Sędzia Dariusz Zawistowski nowym przewodniczącym KRS
Sędzia Dariusz Zawistowski został wybrany na przewodniczącego nowej Krajowej Rady Sądownictwa. 11 czerwca odbywa się jej pierwsze posiedzenie. Za kandydaturą Zawistowskiego głosowało 18 członków Rady, przeciw było 3, a wstrzymało się 2. Sędzia otrzymał też największe poparcie podczas zgromadzeń sędziowskich poprzedzających wybór sędziowskich członków KRS przez Sejm.

Dziękuję bardzo wszystkim z państwa, którzy wzięli udział w dzisiejszym posiedzeniu, a szczególnie tym, którzy na mnie oddali swój głos. Obdarzyli mnie państwo sporym zaufaniem, ja postaram się należycie wykonywać te obowiązki, które wiążą się z funkcją przewodniczącego – powiedział Zawistowski po głosowaniu. – Dołożę wszelkich starań, żeby Krajowa Rada Sądownictwa pracowała jak najlepiej – powiedział nowy przewodniczący.
Po głosowaniu zarządzono przerwę w posiedzeniu do godziny 14.30.
Procedura wyboru 15 sędziów-członków KRS trwała od 11 lutego br. i od samego początku budziła ogromne emocje. Przede wszystkim dlatego, że w związku z wetem prezydenta Karola Nawrockiego do noweli ustawy o KRS podstawą są obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi sędziowskich członków Rady wybierał ponownie Sejm. To zresztą główna przyczyna sporu i wątpliwości dotyczących konstytucyjności dotychczasowej KRS. Strona rządowa i duża część środowiska prawniczego uważa, że 15 sędziów-członków KRS powinni wybierać – zgodnie z Konstytucją – sędziowie, a nie Sejm (czyli czynnik polityczny). Część prawników podnosi, że z Konstytucji nie wynika wybór sędziów do Rady przez sędziów. Odpowiedzią na weto była uchwała Sejmu z 27 lutego 2026 r., w której zapewniono, „że w przypadku kształtowania KRS na podstawie obowiązującej ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa" Sejm „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady i ograniczeń wynikających z obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa". Takie zgromadzenia i zebrania sędziowskie odbyły się w kwietniu, a największe poparcie uzyskało 15 sędziów kandydatów ze wspólnej listy Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Themis i Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Na ostatecznej liście, po pracach komisji, znalazło się 13 spośród nich, a także sędziowie Łukasz Piebiak, kandydat PiS, oraz Łukasz Zawadzki – Konfederacji – bo zgodnie z obowiązującymi przepisami musiał być uwzględniony co najmniej jeden kandydat wskazany przez każdy klub poselski.
Oprócz sędziów Piebiaka i Zawadzkiego do nowej KRS weszli:
- Karolina Bąk-Lasota z Sądu Rejonowego Katowice-Zachód;
- Wojciech Buchajczuk z Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, wiceprezes Iustitii do spraw finansowych;
- Edyta Jefimko z Sądu Apelacyjnego w Warszawie;
- Magdalena Kierszka z Sądu Okręgowego w Gdańsku, sędzia dyscyplinarna przy Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku;
- Agnieszka Kobylińska-Bortkiewicz z Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie;
- Jarosław Łuczaj z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie;
- Ewa Mierzejewska z Sądu Apelacyjnego w Lublinie;
- Monika Frąckowiak z Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda;
- Bartłomiej Starosta z Sądu Rejonowego w Sulęcinie;
- Aleksandra Wrzesińska-Nowacka z Naczelnego Sądu Administracyjnego, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych;
- Katarzyna Zawiślak z Sądu Okręgowego we Wrocławiu;
- Dariusz Zawistowski, ostatni przewodniczący KRS sprzed 2018 roku, sędzia SN, Izba Cywilna ( z największym poparciem podczas zgromadzeń);
- Ewa Żołnierczuk-Dec z Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Czytaj: Sejm wybrał 15 sędziów-kandydatów do KRS, w tle zabezpieczenie TK>>
„Starzy" sędziowie SN zaopiniowali kandydatów do KRS>>
NSA nie zaopiniuje sędziów do KRS – w tle obawa naruszenia RODO>>
Na zgromadzeniach lub zebraniach – sędziowie opiniują kandydatów do KRS>>
SMS z numerami kandydatów do KRS? W tle zgromadzeń intensywna kampania>>
15 sędziów z poparciem m.in. Iustitii liderami wśród opiniowanych do KRS>>
Cztery lata kadencji przewodniczącego
Nowa KRS musi wybrać ze swojego grona nie tylko przewodniczącego, ale też dwóch wiceprzewodniczących oraz trzech członków prezydium Rady. Kadencja każdego z członków Prezydium Rady trwa cztery lata. Ale nie mogą sprawować swoich funkcji dłużej niż dwie kadencje.
