LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Niepotrzebna państwowa Komisja narusza prawa człowieka

Każdy, kto krytykuje Komisję do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo Polski może być przez nią oskarżony i ukarany. Senat na posiedzeniu plenarnym 10 maja br. będzie dyskutować na temat przyjęcia lub odrzucenia ustawy o tej państwowej komisji, która narusza nie tylko Konstytucję RP, ale również - Europejską Konwencję Praw Człowieka, a także prawo unijne.

unia europejska mapa
Źródło: iStock

Uchwalona przez Sejm ustawa zawiera przepisy o charakterze karnym. Jej konstrukcja powoduje wyłączenie stosowania  gwarancji procesowych osób, wobec których toczy się postępowanie quasi-karne.

Czytaj też: Polityczna komisja do spraw wpływów rosyjskich będzie niekonstytucyjnym sądem specjalnym>>

- W tej mierze ustawa narusza wspólne dla państw członkowskich Unii Europejskiej oraz powoływane w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zasady konstytucyjne państw członkowskich lub zasady konstytucyjne uznane za szczególnie ważne dla stosowania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – stwierdza prof. dr hab. Artur Nowak-Far, ze Szkoły Głównej Handlowej w opinii zleconej przez Senat.

Naruszenie fundamentalnych zasad odpowiedzialności karnej

Ekspert ocenia, że w zakresie, w jakim ustawa stosuje się do obywateli innych państw członkowskich UE, jest ona niezgodna z traktatowymi postanowieniami tego prawa dotyczącymi swobody przepływu pracowników, swobody przepływu usług oraz swobody przedsiębiorczości.  A także postanowieniami Karty Praw Podstawowych dotyczącymi dostępu do postępowania odwoławczego, fundamentalnych zasad odpowiedzialności karnej oraz korzystania z gospodarczych uprawnień prawa UE.

Dotyczy to przesłanek i zakresu stosowania tzw.  „środków zaradczych ”czyli kar wymierzonych osobom, które uległy wpływom rosyjskim. Spowoduje to ograniczenie możliwości podejmowania określonych zajęć zarobkowych w warunkach, w których – z punktu widzenia prawa karnego  – nie mamy do czynienia z popełnieniem czynu zabronionego. - Ta niezgodność nie dotyczy obejmowania zajęć wiążących się z wykonywaniem władzy publicznej – wyjaśnia prof. Nowak-Far.

Czytaj w LEX: Wyrozumska Anna, "Specjalna operacja wojskowa" Federacji Rosyjskiej w Ukrainie w sądach międzynarodowych >>

Odbieranie jednostkom uprawnień wynikających z prawa UE

Eksperci zaznaczają, że ustawa może naruszać prawo unijne w zakresie, w jakim – na zasadzie stosowania środków nadzwyczajnego wzruszenia ostatecznych decyzji administracyjnych – umożliwia ona odbieranie jednostkom uprawnień wynikających z prawa UE.

W zakresie stosowania „środków zaradczych” skutkujących ograniczeniem możliwości podejmowania określonych zajęć, a także w implikacji do niedookreślenia zasad odpowiedzialności karnej i ograniczenia prawa do sądu, Ustawa narusza postanowienia Artykułu 6, Artykułu 7Artykułu 13 EKPC. Naruszenie dotyczy także zakresu zastosowania Ustawy do sytuacji z udziałem podmiotów przynależnych do RP.

Czytaj w LEX: Kranz Jerzy, Rosyjska wojna o "pokój", czyli Ukraina między polityką a prawem >>

 

Dostępu do sądu nie przewiduje się

- Europejska Konwencja Praw Człowieka wymaga zachowania standardu dostępu do sądu, który w świetle przepisów ustawy jest bardzo ograniczony, wręcz wyłączony – wskazuje prof. Nowak-Far. 

Jest to uprawnienie definiowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sposób na tyle silny, że nie odnosi się jedynie do postępowań karnych, lecz także niekarnych, w tym administracyjnych. Jak wskazuje prof. Nowak-Far, istotnym aspektem wyłączenia prawa do sądu jest i to, że orzekająca w sprawie quasi-sankcji Komisja nim być – w świetle orzecznictwa ETPC – nie może.

Trybunał bowiem definiuje sąd jako taki organ, który działa na podstawie rządów prawa (rule of law) i „spełnia wymagania niezawisłości, zwłaszcza w stosunku do władzy wykonawczej, bezstronności, okresu pełnienia funkcji przez jego członków, gwarancji przynależnych jego procedurom, z których wiele przewiduje Artykuł 6 ust. 1 Konwencji ”.

Podobnego zdania jest prof. dr hab. Marcin Matczak, z Wydziału Prawa i Administracji UW. Przypomina treść art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, który przyznaje obywatelom prawo do sądu, rozumiane jako prawo do rozstrzygnięcia sprawy ich podstawowych praw i obowiązków, w tym stwierdzenia winy i nałożenia środka karnego, przez niezależny sąd, a nie organ władzy wykonawczej.

Całkowicie za nieuzasadnione uznaje także wyłączenie przepisów dotyczących możliwości odwołania się od decyzji Komisji w formie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy czy złożenie zażalenia na postanowienia Komisji. Nieuzasadnione odebranie stronom tych uprawnień narusza także art. 2 Konstytucji RP. - Orzecznictwo ETPC potwierdza także, że sąd musi być niezależny od parlamentu - przypomina.

Zdaniem prof. Matczaka, naruszenie Artykułu 7 Konwencji wynika z niejasnej i w sumie wadliwej konstrukcji czynów, w odniesieniu do których swoje działania ma podjąć Komisja. Narusza to wymaganą przez ETPC określoność czynów zabronionych oraz retroaktywności konstrukcji odpowiedzialności quasi-karnej tej ustawy.

Autor opinii też może odpowiadać

- Szeroki zakres podmiotowy ustawy pozwala przykładowo wezwać przed Komisję autora tej opinii pod zarzutem rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o niezgodności z Konstytucją RP postanowień ustawy, skoro jeszcze nie stwierdził tej niezgodności Trybunał Konstytucyjny – zwraca uwagę prof. dr hab. Marcin Matczak i wskazuje przepisy Konstytucji RP, które nowa ustawa narusza, m..in. zasadę zaufania obywatela do państwa.

- Mimo iż wydanie opinii jest działaniem zgodnym z prawem (takie działania także obejmuje zakres prac Komisji), członkowie Komisji mogą powziąć podejrzenie, że torpedowanie działań Komisji przez wypowiedzi krytyczne mogło się odbywać ze względu na bliżej nieokreślone wpływy rosyjskie – dodaje profesor Matczak.

W konkluzji eksperci twierdzą, że do ścigania działań przestępczych, stwierdzania winy, nakładania kar i środków karnych są uprawnione inne organy takie jak - prokuratura i sądy. - Powołanie Komisji jest w sensie prawnym zupełnie niepotrzebne – uważają prawnicy.

 

Polecamy książki prawnicze