Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Monika Zima-Parjaszewska: Rodzice nadal będą kuratorami swoich dzieci z niepełnosprawnością

Rodzice i osoby bliskie dalej będą mogły być kuratorami wspierającymi czy kuratorami reprezentującymi swoich bliskich z niepełnosprawnością. W projekcie ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji nie ma żadnego przepisu, który by wyłączał taką możliwość – mówi w rozmowie z serwisem Prawo.pl dr n. pr. Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Monika Zima Parjaszewska

Beata Dązbłaż: Projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji, które mają zastąpić ubezwłasnowolnienie, jest już w Sejmie. Część rodziców dzieci z głęboką niepełnosprawnością intelektualną obawia się, że projektowane przepisy nie zapewnią tym osobom należytego bezpieczeństwa. Na przykład przez to, że dotychczasowi opiekunowie prawni tylko w okresie przejściowym mają zostać przekształceni w kuratorów reprezentujących te osoby. Potem ich sytuację ponownie oceni sąd. Rodzice obawiają się, że zachowają ciężar opieki, ale utracą decyzyjność na rzecz kuratora. Powstała nawet petycja, w której wyrażają te obawy. Co na ten temat mówi projekt ustawy?

Monika Zima-Parjaszewska: Rozumiem wszystkie obawy rodziców i osób bliskich. Reprezentuję organizację rodziców osób z niepełnosprawnością intelektualną, którzy wspierają nie tylko faktycznie na co dzień swoje dzieci, ale pełnią też często funkcję opiekunów prawnych ubezwłasnowolnionych osób, w tym osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną. Moim zdaniem projekt ustawy zwiększa szansę wpływu na swoje życie tych osób, które mają możliwości poznawcze, rozwijają swoje kompetencje społeczne, nie zmniejszając jednocześnie bezpieczeństwa osób, które takich możliwości w danym momencie nie mają. Po pierwsze – i rodzice, i osoby bliskie będą mogły być kuratorami wspierającymi czy kuratorami reprezentującymi swoich bliskich z niepełnosprawnością – również po wejściu w życie tej ustawy. Dokładnie tak, jak obecnie zostają opiekunami prawnymi. W projekcie ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji nie ma żadnego przepisu, który by wyłączał taką możliwość. Wydaje mi się, że większość wątpliwości i obaw dotyczących nowych rozwiązań wynika z błędnego założenia, że rodzina zostanie wykluczona.

 A przecież art. 12 projektu przewiduje, że sąd, ustanawiając kuratora, w pierwszej kolejności kieruje się wskazaniem osoby potrzebującej wsparcia. A jeśli ta osoba nikogo nie wskaże, to sąd zwraca się do rodziny. Być może niektórzy rodzice obowiają się, że ktoś zmanipuluje ich dzieci i one będą zgłaszały obce osoby na swoich kuratorów. Ale to się nie wydarzy, ponieważ sąd będzie musiał dokładnie przeanalizować sytuację osoby – gdzie mieszka, co robi, czego potrzebuje. I sąd na pewno nie pominie rodziny, a już na pewno nie powoła przypadkowej osoby na kuratora. Po drugie – obecni opiekunowie prawni czy kuratorzy osób częściowo ubezwłasnowolnionych nawet jeśli nie są osobami bliskimi, tylko np. pracownikami socjalnymi, będą brani pod uwagę przy ustalaniu kuratorów reprezentujących i kuratorów wspierających.

Czytaj: Likwidacja ubezwłasnowolnienia coraz bliżej?>>

Petycja i wiele krytycznych głosów w sieci dotyczą osób z głęboką, wieloraką niepełnosprawnością.

Te osoby zawsze stanowią największe wyzwanie przy określaniu różnych form wsparcia odwołujących się do podmiotowości i samodzielności. Przy pracach nad projektem ustawy i w konsultacjach publicznych to właśnie potrzeby tej grupy były wiodące. Bo to do nich często kierowane jest ubezwłasnowolnienie. Jak zabezpieczyć ich sytuację prawną, przy jednoczesnym poszanowaniu ich podmiotowości. Dlatego w projekcie pojawia się propozycja kuratora reprezentującego, którym będzie mógł być członek rodziny. Zatem sytuacja rodziców tych osób nie zmienia się. Będą mogli pełnić nowe, powołane w ustawie role i instrumenty. Zmienia się czas, na który rodzic czy inna bliska osoba, będą pełnić tę funkcję.