Prezydium Rady kieruje pracami Rady oraz zapewnia właściwe jej funkcjonowanie między posiedzeniami plenarnymi, a w szczególności przygotowuje projekty porządku posiedzeń plenarnych, a w nagłych przypadkach, wymagających podjęcia działań między posiedzeniami plenarnymi Rady, Prezydium może w jej imieniu podejmować czynności należące do kompetencji KRS, z wyjątkiem załatwiania spraw indywidualnych.
Zgodnie z art. 17 ustawy o KRS do kompetencji przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady należą w szczególności:
- zwoływanie posiedzenia Rady, przewodniczenie obradom i czuwanie nad ich przebiegiem;
- podpisywanie uchwał Rady;
- wydawanie zarządzeń o sprostowaniu oczywistych omyłek pisarskich w uchwałach Rady i ich uzasadnieniach;
- przedstawienie Radzie wniosków o ponowne rozpatrzenie sprawy;
- wykonywanie czynności zleconych przez Radę.
Wybór przewodniczącego, wiceprzewodniczących i innych członków prezydium Rady – według art. 18 – przeprowadza się oddzielnie, przy nieograniczonej liczbie kandydatów. Jeżeli w pierwszym głosowaniu żaden z kandydatów nie otrzyma wymaganej większości głosów, w każdym kolejnym głosowaniu wyklucza się kandydata, który w poprzednim głosowaniu uzyskał najmniejszą liczbę głosów.
W tle zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego
Tuż przed pracami komisji sejmowej, która wyłoniła 15 kandydatów do wybrania, Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie o zabezpieczeniu. W składzie znaleźli się sędziowie Stanisław Piotrowicz, Justyn Piskorski, Bartłomiej Sochański, Bogdan Święczkowski i Rafał Wojciechowski. Wezwał w nim posłów do powstrzymania się z wyborem członków/sędziów KRS do czasu rozstrzygnięcia sprawy dotyczącej konstytucyjności przepisów ustawy o KRS.
Trybunał powołał się przy tym na art. 755 par. 1 (zabezpieczenie roszczeń niepieniężnych w sprawie cywilnej) i art. 730 [1] par. 2 (zgodnie z nim interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie) ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2026 r. poz. 468) w związku z art. 36 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.
O co chodzi w tej sprawie? Jest to wniosek posłów PiS, zresztą modyfikowany, o stwierdzenie, że:
- art. 11a ust. 2 pkt 2 w związku z art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz. U. z 2024 r., poz. 1186), dalej ustawa o KRS (wybór sędziowskiej części KRS), jest niezgodny z art. 2 i 4 Konstytucji RP (zasada reprezentacji demokratycznej) w zw. z art. 60 (dostęp do służby) w zw. z art. 32 ust. 1 (zasada równości) Konstytucji RP przez to, że dopuszcza wybór sędziego na członka Krajowej Rady Sądownictwa spośród kandydatów na uprzywilejowanych zasadach, tj. bez poparcia odpowiedniej grupy obywateli;
- art. 11a ust. 2 ustawy o KRS jest niezgodny z art. 60 w zw. z art. 2 i 4 oraz z art. 32 ust. 2 (dyskryminacja) przez to, że wprowadza nieuzasadnione zróżnicowanie reguły co do koniecznej liczby zebranych głosów poparcia, tj. podpisów dla kandydatów na członków KRS w wypadku sędziów ubiegających się o poparcie grupy obywateli oraz sędziów ubiegających się o poparcie sędziów.
