.

 

Polecamy książki prawnicze