LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Papier prawnikom ciąży, wolą mobilny dostęp do informacji

Pandemia pokazała prawnikom, że kancelarie można prowadzić nawet z Hiszpanii, a opasłe teczki spraw zastąpić plikami w chmurze. Nadal jednak duża część z nich drukuje dokumenty, a są i tacy, którzy polegają wyłącznie na papierze. To się jednak zmienia - dzięki rynkowej konkurencji i wymaganiom klientów, którzy coraz chętniej korzystają z nowinek technologicznych - m.in. ułatwiających szybki dostęp do informacji prawnych.

waga laptop
Źródło: iStock

Koronawirus mocno wpływa na rynek prawniczy, dostrzegają to też ich samorządy zawodowe i analizują jak zachęcać prawników do częstszego korzystania z nowych technologii. To co do tej pory miało jedynie pomagać, wkrótce może być nieodzownym narzędziem. Na informatyzację stawia też bowiem Ministerstwo Sprawiedliwości, wprowadzając kolejne zmiany w przepisach i licząc, że e-doręczenia i e-rozprawy pomogą sądom przytłoczonym covidowymi zaległościami. 

Część rozmówców Prawo.pl podkreśla jednak, że bez narzędzi LegalTech nie wyobraża sobie już pracy, a wśród zalet wymienia szybkość, mniejszej koszty i ułatwienia w dostępie do potrzebnych informacji czy aktów prawnych. 

Czytaj: Prawnicy znają wagę nowych technologii, ale nadal są przywiązani do papieru>>

 

Niby lepiej, ale jeszcze nie tak kolorowo   

I adwokaci, i radcy prawni, trzymają rękę na pulsie, analizując zmiany na rynku. A raporty, które powstają pokazują, że choć sytuacja się zmienia i coraz więcej prawników przekonuje się do nowych technologii, nadal wielu preferuje najprostsze rozwiązania. 

To, jak prawnicy podchodzą do narzędzi LegalTech pokazuje m.in. najnowsza, druga część raportu "Wykorzystywanie technologii informatycznych i zmiany na rynku usług prawnych w Polsce w dobie pandemii COVID-19", którego autorką jest adwokat dr Karolina Mania. Pierwsza część raportu powstała tuż przed pandemią, druga już w trakcie jej trwania. I z tej ostatniej wynika, czego zresztą po pandemii można było się spodziewać, że prawnicy dość szybko poczuli konieczność przestawienia się na narzędzia informatyczne i zdecydowanie chętniej zaczęli z nich korzystać (raport dostępny na stronie: www.legaltechnology.pl).

Co ważne, na top liście narzędzi, z których korzystają, są te technologicznie najprostsze, wynikające bezpośrednio z koronawirusowych ograniczeń. To zdaniem ekspertów oceniających badania - także sygnał dla firm, które narzędzia legaltech kancelariom oferują, bo być może - jak mówią - zamiast specjalistycznych platform i narzędzi, lepiej proponować im rozwiązania uniwersalne, które można łatwo dostosować do zmieniających się potrzeb. 

Podobne wnioski płyną z najnowszego opracowania Komisji LegalTech przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie, przygotowanego na podstawie ogólnopolskiej ankiety na temat wykorzystania nowoczesnych narzędzi cyfrowych w pracy kancelarii prawnych.

Czytaj: Prawnicy z nowych technologii korzystają bardziej z konieczności niż pasji>>

I tak wśród obszarów zastosowania nowych technologii prawnicy najczęściej wskazywali pracę zdalną i zabezpieczenie poufności dokumentów przesyłanych klientowi, dalej - ułatwienie współpracy i komunikacji z klientem, analiza przepisów prawa (legal research) i wspomaganie analizy umów i innych dokumentów.

Papier nadal popularny 

W radcowskiej ankiecie niemal 3/4 ankietowanych przyznało, że stosuje, przynajmniej w pewnym zakresie, dokumentację elektroniczną, przy czym aż 40 proc. zadeklarowało, że drukuje dokumenty tylko, gdy jest to konieczne. Jednocześnie co czwarty ankietowany polegał wyłącznie na dokumentacji papierowej.

Z kolei aż 2/3 respondentów nie posiadało elektronicznego podpisu kwalifikowanego. Wśród 35 proc., które miało taki podpis, tylko 
15 proc. często z niego korzystało.

Znacznie bardziej rozpowszechniony był profil zaufany, z którego sporadycznie korzystało 2/3 badanych, a 1/4 używała go często. Tylko 7 proc. respondentów nie posiadało profilu zaufanego. 32 proc. badanych posiadało zarówno podpis elektroniczny, jak i profil zaufany, zaś 10 proc. zadeklarowało, że korzysta często z obu narzędzi. 

 

Prawnik z e-narzędziami skuteczniejszy

Rozmówcy Prawo.pl nie mają wątpliwości, że zmiany, które przyspieszyły w czasie epidemii, będą następowały dalej, a prawnicy którzy się do nich nie dostosują, mogą nawet stracić miejsce na rynku.  

- Przygotowanie umowy, pozwu, pisma procesowego czy opinii wymaga obecnie znajomości ogromnej ilości przepisów prawa oraz treści dokumentów. Dlatego narzędzia i umiejętność zarządzania wiedzą są w cenie. Wykorzystanie systemów umożliwiających szybki dostęp do odpowiednio uporządkowanej wiedzy stanowi efekt przewagi konkurencyjnej - mówi Prawo.pl radca prawny Mikołaj Otmianowski, przewodniczący Komisji LegalTech przy OIRP w Warszawie.  