Zaskarżony niniejszym wnioskiem przepis zawiera normę prawną niezgodną ze wskazanymi wzorcami konstytucyjnymi z dwóch powodów. Po pierwsze, umożliwia udział w procedurze wyboru na członka Krajowej Rady Sądownictwa sędziemu bez koniecznej, w świetle art. 2 i 4 Konstytucji RP, demokratycznej legitymacji (w przypadku uzyskania poparcia jedynie grupy minimum 25 sędziów). Po drugie natomiast, wprowadzony sposób wyboru kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa zawiera różne zasady, prowadząc do naruszenia zasady równego dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach poprzez nieuprawnione zróżnicowanie liczby koniecznych głosów poparcia kandydata na członka – uzasadniono.
Wskazano, że prowadzi to do zróżnicowania zasad wyboru, wprowadzając dla kandydatów na członków KRS różne kryteria dostępu do służby publicznej poprzez zwiększenie wymaganych warunków dostępu do służby publicznej, wyrażającej się koniecznością legitymowania się poparciem grupy co najmniej 2000 obywateli dla kandydata korzystającego z obywatelskiego poparcia, podczas gdy kandydat korzystający z poparcia sędziów może uzyskać mandat do udziału w procedurze, legitymując się jedynie poparciem 25 sędziów – czytamy.
Proteza, ale konieczna
Duża część środowiska prawniczego w wyborach nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa upatruje szansy na stopniowe wyjście z kryzysu w sądownictwie. Nadal bowiem, z powodu składu dotychczasowej KRS (faktu, że jej 15 sędziów/członków wybierał Sejm), minister sprawiedliwości (najpierw Adam Bodnar, teraz Waldemar Żurek) nie ogłasza konkursów sędziowskich. O fakt, że wśród 15 jest dwóch sędziów ze wskazania klubów poselskich, a nie sędziów uczestniczących w zgromadzeniach, pytaliśmy m.in. Bartłomieja Przymusińskiego, przewodniczącego „Iustitii". Powiedział, że „nawet w tej sytuacji Rada spełni standard, że co najmniej połowa to sędziowie wskazani przez sędziów".
– Jest to proteza, ale nie ma teraz szans na lepsze rozwiązanie – podkreślił.
Przywołał przy tym standardy Rady Europy dotyczące niezawisłości sądów, a konkretnie ten mówiący o radach sądownictwa jako „niezależnych organach, ustanowionych na mocy ustawy lub na podstawie konstytucji, których celem jest ochrona niezależności sądownictwa i poszczególnych sędziów, a tym samym wspieranie sprawnego funkcjonowania systemu sądownictwa". Zgodnie z nim co najmniej połowę członków takich rad mają stanowić sędziowie wybrani przez innych sędziów ze wszystkich szczebli sądownictwa.
Co zrobi prezydent?
Adwokat dr Karol Pachnik, przewodniczący honorowy Sekcji prawa administracyjnego i sądowo-administracyjnego ORA w Warszawie, podkreśla, że kwestia stosowania przez Trybunał Konstytucyjny zabezpieczenia budziła wątpliwości już za czasów prezesa Andrzeja Rzeplińskiego.
Wtedy również piątka sędziów, mimo zabezpieczenia, została do TK wybrana, a samo zabezpieczenie zostało uznane przez środowisko prawnicze za zasadne. Być może trzeba być konsekwentnym i teraz, w sprawie, która też przecież dotyczy wyboru sędziów, ale do Krajowej Rady Sądownictwa. Natomiast konsekwencje tego, że Sejm nie uwzględnił zabezpieczenia, mogą być takie, że prezydent Karol Nawrocki nie będzie uznawał nowego składu KRS za zgodny z Konstytucją. To z kolei oznacza kolejne lata, w których nie będą powoływani do sądów sędziowie, a w przyszłości – i taki scenariusz jest możliwy – że jeśli zmieni się władza, nowa sięgnie do sprawy zabezpieczenia i wybierze nową KRS, wskazując, że ta „obecna" jest wybrana wadliwie, z pominięciem zabezpieczenia Trybunału Konstytucyjnego – podsumował dr Pachnik. – Jeśli prezydent nie będzie uznawać KRS, to i z tymi powołaniami może być problem. Delegacje nie są rozwiązaniem na dłuższą metę, bo sędzia w delegacji blokuje etat w rodzimym sądzie, a delegowanie sędziów do sądów wyższego rzędu spowoduje braki choćby w sądach rejonowych – dodał.






