BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rusza procedura wyboru sześciu sędziów TK? Do 11 marca czas na wnioski

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wyznaczył na środę, 11 marca, do godziny 12, termin składania wniosków w sprawie wyboru sześciu sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Dodał, że do ich wyboru może dojść na zbliżającym się posiedzeniu Sejmu. Już w lutym 31 organizacji społecznych zaapelowało w sprawie transparentnego wyboru sędziów do TK – wskazały przy tym, że Trybunał jest organem, którego rozstrzygnięcia wyznaczają realne granice władzy państwa i chronią prawa oraz wolności wszystkich osób żyjących w Polsce.

trybunal konstytucyjny
Autor: Adrian Grycuk | Prawa autorskie: CC BY-SA 3.0 pl

Sejm wybiera sędziów TK bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Przypomnijmy, że w grudniu 2024 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą dwóch obszarów – publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Wskazała w niej, że wyroki Trybunału nie będą publikowane, ponieważ TK w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji, a ogłaszanie w dziennikach urzędowych jego rozstrzygnięć mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Duża część prawników uważa, że wyroki powinny być publikowane. To nie wszystko, bo rząd próbował też rozwiązać problem ze składem TK, zakręcając w budżecie na 2025 r. kurek z wynagrodzeniami dla sędziów Trybunału. Prezydent budżet podpisał, ale przesłał do kontroli następczej TK m.in. przepisy dotyczące środków na sędziowskie pensje. Następnie Trybunał uznał te przepisy za niekonstytucyjne, ale wyroku nie opublikowano. Taki sam los spotkał nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, która zakładała podwyższenie standardów przy wyborze sędziów i odpolitycznienie Trybunału, oraz przepisy wprowadzające ustawę o TK. Ta ostatnia regulacja zakładała, że wydane w ostatnich latach wyroki TK w składzie z udziałem „osób nieuprawnionych do orzekania" miałyby być „nieważne i niewywierające skutków". W odniesieniu do obecnych sędziów TK przewidziano, że po wejściu nowych przepisów w życie mogliby oni złożyć oświadczenia, że przechodzą w stan spoczynku.

Czytaj: Szykuje się batalia o sędziów w TK; prawnicy chcieliby jego odpolitycznienia>>

O co chodzi z Trybunałem Konstytucyjnym?

Konflikt wokół TK zaczął się jednak znacznie wcześniej, bo już w 2015 roku. Wówczas, tuż przed końcem kadencji, ówczesny Sejm (z większością PO) wybrał pięciu nowych sędziów TK – choć mógł tylko trzech. Następnie, po wyborach parlamentarnych, Sejm z większością PiS uchwalił, że wybór całej piątki „nie miał mocy prawnej", i wybrał nową piątkę. TK, na czele którego stał wówczas prof. Andrzej Rzepliński, uznał, że poprzedni Sejm mógł wybrać trzech sędziów, a nowy tylko dwóch. Prezydent, którym był już Andrzej Duda, powołał jednak „nowych", a nie poprzednich. To z kolei doprowadziło do tego, że w ocenie obecnego rządu, ale też dużej części prawników i konstytucjonalistów, w składzie TK znalazło się trzech „dublerów". A potem pojawiła się jeszcze kwestia następców „dublerów".

Priorytetem obecnej większości parlamentarnej miało być rozwiązanie sytuacji wokół TK. Pierwszy krok to przyjęta 6 marca 2024 r. uchwała Sejmu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Wskazano w niej, że w sumie 10 uchwał Sejmu dotyczących powołania sędziów TK – począwszy od 8 października 2015 r. do 26 stycznia 2018 r. – zostało podjętych z rażącym naruszeniem prawa. W konsekwencji Sejm uznaje, że Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Liczne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są dotknięte wadą prawną – dodano. Zaznaczono również, że ówczesna prezes TK Julia Przyłębska sprawowała funkcję jako osoba nieuprawniona, jej wybór został bowiem „dokonany bez wcześniejszego uzyskania wymaganej prawem uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK". Przy tym znowu prawnicy się podzielili – część uważa, że ta uchwała Sejmu była właściwym krokiem. Przypomnijmy też, że sprawa oparła się o Europejski Trybunał Praw Człowieka, który m.in. 7 maja 2021 r. w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce orzekł, że doszło do naruszenia prawa do rozpoznania sprawy przez sąd ustanowiony ustawą. ETPCz uznał, że w Trybunale Konstytucyjnym orzekał sędzia, który nie miał do tego prawa. – TK z udziałem osoby wybranej na miejsce już zajęte nie jest sądem ustanowionym zgodnie z ustawą – stwierdził Trybunał.

