Dr Wasilewski: Wyższy status opinii stron niekonieczne dobry dla procesu cywilnego
Obecnie procedura cywilna nie traktuje w specjalny sposób statusu prywatnych opinii czy ekspertyz, ale w praktyce strony niejednokrotnie takimi dowodami się posługują. Opinie czy ekspertyzy nie mogą jednak zastąpić dowodu z opinii biegłego sądowego lub instytutu. Ale zrównanie statusu opinii prywatnych oraz tych sporządzonych w konkretnej sprawie na zlecenie sądu nie jest najszczęśliwszym pomysłem – twierdzi dr Rafał R. Wasilewski, radca prawny prowadzący kancelarię w Szczecinie.

Krzysztof Sobczak: Zespół ekspertów przygotowujących nową ustawę o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących proponuje przy okazji zmianę w kodeksie postępowania cywilnego, zrównującą status opinii zamawianych przez strony postępowania z tymi zlecanym przez sąd. To słuszne i potrzebne?
Rafał R. Wasilewski: Trudno o jednoznaczną odpowiedź na takie pytanie. Chociaż obecnie przepisy postępowania cywilnego nie traktują w specjalny sposób statusu prywatnych opinii czy ekspertyz, w praktyce strony niejednokrotnie takimi dowodami się posługują. Są one traktowane przez sądy jako dowód z dokumentu prywatnego, ewentualnie jako rozwinięcie stanowiska strony podparte argumentacją fachową czy argumentacją podważającą opinię sporządzoną przez biegłego sądowego wyznaczonego przez sąd. Takie prywatne opinie czy ekspertyzy nie mogą jednak zastąpić dowodu z opinii biegłego sądowego lub instytutu, jeżeli strony spierają się co do specjalistycznych okoliczności sprawy, ani nie mogą podważyć samodzielnie sporządzonej opinii biegłego sądowego i jej zastąpić. Wyjątkowe w kwestii dowodu z opinii biegłego sądowego jest postępowanie uproszczone (art. 505[7] par. 1 k.p.c.), w którym sąd może przeprowadzić "ocenę opartą na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy" i nie angażować w sprawę biegłego sądowego. W tym konkretnym przypadku prywatna ekspertyza mogłaby mieć praktyczne znaczenie dla przekonania sądu o racji danej strony. Oprócz tego jednego wyjątku - jak wspomniałem - prywatne opinie nie posiadają dla sądu szczególnie istotne.
Czytaj: Opinie stron pozwolą na wykorzystywanie prywatnych ekspertyz w procesach>>
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, która pracuje obecnie nad szerokim pakietem zmian w procedurze cywilnej, podchodzi do tej propozycji krytycznie, chociaż deklaruje jeszcze gotowość do analizy problemu. Coś podpowiemy uczestnikom tej debaty?
Ja uważam, że zrównanie statusu opinii prywatnych oraz tych sporządzonych w konkretnej sprawie na zlecenie sądu nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Nie sposób pominąć przy tym kwestii, że zleceniodawcą dla autora ekspertyzy będzie konkretna strona. Oczywiście zagrożenie karą w przypadku sporządzenia nierzetelnej opinii mogłoby stanowić czynnik odstraszający, ale nie mam przekonania, że w pełni taki problem wyeliminuje. Innymi słowy, obawiam się, że strona będzie mogła uzyskać korzystną dla siebie opinię, gdy za nią zapłaci. Warto pamiętać, że nauka i wiedza specjalna to najczęściej nie zbiór dogmatów, ale pewnych często konkurujących ze sobą teorii czy metod. W konsekwencji eksperci z danej dziedziny mogą sporządzić opozycyjne prywatne ekspertyzy i żadnej z nich nie będzie można zarzucić wadliwości, ponieważ będą opierały się na różnych, ale akceptowalnych w danej dziedzinie wiedzy metodach czy stanowiskach.
Czytaj: Komisja kodyfikacyjna przeciwna prywatnym opiniom w procesie karnym>>
Sędzia Laskowski: Prywatne opinie nie do tego modelu procesu karnego>>
Jakieś przykłady?
