Jak usprawnić zarządzanie kancelarią prawną w kilku krokach?
Zmień język strony
Prawo.pl

Biegli rewidenci i doradcy podatkowi chcą opiniować kandydatów na biegłych

Jeśli zostanie uchwalona i wejdzie w życie nowa ustawa o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących, o nadaniu ekspertowi takiego statusu decydować będzie niezależna komisja certyfikacyjna. A jedną z najbardziej dyskutowanych kwestii, w ramach trwających właśnie konsultacji projektu, jest skład tego organu. Projekt wymienia szereg instytucji i organizacji, które miałyby wskazywać członków komisji, ale nie ma na tej liście biegłych rewidentów i doradców podatkowych, o co zabiegają samorządy tych zawodów.

paragraf ksiazki
Źródło: iStock

Artykuł art. 9 projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących dotyczy zasad powołania i składu Państwowej Komisji Certyfikacyjnej, w tym wyznaczania jej członków przez poszczególne środowiska zawodowe.

 Czytaj: Jest projekt ustawy o biegłych, stawki za godzinę pracy określi rozporządzenie>>

Jak przyznaje dr Krzysztof Konopka, biegły sądowy przy sądach okręgowych w Częstochowie, Warszawie, Łomży i Ostrołęce z zakresu kryminalistycznego badania dokumentów i pisma ręcznego, prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Ekspertów i Biegłych Sądowych, kwestia składu osobowego Państwowej Komisji Certyfikacyjnej jest jednym z bardziej newralgicznych punktów projektowanej ustawy. Przypomina, że Komisja ma składać się z 15 członków, spośród których 5 będą stanowiły osoby wyróżniające się wiedzą prawniczą, 5 specjalistów z wiedzą i doświadczeniem zawodowym zgłoszonych przez instytucje naukowe oraz organizacje zrzeszające biegłych i 5 osób wyróżniających się wiedzą oraz doświadczeniem zawodowym zgłoszonych przez Radę. - Sama taka koncepcja pełna jest kontrowersji, tym bardziej że członków PKC ma powoływać minister sprawiedliwości – ocenia.

Czytaj: Dr Konopka: Certyfikacja i wynagradzanie największymi wyzwaniami dla ustawy o biegłych>>

Są adwokaci i radcowie, a gdzie biegli rewidenci?

Powoływania 5 członków wyróżniających się wiedzą prawniczą dotyczy ust. 3 pkt 1 artykułu 9. ustawy. Kandydaci mieliby być wskazywani przez prezesów sądów apelacyjnych, Prokuratora Generalnego, a także przez samorządy zawodowe, takie jak Naczelna Rada Adwokacka i Krajowa Izba Radców Prawnych.

Zdaniem Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, na końcu tego punktu, po wyrażeniu „Krajową Izbę Radców Prawnych”, powinno znaleźć się wyrażenie: „Polską Izbę Biegłych Rewidentów”, Prezes Samorządu Kamil Jesionowski przekazał też propozycję alternatywną: zmianę art. 9 ust. 3 pkt. 2 poprzez nadanie mu brzmienia: „5 osób wyróżniających się wiedzą i doświadczeniem zawodowym z dziedzin lub specjalności, w których opiniują biegli sądowi i instytucje opiniujące spośród kandydatów zgłoszonych przez instytucje naukowe, Polską Izbę Biegłych Rewidentów oraz inne organizacje zrzeszające biegłych.  

 

 

Podatkowi też chcą certyfikować biegłych

Podobny postulat w sprawie poszerzenia listy podmiotów uprawnionych do zgłaszania kandydatów do Komisji przedstawiła w swojej opinii do projektu także Krajowa Rada Doradców Podatkowych. 

 Zauważyć należy, że znalazły się wśród nich organy samorządów zaufania zawodowego – adwokackiego oraz radcowskiego. Pominięto natomiast w sposób całkowity przedstawicieli samorządu doradców podatkowych – stwierdza przewodniczący KRDP Mirosław Michna. I zwraca uwagę, że w Polsce jest blisko 9 tysięcy doradców podatkowych oraz ok. 500 podmiotów uprawnionych do wykonywania doradztwa podatkowego.

- Wykonują oni jeden z zawodów zaufania publicznego powołany ustawą o doradztwie podatkowym z 5 lipca 1996 r., a nad jego należytym wykonywaniem czuwa powołany ustawą samorząd zawodowy – Krajowa Izba Doradców Podatkowych. Doradcy podatkowi działają w interesie podatników i państwa, zawsze w zgodzie z obowiązującym prawem, służąc ochronie interesu publicznego – podkreśla szef samorządu. Lista ograniczona, bo w komisji ma być tylko 15 członków.