Zmienia się postępowanie sądowe, które ma określić potrzeby człowieka. Zmienia się też postrzeganie osób z głęboką niepełnosprawnością, które w każdej dziedzinie życia powinny być przez państwo i jego instytucje traktowane podmiotowo. Trzeba jednak pamiętać, że ustawa jest dla szerokiej grupy odbiorców, także dla osób, które rodzin nie mają, ale też dla osób, których członkowie rodzin nie są w stanie z jakichś powodów je wspierać. Chodzi zatem o wsparcie prawne, w tym reprezentację każdej osoby, niezależnie od sytuacji, w jakiej ona się znajdzie. Także tej samotnej np. w domu pomocy społecznej. 

Kurator wspierający będzie mógł być powołany na 5 lat, kurator reprezentujący zaś nawet na 10 lat.

Tak, chociaż trzeba zaznaczyć, że to maksymalne okresy, a art. 13. projektu mówi, że chodzi o czas odpowiedni do potrzeb osoby potrzebującej wsparcia. Te okresy mogą budzić wątpliwości, bo niektórzy rodzice pełnią funkcję opiekuńczą przez 20, 30, 40 lat, więc w ich perspektywie 5 czy 10 lat to jest krótko. Ale musimy pamiętać, że nie zawsze rodzice czy inne osoby bliskie są opiekunami prawnymi osób ubezwłasnowolnionych. Nie wszystkie osoby z niepełnosprawnościami – np. w instytucjach – mają wsparcie osób najbliższych. Dlatego państwo powinno mieć możliwość weryfikacji sytuacji tego człowieka. I jeszcze jedno – ustanowienie kuratora będzie mogło być ponawiane, tylko sąd będzie zobowiązany przeprowadzić ponowną ocenę sytuacji osoby. Artykuł 13. projektu ustawy, który określa czas ustanowienia kuratora, nie jest skierowany przeciwko rodzicom. Jest po to, żeby móc zobaczyć człowieka – jego sytuację, potrzeby, funkcjonowanie – i zweryfikować je. Bo jego sytuacja mogła się poprawić, ale mogła się też pogorszyć i działalność kuratora powinna być wtedy inna. A jeśli osoba z niepełnosprawnością intelektualną ma 16 czy 18 lat i korzysta jeszcze ze wsparcia np. w systemie edukacji, to przecież wiele może się w jej życiu zmienić. Tymczasem obecnie ubezwłasnowolnić całkowicie można osobę, która ukończyła 13. rok życia – bezterminowo. W praktyce na całe życie. Znamy wiele przypadków, w których ubezwłasnowolnienie było wykorzystywane przeciwko osobie z niepełnosprawnością. Obowiązkiem opiekuna prawnego jest wprawdzie składanie sprawozdań z opieki, a sądu ich sprawdzanie, ale to nie to samo, co ustalanie sytuacji i potrzeb osoby z niepełnosprawnością.Nie ma więc moim zdaniem w projekcie ustawy zagrożenia dla bezpieczeństwa osób z głęboką niepełnosprawnością. Tym bardziej – podkreślam – że wszystkie te funkcje dalej będą mogli pełnić rodzice. 

 

Obawa rodziców dotyczy tego, że po okresie przejściowym, sąd może ich wyeliminować ze wsparcia ich dzieci z niepełnosprawnością czy bliskich osób. 

Ministerstwo Sprawiedliwości, organy ochrony praw człowieka, jak Rzecznik Praw Obywatelskich, nasze Stowarzyszenie czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka diagnozują, że nie ma na ten moment osób, które chcą pełnić funkcję opiekunów prawnych czy kuratorów dla osób częściowo ubezwłasnowolnionych – ot tak po prostu. A przypominam, że już teraz obowiązują przepisy, zgodnie z którymi opiekun prawny czy kurator osoby częściowo ubezwłasnowolnionej może otrzymać wynagrodzenie za swoje działania z majątku osoby ubezwłasnowolnionej lub z sytemu pomocy społecznej. Z reguły to jest długotrwałe poszukiwanie kandydatów na opiekunów prawnych z kręgu rodzinnego lub przedstawicieli instytucji pomocy społecznej, którzy najczęściej dostają takie polecenie od przełożonych. Zatem jeśli osoba z niepełnosprawnością ma sytuację rodzinną pozwalającą do tego zaangażować członka rodziny, to sąd właśnie dokładnie to zrobi. Zawsze w pierwszej kolejności brana jest pod uwagę rodzina. I to się nie zmieni, sądy tego nie zmienią. Może to tylko zmienić wola samej osoby z niepełnosprawnością, która może z jakichś powodów nie chcieć wsparcia rodziny. Oczywiście taką sytuację sąd będzie musiał wnikliwie ocenić. Ale pamiętam, jak opiekunem prawnym siostry po śmieci matki chciał zostać brat, który dążył do tego, by siostra zamieszkała w domu pomocy społecznej, bo planował wynająć jej mieszkanie. Nie było innych chętnych osób do pełnienia funcji opiekuna prawnego.