Czytaj: Jest pozew w sprawie niepublikowania wyroków TK>>

Co wynika z przepisów?

Duża część prawników już od dłuższego czasu wskazuje, że konieczne jest uzupełnianie wakatów w Trybunale Konstytucyjnym, ale też że wyroki Trybunału powinny być publikowane. Obecnie w TK jest sześć wakatów: od grudnia 2024 roku nieobsadzone jest miejsce po byłej prezes TK Julii Przyłębskiej, Piotrze Pszczółkowskim oraz uznawanym za sędziego „dublera" Mariuszu Muszyńskim; od kwietnia 2025 roku wolne jest także miejsce po sędzim Zbigniewie Jędrzejewskim. W grudniu skończyła się kadencja sędziego Michała Warcińskiego, a rezygnację z zasiadania w TK sformalizowała sędzia Krystyna Pawłowicz.

Zgodnie z obowiązującą z art. 194 Konstytucji, TK składa się z piętnastu sędziów, wybiera ich Sejm na dziewięcioletnią kadencję.

Sędzią Trybunału może zostać osoba „która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego". Te wymagania to m.in.: obywatelstwo polskie, niekaralność, ukończenie 40 lat, nieskazitelny charakter, co najmniej dziesięcioletni staż na stanowisku sędziego, prokuratora, prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, jej wiceprezesa, radcy albo wykonywanie przez co najmniej dziesięć lat zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza. Drogę otwartą mają też kandydaci z tytułem naukowym profesora albo stopniem naukowym doktora habilitowanego nauk prawnych, jeśli pracowali w polskiej szkole wyższej, Polskiej Akademii Nauk, instytucie naukowo-badawczym lub innej placówce naukowej. Zgodnie z Regulaminem Sejmu wnioski w sprawie wyboru lub powołania przez Sejm poszczególnych osób na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego składa Prezydium Sejmu albo co najmniej 50 posłów.

Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału (ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego) składa następnie wobec prezydenta ślubowanie następującej treści: „Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością". Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania: „Tak mi dopomóż Bóg". Stosunek służbowy – jak wynika z obowiązujących przepisów – sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania.

Na stole - jak wynika z nieoficjalnych informacji Prawo.pl, jest obecnie przykładowo kandydatura prezesa NRA Przemysława Rosatiego. 

Sześciu sędziów do wybrania?

9 marca marszałek Czarzasty powiedział, że podjął decyzję o wyznaczeniu terminu składania wniosków w sprawie wyboru kandydatów. Upłynie on w środę 11 marca o godzinie 12. Wcześniej w środę rozpocznie się trzydniowe posiedzenie Sejmu. – Ogłoszenie przeze mnie dzisiaj tej informacji spowoduje najprawdopodobniej wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego na tym posiedzeniu Sejmu, w tym tygodniu – mówił dziennikarzom.

Dodał, że przed konferencją podpisał pisma dotyczące wyznaczonego terminu, które skieruje do wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Przypomniał też, że wnioski w sprawie wyboru przez Sejm osoby na stanowisko sędziego TK może zgłaszać Prezydium Sejmu albo grupa co najmniej 50 posłów. Marszałek był dopytywany, czy w konsekwencji zapadłej decyzji będą publikowane wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego. – Jakie konsekwencje będą tej decyzji, zobaczymy; należy się spodziewać również w tej sprawie stanowiska Sejmu, które zostanie przyjęte na tym posiedzeniu – zapowiedział. Czarzasty był też pytany, czy wśród kandydatów są czynni politycy lub osoby, które w ostatnich latach tymi politykami byli. 

 Kandydatów poznamy w środę do godziny 12. Ja nie zajmuję się rekrutacją do Trybunału Konstytucyjnego, ja ogłaszam termin – podkreślił. – Koalicja pięciu struktur, koalicja 15 października robi wszystko w tym kierunku, żeby uzdrowić polski system prawny. Bez względu na kłody, które są rzucane w tej chwili, były rzucone i bez względu na ilość węzłów gordyjskich, które zostały zawiązane w tej sprawie – doprowadzimy do takiego stanu, że ludzie, obywatele będą bezpieczni po podejmowanych wyrokach i będą mieli świadomość, że te wyroki, które zostaną przyjęte, nie będą odwoływane z różnych względów w przyszłości – podkreślił.