Proszę bardzo. W zakresie wyceny przedsiębiorstw jest kilka metod i wynik takiej wyceny może diametralnie różnić się, w zależności od przyjętego sposobu wyceny. Natomiast każda z tych metod będzie metodologicznie poprawna. Z okresu, gdy sam pracowałem w sądzie i miałem styczność ze sprawami o tzw. błędy medyczne, pamiętam, że niejednokrotne były przypadki, gdy w danej sprawie wnioski opinii sprowadzały się do tego, że w konkretnym przypadku możliwe było zastosowanie alternatywnych działań medycznych, a to przyjęte przez danego lekarza nie było nieprawidłowe, choć mogło być inne, a więc nie ma mowy o błędzie w sztuce lekarskiej. Dość także powiedzieć, że w prawie również mamy do czynienia z różnorakimi "liniami orzeczniczymi" i w skali kraju w analogicznych sprawach potrafią zapadać przeciwstawne orzeczenia - ma to miejsce nawet w sprawach rozpoznawanych w Sądzie Najwyższym.
Zwolennicy tego projektu wskazują, że takie dodatkowe opinie mogą ułatwić sądowi rozstrzygnięcie sporu.
Mogą ułatwiać, ale mogą również utrudniać. Załóżmy, że obydwie strony przedstawią w sprawie prywatne opinie, które będą prezentowały przeciwstawne wnioski, oczywiście korzystne dla strony, która na daną opinię się powołuje. Co mógłby uczynić sąd? Moim zdaniem i tak musiałby dopuścić dowód z opinii biegłego sądowego, bo w jaki sposób miałby sam ocenić rozbieżność i zadecydować, które wnioski są prawidłowe. W konsekwencji koszty postępowania zwiększyłyby się - oprócz dowodu z opinii biegłego dochodzą koszty ekspertyz zleconych przez strony. Nawiązując do powyższego, biegły dopuszczony przez sąd mógłby stwierdzić, że obydwie opinie są prawidłowe, wedle przyjętych metod, a każda z nich nie jest niepoprawna.
Czytaj: Dr Klonowski: Przestańmy obawiać się opinii prywatnych w procesie karnym>>
Mówi się też o usprawnieniu postępowania, ale niektórzy wskazują, że w ten sposób może ono wydłużać się i być bardziej kosztowne.
Takie problemy też trzeba widzieć. Ja np. dostrzegam także potencjalny problem praktyczny. Jeżeli zrównanie statusu ekspertyzy prywatnej z opinią biegłego sądowego dotyczyłoby tych sporządzanych przez osoby wpisane na listę biegłych sądowych, to może dojść do sytuacji, w której jeszcze trudniej będzie uzyskać sądom opinię. Niestety, biegłych sądowych nie ma wcale wielu i niejednokrotnie strony miesiącami czekają na sporządzenie opinii, o ile w ogóle sąd znajdzie osobę, która podejmie się sporządzenia opinii. Na potrzeby sporu każda ze stron zleciłaby ekspertyzę wybranemu biegłemu z listy. Dochodzi do sporu i sytuacji wspomnianej wcześniej - patowej. Sąd ma wówczas ograniczony wybór osoby do sporządzenia opinii na jego zlecenie, ponieważ dwie osoby były już zaangażowane w sporządzenie przeciwstawnych opinii prywatnych.
Nie widziałem projektu konkretnych przepisów, ale warto też byłoby uregulować w przepisach, aby dana osoba nie mogła podjąć się sporządzenia prywatnych ekspertyz dla stron, które mają rozbieżne interesy.
Moim zdaniem taka sytuacja powinna zostać wyeliminowana, chociaż nie ukrywam, że interesujący byłby przypadek, gdyby strony w procesie przedłożyły prywatne opinie sporządzone przez tę samą osobę, ale zawierające inne wnioski. Niekiedy w prywatnych ekspertyzach nie chodzi bowiem o odniesienie się do szczegółów sprawy umożliwiających identyfikację stron (np. opinie teoretyczne) i biegły może nie wiedzieć, że sporządza opinie dla przyszłych przeciwników procesowych. Brak będzie w przekazanych informacjach czy dokumentach takich szczegółów, czy danych drugiej strony, aby dana osoba z pewnością mogła to stwierdzić. Z drugiej strony, gdyby przy zleceniu wskazano, że opinia ma posłużyć jako dowód w sprawie przeciwko danej osobie, a biegły odmówiłby podjęcia się zlecenia z uwagi na konflikt interesów, zleceniobiorca miałby już wiedzę, że druga strona dysponuje własną ekspertyzą prywatną.





