Uzasadniono to wprowadzeniem na terenie całego kraju w marcu 2020 roku stan zagrożenia epidemicznego, a następnie stan epidemii i wynikających z nich ograniczeń prawnych. Jak wskazano, sytuacja uniemożliwiła do chwili obecnej zwołanie i odbycie w sposób bezpieczny i zgodny z przepisami większości zgromadzeń izb adwokackich. A warunkiem odbycia Krajowego Zjazdu Adwokatury jest umożliwienie wyboru delegatów we wszystkich Izbach Adwokackich.

W uchwale przewidziano jednak, że w przypadku, jeśli zaistnieją odpowiednie warunki sanitarno-epidemiczne, formalno-prawne, organizacyjne i techniczne do wyznaczenia innego terminu Krajowego Zjazdu Adwokatury, termin ustalony w pkt. 1 uchwały może ulec zmianie.

 


Spotkanie w MS nic nie dało? 

Przypomnijmy 27 sierpnia NRA podjęła uchwałę, w której rekomendowała izbom by rozważyły powstrzymanie się od organizacji zgromadzeń. W uchwale wskazano, że jeśli takie warunki będą, rekomenduje się próbę przeprowadzenia zgromadzeń izb adwokackich i Krajowego Zjazdu Adwokatury w sposób skoordynowany i w podobnym czasie. Miałoby to nastąpić z uwzględnieniem "ograniczeń epidemiologicznych oraz obowiązku zapewnienia realnego bezpieczeństwa i pełnej ochrony życia i zdrowia adwokatów", jeżeli stan zagrożenia dla ich życia i zdrowia, podstaw ich ekonomicznej egzystencji "nie będzie przekraczał społecznie akceptowalnego poziomu bezpieczeństwa" , jeżeli pozwoli na to sytuacja epidemiczna, oraz zniesione zostaną ograniczenia związane ze strefami czerwonymi, żółtymi na terenie całego kraju.

Postulowano też zmiany legislacyjne: przedłużenie kadencji organów adwokatury i izb adwokackich - do 90 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, nie dłużej jednak niż do 30 września 2021 roku, nie stosowanie do uchwał zgromadzeń izb i KZA warunków ważności uchwał określonych w art. 14h ust. 2 tarczy antykryzysowej z 31 marca br. i umożliwienie Radzie uchwalenie regulaminu wyborów do organu samorządu adwokatów i organów izb adwokackich i działania tych organów, w czasie trwania pandemii.

Potem nastąpiło spotkanie z przedstawicielami MS. Z resortu płynęło i zapewnienie wsparcia w zakresie ewentualnych zmian umożliwiających przeprowadzenie wyborów i stwierdzenie, że przedłużenie kadencji nie jest potrzebne. Propozycje zmian mają być znane na przełomie września i października. 

Czytaj: Adwokatura pracuje nad regulaminem zgromadzeń i zjazdu>>

Kłopotliwy art. 14h

Duże kontrowersje dotyczyły przepisu 14h. Zgodnie z nim kolegialne organy samorządów zawodowych, a także ich organy wykonawcze oraz inne organy wewnętrzne mogły podejmować uchwały przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość lub w trybie obiegowym. Uchwała podjęta w takim trybie - w myśl przepisu - jest jednak ważna, gdy wszyscy członkowie danego organu zostali powiadomieni o treści projektu uchwały i w terminie oddania głosu oraz jeśli w głosowaniu wzięła udział co najmniej połowa członków tego organu. Tyle że przepis miał charakter temporalny, został uchylony po 180 dniach obowiązywania, czyli - 4 września. 

To zostało poprawione przyjętą w ubiegłym tygodniu przez Sejm nowelą ustawy covidowej, tyle że - nie uwzględniono postulatów NRA. W ocenie jej przedstawicieli Rady, nie ma więc możliwości dotrzymania warunków ważności uchwał podejmowanych podczas zgromadzeń czy KZA. 

Pozostanie problem z kadencją

W ocenie adwokata Rafała Dębowskiego, sekretarza NRA i przewodniczącego zespołu, który miał opracować projekt regulaminu odbywania zgromadzeń izb adwokackich i Krajowego Zjazdu Adwokatury, będzie potrzebna ingerencja ustawowa w określenie końca kadencji organów adwokackiego samorządu. 

- W przypadku NRA przyjmuje się, że kadencja jest liczona od dnia wyboru władz (dokonywany jest w czasie KZA). Ale w przypadku 24 dziekanów - członków NRA - kadencja związana jest ściśle z kadencją dziekańską wynikającą z wyborów izbowych - przypomina. I dodaje, że w sytuacji gdy większość wyborów izbowych nastąpi w 2020 roku będzie duże rozciągnięcia w czasie kadencji poszczególnych członków Rady.

- Powstanie kłopotliwa sytuacja, w której do 30 czerwca 2024 r. będą musiały odbyć się zgromadzenia izb i kolejne wybory, zaś kolejna kadencja NRA upłynie dopiero w marcu 2025 r. Dotychczas kadencja organów izb i organów adwokatury kończyła się w tym samym roku kalendarzowym - mówi sekretarz.