Na szczęście do postępowania przystąpiła organizacja pozarządowa prowadząca placówkę, z której wsparcia korzystała ta kobieta. Udało się – zgodnie z wolą tej pani – zorganizować wsparcie w jej miejscu zamieszkania. Ani urzędnicy, ani organizacje pozarządowe, ani adwokaci czy radcowie prawni, do których zgodnie z art. 12. projektu ustawy może zwrócić się sąd, szukając kuratora, nie będą wchodzili do domów, żeby nagle zacząć kierować życiem osób z niepełnosprawnościami wbrew rodzinie. Poszukiwanie osób wspierających dalej będzie opierać się na kręgu osób najbliższych. I to do nich sąd uda się najpierw. Tylko wtedy, gdy nie ma rodziny lub rodzina nie będzie mogła, lub np. będzie konflikt interesów, sąd będzie szukał dalej. 

 

Załóżmy jednak taką hipotetyczną sytuację, że sąd wyznacza kuratora wspierającego albo reprezentującego spoza rodziny, a ta się na niego nie zgadza. Co wtedy na to przepisy?

Przede wszystkim sąd nie może ot tak wykluczyć rodziny ze wsparcia osoby z niepełnosprawnością. Najpierw pojawia się pytanie, kto złożył wniosek o kuratora dla osoby i z jakich przyczyn. Jeśli nie była to rodzina, to sąd od razu będzie chciał ustalić – dlaczego. Ustalając sytuację osoby potrzebującej wsparcia, sąd musi sprawdzić, gdzie ona mieszka, co robi na co dzień, jak funkcjonuje, jak się komunikuje. Ustalając kuratora spoza osób najbliższych, sąd musiałby uzasadnić, dlaczego go wybiera. Przewiduję, że byłyby to takie przyczyny jak obecnie sąd rozważa, ustanawiając opiekuna prawnego. Na przykład odbywana kara pozbawienia wolności członka rodziny, pozbawienie w przeszłości władzy rodzicielskiej, postępowanie z niebieskiej karty. Powtarzam zatem – rozwiązania nowej ustawy w zakresie wybierania kuratora nie odbiegają bardzo znacząco od aktualnych rozwiązań. Nadal członkowie rodziny są rozważani jako naturalni kandydaci na kuratora wspierającego lub reprezentującego, aczkolwiek z tą zmianą, że sąd decydując o wyborze kuratora, w pierwszej kolejności kieruje się wskazaniem osoby potrzebującej wsparcia. Jeżeli nie ma możliwości, aby ustanowić kuratora zgodnie z tą regułą, sąd zwraca się do osób najbliższych osoby potrzebującej wsparcia, aby wskazali kandydata na kuratora. Na pewno nie może być tak, że sąd pominie rodzinę. Sąd ma też zawsze obowiązek powiadomić np. małżonka osoby lub w miarę możliwości inną osobę w gospodarstwie domowym o tym, że został złożony wniosek o ustanowienie dla niej kuratora – gdyby złożył go ktoś spoza rodziny. 

Dr n. pr. Monika Zima-Parjaszewska – adwokatka, adiunktka w Instytucie Pedagogiki Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, prezeska Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, wiceprzewodnicząca Zarządu Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami, przewodnicząca Krajowej Rady Konsultacyjnej do spraw Osób Niepełnosprawnych, członkini Rady Dostępności przy Ministrze Funduszy i Polityki Regionalnej. Rodzic i siostra osoby z niepełnosprawnością intelektualną. 

 

 

 

Polecamy książki prawnicze