Co warto podkreślić, w 2026 r. kończą się kadencje kolejnych dwóch sędziów TK: Andrzeja Zielonackiego – 28 czerwca i Justyna Piskorskiego – 18 września.

31 organizacji z apelem o odpolitycznienie TK

W lutym o odpolitycznienie TK zaapelowało 31 organizacji: Akcja Demokracja, Centralna Rada Romów w Polsce, Forum Darczyńców w Polsce, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja „Dom tam gdzie Ty", Fundacja Artonomia, Fundacja Blind&Proud, Fundacja dla Polski/Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców, Fundacja Hej Koniku, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów, Fundacja Panoptykon, Fundacja Przestrzeń do Życia, Fundacja Stocznia, Fundacja W Stronę Dialogu, Fundacja Wolne Sądy, Fundacja Wolni Obywatele RP, Fundacja Wolności, Fundacja Wolności Gospodarczej, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Inicjatywa „Nasz Rzecznik", Instytut Prawa i Społeczeństwa INPRIS, Komitet Obrony Demokracji, Local Girls Movement, Ostrowski Spacer Protestacyjny „Łańcuch Światła", Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła", Polskie Stowarzyszenie imienia Janusza Korczaka, Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Stowarzyszenie Jesteśmy Razem, Stowarzyszenie Lepsza Demokracja, Stowarzyszenie wspierające Inicjatywę „Nasz Rzecznik".

Czytaj: 31 organizacji apeluje w sprawie transparentności wyboru sędziów do TK>>

Jak wskazano w stanowisku, społeczeństwo obywatelskie i środowisko eksperckie od lat pochylają się z troską nad losem tej instytucji. – Interweniowaliśmy, gdy Trybunał stawał się politycznym łupem, był zamknięty przed obywatelami i obywatelkami, przekraczał granice swoich kompetencji. Nie akceptowaliśmy i nigdy nie zaakceptujemy takich praktyk w demokratycznym państwie prawa. Samo ich zaprzestanie, choć istotne i pożądane, nie odbuduje jednak w pełni społecznego zaufania do Trybunału. Jesteśmy przekonani, że aby odbudować autorytet tego organu, należy zrobić coś więcej – aktywnie działać na rzecz przejrzystego wyboru składu Trybunału i kształtowania najwyższych standardów jego pracy. Idealnym rozwiązaniem byłaby ustawa regulująca te kwestie. Z powodów politycznych jej wejście w życie nie wydaje się niestety możliwe. Nadal jednak rządząca większość ma możliwość wprowadzenia niektórych jej założeń jako praktycznych rozwiązań – wskazano.

Dodano, że Regulamin Sejmu „nie zakazuje przyjmowania – w drodze praktyki parlamentarnej – wyższych standardów transparentności, o ile nie naruszają one konstytucyjnych kompetencji Sejmu ani praw posłów i posłanek".

Mówili o tym zresztą i wcześniej rozmówcy Prawo.pl. Prof. Rafał Stankiewicz, kierownik Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych, przywoływał właśnie ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, której konstytucyjność zakwestionował obecny Trybunał, a która przewidywała nowy tryb powoływania sędziów TK. Jak wskazywał, przewidziano w niej podwyższone, transparentne standardy wyboru tych sędziów.

Skoro nie weszła w życie, to – w mojej ocenie – potrzebujemy zmian w regulaminie Sejmu, by założenie podwyższonych, transparentnych standardów wyboru sędziów TK, opierających się o szerokie konsultacje społeczne i środowiskowe, było zachowane. Chodzi przecież o to, by uzdrowić Trybunał i by skład Trybunału był jak najbardziej kompetentny, apolityczny, aby trafili tam prawnicy rzeczywiście wyróżniający się wiedzą prawniczą – mówił.

Przypominał, że zgodnie z zakwestionowaną przez TK ustawą miał być też okres czteroletniej karencji dla kandydatów, którzy sprawowali mandat posła, senatora lub posła do Parlamentu Europejskiego, byli członkami Rady Ministrów lub partii politycznych.

 

Polecamy książki prawnicze