Czytaj: Radcy prawni szykują się na krajowy zjazd - termin początek listopada>>

Trzeba wyjść z patowej sytuacji 

W jego ocenie to nie jest jednak największy obecnie problem. - Skupiamy się na tym, żeby wypracować rozwiązania legislacyjne umożliwiające przeprowadzenie zgromadzeń i wyjście z patowej sytuacji, w której ze względu na brak odpowiednich norm prawnych i obowiązujące ograniczenia epidemiczne w organizacji zgromadzeń nie możemy stosować choćby hybrydowej formy ich przeprowadzenia. W tym zakresie, tak jak już wcześniej wskazywaliśmy, NRA potrzebuje w zasadzie jedynie delegacji regulaminowej. Potrzebujemy przeniesienia na NRA na czas trwania epidemii kompetencji regulaminowej, bo dzisiaj zgodnie z prawem o adwokaturze kompetencję do ustalania regulaminu działania zgromadzeń izb i trybu wyborów w ich czasie ma Krajowy Zjazd Adwokatury, a ten z przyczyn od adwokatury niezależnych nie może się odbyć - wskazuje mecenas Dębowski. 

I dodaje, że NRA nie oczekuje, że ustawodawca wyręczy samorząd w ustaleniu zasad działania organów samorządu. - To byłaby wręcz ingerencja w naszą samorządność. Dlatego bardzo niepokoją nas sygnały, że za plecami władz adwokatury zgłaszane są jakieś postulaty dotyczące działania organów samorządu i są one podstawą dalszych prac legislacyjnych. Niepokoją nas wszelkie sygnały o rozważaniu możliwości odstąpienia od obowiązujących we wszystkich cywilizowanych państwach zasady tajności wyborów - mówi Dębowski. 

Czytaj: Wybory dzielą adwokaturę - jedni czekają, inni szykują się na formułę hybrydową>>

Część izb szykuje się do zgromadzeń

Mimo decyzji NRA część izb - m.in. ORA w Krakowie, zgodnie z planami szykuje się do zgromadzeń. 

- W naszej izbie zgromadzenie odbędzie się tak jak planowaliśmy, w październiku, w formule hybrydowej. Trzeba wykorzystać obecną sytuację - jest możliwości, a nasza propozycja, w naszej ocenie jest bezpieczna dla uczestników. Dyskusja trwa nie od dziś. Próbujemy dostosować konieczność przeprowadzania zgromadzenia do obostrzeń związanych z koronawirusem - mówi adwokat Wojciech Bergier, rzecznik ds. kontaktów z mediami, krakowskiej ORA. 

Jak dodaje, celem z kolei jest nieprzedłużanie kadencji organów izby. – Chcemy unikną zarzutów, że takie działania podejmowane są specjalnie. Przy czym podkreślam, moim zdaniem nie ma sensu analizować czy i kto zachował się w tej sytuacji najlepiej. Nasza decyzja jest taka, że organizujemy zgromadzenie. Oczywiście wolałbym też, by KZA odbyło się teraz, w listopadzie, ale jeśli jest problem ze zgromadzeniami w innych izbach i z wyborem delegatów, to trzeba odstawić na bok oczekiwania i przyjąć to do wiadomości – mówi mecenas. 

Przyznaje, że problem może być z kadencją. - Mamy jednak tylu dobrych adwokatów w NRA, że na pewno dyskusja na temat legalności poszczególnych rozwiązań przyniesie wymierne efekty - dodaje.  

Radcy prawni czekać nie będą

Zupełnie inna sytuacja jest u radców prawnych. Krajowa Rada Radców Prawnych zdecydowała, że zjazd odbędzie się stacjonarnie i to już 7 listopada. 

- Formalne uchwały w tym zakresie Krajowa Rada Radców Prawnych podejmie w najbliższym czasie. Zjazd najprawdopodobniej zorganizujemy w Centrum Konferencyjnym Stadionu Narodowego w Warszawie - mówi Prawo.pl prezes KRRP Maciej Bobrowicz.

Jak mówi prezes Bobrowicz, ze względu na zagrożenie koronawirusem i obowiązujące obostrzenia, listopadowy zjazd obejmie trzy obszary - głosowania w sprawie sprawozdań ustępujących władz, wybór nowych władz i przyjęcie wytycznych działania samorządu radców prawnych

- Dyskusje prowadzimy już aktualnie, w formie "wirtualnej". Zmiany np. w kodeksie etyki będą przedmiotem kolejnego zjazdu, którego daty w tej chwili nie jesteśmy w stanie zaplanować ze względu na sytuację pandemiczną. Uważam jednak, że to może być dobre dla prowadzonej dyskusji, bo przy dzisiejszych nowoczesnych środkach komunikowania na odległość, ta debata nad ewentualnymi zmianami będzie szersza, niż w dotychczasowej formie - wskazuje mecenas.