Dr Konopka: Prywatne opinie mają zalety, ale nie przystają do obecnego modelu procesu karnego
Propozycja zrównania w postępowaniu karnym opinii stron z opiniami zamawianymi przez organy procesowe może wydawać się atrakcyjna, ale takie rozwiązanie spowodowałoby ominięcie dotychczasowej procedury wprowadzania dowodu do procesu i nie przystawałaby do modelu tego procesu – twierdzi dr Krzysztof Konopka, biegły kryminalistyki, prezes Polskiego Towarzystwa Ekspertów i Biegłych Sądowych. I dodaje, że z tego powodu projektowane rozwiązanie ocenić należy negatywnie.

Krzysztof Sobczak: Zespół ekspertów, który przygotował projekt nowej ustawy o biegłych sądowych oraz instytucji opiniujących, proponuje podwyższenie statusu opinii zamawianych przez strony postępowania. To spotkało się z dobrym odbiorem, ale Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego odniosła się do tego projektu z rezerwą, że w procesie karnym to nie jest uzasadnione.
Krzysztof Konopka: Rzeczywiście w projektowanym przepisie dochodzi do zrównania opinii biegłego prywatnego z opinią biegłego powołanego przez organ procesowy. Jest to zmiana o istotnym znaczeniu dla wieloletniej praktyki organów wymiaru sprawiedliwości, korzystającej z orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych oraz z poglądów wyrażanych w literaturze. Przyznanie statusu biegłego biegłym lub ekspertom prywatnym i statusu wydanej przez nich opinii - statusu opinii procesowej stanowi novum wymagające starannego rozważenia z punktu widzenia prawidłowego biegu postępowań karnych.
Czytaj: Projekt ustawy o biegłych prawie gotowy, ale wynagrodzenia mogą nie spełnić oczekiwań>>
Opinie stron pozwolą na wykorzystywanie prywatnych ekspertyz w procesach>>
Próba zrównania opinii prywatnych z tymi zamawianymi przez organy procesowe była już podejmowana.
Owszem, po roku 2013 i nowelizacji art. 393 par. 3 Kodeksu postępowania karnego usunięto ograniczenie ustawowe co do uznawania za dowód dokumentów prywatnych, w tym tzw. opinii prywatnej. W efekcie przez pewien czas dopuszczano wprawdzie dowód z opinii prywatnej w toku procesu, ale było to związane ze zmianą modelu procesu karnego na model bardziej kontradyktoryjny. Obecnie model taki funkcjonuje tylko w ograniczonym zakresie. Powstaje w tej sytuacji pytanie, jakie racje przemawiają za zmianą obecnie funkcjonujących rozwiązań dotyczących opinii prywatnych. Uzasadnienie projektu opiniowanej ustawy nie odpowiada na to pytanie. W obecnym stanie prawnym prywatna opinia może stanowić podstawę do wydania opinii uzupełniającej przez biegłego powołanego przez organ prowadzący postępowanie lub ewentualnie przeprowadzenie dowodu z opinii kolejnego biegłego.
Jakie argumenty są przedstawiane w tej debacie?
W toku dyskusji nad „opiniami prywatnymi” podnoszony jest najczęściej argument związany z wątpliwościami co do bezstronności biegłego prywatnego, który opłacany jest przez stronę postępowania. Zauważyć trzeba przy tym, że zarzuty braku bezstronności bywają także formułowane pod adresem biegłych powoływanych przez prokuratora, zwłaszcza gdy są to biegli – funkcjonariusze lub pracownicy policji. Zastanowić się wypada, czy w odniesieniu do proponowanego rozwiązania nie pojawią się, jak to często bywa, głosy, że preferowane będą te strony, które mogą pozwolić sobie na opłacenie autora opinii prywatnej, w gorszej sytuacji natomiast znajdą się strony, które nie mogą sobie na to pozwolić.
Czytaj także: Dr Konopka: Certyfikacja i wynagradzanie największymi wyzwaniami dla ustawy o biegłych>>
Są też opinie, że wprowadzenie do postępowania prywatnych opinii może wydłużyć i tak już długie procesy.
To prawda, że może wystąpić ryzyko mnożenia przeciwstawnych opinii w toku postępowania i konieczność powoływania kolejnych biegłych grozi spowolnieniem postępowań karnych, nie gwarantując osiągania celów postępowania w bardziej doskonałym stopniu. Możliwość wyłączenia „prywatnego biegłego” i jego ewentualna odpowiedzialność za złożenie fałszywej opinii stanowią wprawdzie pewne zabezpieczenia, ale nie niwelują w całości potencjalnych zagrożeń. Zauważyć przy tym należy, że o ile biegły wpisany do projektowanego Krajowego Rejestru Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących będzie pouczany o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywej opinii, to biegły, który w tym rejestrze nie figuruje (zob. art. 195a par. 1 pkt 3 projektowanej ustawy) wykonywać będzie na zlecenie strony opinię bez pouczenia, co z kolei rzutować będzie na możliwość pociągnięcia takiej osoby do ewentualnej odpowiedzialności karnej.
Jako przedstawiciel środowiska biegłych sądowych jest Pan za czy przeciw wzmocnieniu prywatnych opinii w procedurze karnej?
Niezbędne jest, aby starannie przeanalizować potencjalne zagrożenia dla biegu postępowań karnych. Tak głęboka zmiana obecnych rozwiązań nie powinna być wprowadzana bez szerszych konsultacji ze środowiskiem naukowym i reprezentantami praktyków. Dotychczas to zawsze organ prowadzący postępowanie decydował, czy zachodzi potrzeba skorzystania z wiedzy biegłego. Projektowane rozwiązanie powoduje ominięcie dotychczasowej procedury wprowadzania dowodu do procesu i nie przystaje do modelu tego procesu. Nie wydaje się jednocześnie, aby wypracowana w orzecznictwie praktyka traktowania „opinii prywatnych” wymagała zasadniczych korekt lub rodziła zagrożenia dla prawidłowego biegu postępowania karnego. Zaznaczyć przy tym należy, że w piśmiennictwie zgłaszane są postulaty rozszerzenia możliwości korzystania z ekspertyz prywatnych w postępowaniu karnym (zob. np. A. Niegierewicz-Biernacka, Ekspertyza prywatna w polskim postępowaniu karnym, Warszawa 2024, m. in. s. 263-265 i s. 359-364). Bez zasadniczych zmian przepisów postępowania karnego nie jest to jednak obecnie możliwe. Z tych powodów projektowane rozwiązanie ocenić należy negatywnie.