Prof. Tadeusz Tomaszewski, przewodniczący powołanego przez ministra sprawiedliwości zespołu ekspertów, który opracował ten projekt ustawy, o oczekiwaniach biegłych rewidentów i doradców podatkowych wypowiada się z pewnym zrozumieniem, ale też z rezerwą.

 Oczywiście jest pożądane, żeby w Komisji Certyfikacyjnej zasiadali fachowcy reprezentujący dziedziny wiedzy i praktyki, które często są przedmiotem postępowań, w których potrzebne są opinie biegłych – mówi. I przyznaje, że obie te grupy zawodowe bez wątpienia wypełniają to kryterium. Przypomina jednak, że Komisja Certyfikacyjna ma według projektu liczyć tylko 15 osób, w tym pięć wyłanianych według kryterium wyróżniającej się wiedzy prawniczej.

- W opublikowanym projekcie z kwietnia 2026 r. jest mowa w art. 9, że 5 kandydatów (z 15 ogółem) zgłaszają m.in. instytucje zrzeszające biegłych; więc obie organizacje będące autorami cytowanych opinii będą mogły zgłaszać kandydatów – stwierdza.

Informuje też, że w wyniku późniejszych dyskusji autorzy projektu uznali, że aż 10 kandydatów będą mogły zgłaszać takie instytucje, kosztem Rady Biegłych, która straciła takie kompetencje. - Jest więc to krok idący w kierunku korzystnym dla obu samorządów. Natomiast nie można się zgodzić na imienne określenie podmiotów, bo zaprotestują pozostałe niewymienione, albo będą chciały również znaleźć się w przepisie – mówi Prawo.pl prof. Tadeusz Tomaszewski. 

Czytaj: Prof. Tomaszewski: Niezależna certyfikacja podstawą jakości opinii biegłych sądowych>> 

Rozbudowana reprezentacja czy ekspercki charakter Komisji?

Większe zrozumienie dla postulatu biegłych rewidentów i doradców podatkowych ma dr Krzysztof Konopka.

- Rozumiem aspiracje Polskiej Izby Biegłych Rewidentów i Krajowej Rady Doradców Podatkowych – jako środowiska zawodowe silnie zaangażowane w opiniowanie sądowe, dążą one do uzyskania realnego wpływu na proces certyfikacji. Jeżeli spojrzymy na PIBR i KRDP jako samorządy zawodowe reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego w świetle art. 17 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to powinny widnieć w projekcie ustawy analogicznie do Naczelnej Rady Adwokackiej i Krajowej Izby Radców Prawnych – mówi Prawo.pl.

Podkreśla jednak, że z drugiej strony zaproponowane uzupełnienie listy podmiotów mogących zgłaszać kandydatów można rozpatrywać w kontekście dwóch kluczowych zagrożeń dla tego organu.

Po pierwsze, mogłoby nastąpić rozmycie charakteru "wiedzy prawniczej". W projekcie (art. 9 ust. 3 pkt 1) przewidziano 5 miejsc dla osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. To grono powinno pozostać domeną praktyków prawa (sędziów, prokuratorów, adwokatów i radców prawnych), gdyż ich rolą jest czuwanie nad proceduralną oraz formalną poprawnością procesu. Włączenie tu samorządów zawodowych (biegłych rewidentów czy doradców podatkowych) mogłoby być zakwestionowane jako błąd merytoryczny, gdyż ich kompetencje oscylują wokół wiedzy specjalistycznej, a nie prawniczej w sensie stricte procesowym – ocenia.

 Po drugie, zdaniem dr. Konopki, byłoby ryzyko zbytnio rozbudowanej reprezentacji.

Zgadzam się z obawami, że im dłuższa lista podmiotów uprawnionych do zgłaszania kandydatów, tym ciężej zachować ekspercki, a nie czysto reprezentatywny charakter Komisji. Jeśli każda branża zrzeszająca biegłych zacznie domagać się swojego przedstawiciela, Komisja z organu merytorycznego stanie się ciałem polityczno-lobbyingowym. Natomiast w mojej ocenie, jeśli już otwierać listę nominujących, to wyłącznie w ramach puli przeznaczonej dla "wiedzy i doświadczenia zawodowego" (art. 9 ust. 3 pkt 2) – twierdzi. 

Zdaniem dr. Krzysztofa Konopki, w opinii środowiska biegłych sądowych prawdziwym wyzwaniem dla określenia bezstronności i rzetelności Komisji nie jest to, kto zgłasza kandydatów, ale jak zagwarantować jej realną niezależność od władzy wykonawczej. 

- Jeśli Komisja ma skutecznie zarządzać certyfikacją tysięcy biegłych, musi być ciałem autonomicznym, a nie zespołem złożonym z przedstawicieli interesów poszczególnych branż – podsumował prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Ekspertów i Biegłych Sądowych.

Czytaj także: Centralny rejestr biegłych czy lista ekspertów władzy?>>

Polecamy książki prawnicze