Dodaje, że wykorzystanie tego typu narzędzi jest możliwe na każdym polu działania prawników zarówno w procesie sądowym, przy przygotowaniu i negocjowaniu umów, przygotowaniu opinii, jak i w obsłudze korporacyjnej spółek. 

- Prawnicy posiadający dostęp do technologii pracują efektywniej, bo maszyna podsuwa im rozwiązania lub zaczyna realizować za nich powtarzalne czynności. Wykorzystanie narzędzi ułatwia dzielenie się wiedzą w zespole prawników, co optymalizuje proces biznesowy. Narzędzia odciążają prawników, bo nie męczą się uzupełnianiem tych samych danych 100 razy, jak my - ludzie. Wykorzystanie narzędzi przekłada się więc na szybkość rekcji i dostępu do informacji, co może mieć kluczowe znaczenie na sali sądowej, gdy brakuje nam argumentu lub nie mamy pod ręką właściwego dowodu. Zdigitalizowane akta i „Ctrl+F” mogą zdziałać cuda - zapewnia. 

Komputer i telefon to podstawa

Prawnicy pytani przez Prawo.pl jak wygląda ich praca podkreślają, że laptop, telefon, różnego rodzaju system do przeglądania orzeczeń czy wspomagające organizacje pracy stają się ich codziennością. 

- W moim przypadku jakieś 80/ 90 proc. czasu pracy to praca z wykorzystaniem telefonu i komputera. Jeśli idę badać akta do sądu, to robię ich zdjęcia, aby móc jej później analizować w kancelarii. Tym bardziej, że zamawiam zazwyczaj kilka różnych spraw do badania, a na to w czasie w pandemii w czytelni akt mam ok. pół godziny, więc nie ma możliwości żeby wszystko w tym czasie przeanalizować. Zdjęcia umieszczam w określonych folderach, nie drukuję ich. Z tego co wiem podobnie pracują inni adwokaci - wskazuje adwokat Cezary Rogula, wiceprezes Centrum Mediacji przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

Dodaje, że coraz więcej kancelarii ma własne systemy digitalizowania akt. - Oczywiście musi to być serwer, który jest w UE, do tego kopia zapasowa danych, nie wystarczy pierwszy lepszy dysk w chmurze. Są zresztą całe systemy, choćby Kleos, oparte na "case management", w którym można dokumenty z poszczególnych spraw załączać i porządkować. Digitalizowanie danych nadal dotyczy dużych kancelarii, niekoniecznie mniejszych i indywidualnych, ale zjawisko staje coraz popularniejsze, sam stosuję te systemy we własnej indywidualnej praktyce. Powtarzam, że przy korzystaniu z rozwiązań technologicznych usprawniających wykonywanie zawodu adwokata i mediatora - istotne jest bezpieczeństwo, także w zakresie ochrony danych osobowych klientów - mówi. 

Także adwokat Joanna Parafianowicz podkreśla, że od lat korzysta z różnych rozwiązań, dzięki którym może np. przez miesiąc w roku pracować za granicą. - I nie mam z tym problemów organizacyjnych. To jest dobry kierunek. Ale to także zmiana sposobu myślenia o zawodzie, który wykonujemy. Oczywiście jestem związana koniecznością stawania przed sądem, ale to czy będę przygotowywała pisma procesowe w biurze, nad morzem czy w Bieszczadach - jest wypadkową mojej decyzji i ustaleń z klientami - mówi.  

Czytaj w LEX: Elektronizacja pism procesowych, doręczeń i posiedzeń jawnych w postępowaniu cywilnym w okresie pandemii COVID-19 >

I... czas na samorządy

- Trzeba sobie zadać pytanie, co się stanie w sytuacji, gdy MS podejmie decyzję, że sądy mają zacząć digitalizować akta - czy wtedy wszyscy adwokaci będę w stanie się szybko przestawić i przyzwyczaić do nowej rzeczywistości. Moim zdaniem jedną z bolączek jest to, że mimo pięknych deklaracji, są spore braki w tym zakresie. I nie chodzi o to, że kancelarie adwokackie są mocno w tyle w zakresie nowych technologii, ale po prostu często korzystamy tylko  z podstawowych narzędzi - dodaje mec. Parafianowicz. I wskazuje na samorząd, bo w jej ocenie to właśnie on powinien dać adwokatom możliwości, które ułatwiłyby przejście do sfery cyfrowej. 

Wymienia tu choćby bezpieczeństwo. - Pamiętajmy, że jeżeli mówimy o digitalizacji, to musimy korzystać z narzędzi, które ktoś dostarcza nam z zewnątrz i trudno zaufać w pełni ich bezpieczeństwu, bo - powiedzmy wprost - nie są to narzędzia bezpośrednio dedykowane zawodowi np. adwokata - wskazuje mecenas. 

Podkreśla, że bez takich bezpiecznych rozwiązań, które będą chroniły tajemnicę zawodową, adwokaci staną na rozdrożu. - Bo albo będziemy wykonywać zawód jak przedsiębiorcy w XXI wieku, chroniąc największe związane z nim wartości, albo trzeba będzie się pogodzić z tym, że ten zawód, w tak tradycyjnej formule jak do tej pory działał, nie ma racji bytu. Tym bardziej, że zmierzamy do tego, by minimalizować papier, dokumenty w tradycyjnej formie i to nie może ominąć adwokatów bo jesteśmy częścią społeczeństwa jak wszyscy inni - podsumowuje. 

  

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.


 

Polecamy książki prawnicze