HFPCz: Jeśli prezydent nie odbierze ślubowania od sędziów TK, popełni delikt konstytucyjny
Zgodnie z Konstytucją Prezydent RP jest zobowiązany do odebrania ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm. Zwłoka prezydenta lub odmowa odebrania takiego ślubowania stanowi delikt konstytucyjny - wskazuje w swojej opinii Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jak podkreśla, sędziowie TK, zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji, są wybierani przez Sejm i żaden inny organ nie uczestniczy w procedurze ich wyboru.

1 kwietnia prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od dwójki z sześciu wybranych 13 marca br. przez Sejm sędziów: profesora Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej, co - zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK - jest podstawą nawiązania z nimi stosunku służbowego. Przypomnijmy, że nowymi sędziami TK wybranymi 13 marca przez Sejm są: prof. Krystian Markiewicz, szef Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury i były prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia; prof. Marcin Dziurda z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, były prezes Prokuratorii Generalnej (członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego); prof. Maciej Taborowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, a także członek Zespołu Doradczego przy Ministrze Sprawiedliwości RP ds. Prawa Unii Europejskiej; sędzia Anna Korwin‑Piotrowska, prezes Sądu Okręgowego w Opolu, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów THEMIS; adwokatka Magdalena Bentkowska, która m.in. reprezentowała kardiochirurga Mirosława Garlickiego, który wytoczył proces b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze za słowa: „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" (kardiochirurg wygrał); oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek (ekspert w zakresie nowych technologii, współautor koncepcji e‑sądu, pomysłodawca elektronicznego potwierdzenia odbioru). Cała szóstka w ubiegłym tygodniu apelowała o powiadomienie o możliwym terminie złożenia przez nich ślubowania w obecności prezydenta. Wskazywała, że jeżeli jego kalendarz nie pozwala na spotkanie, są gotowi złożyć ślubowanie w innej formie.
Czytaj: Nowo wybrani sędziowie TK Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska złożyli ślubowanie>>
Szef KPRP Zbigniew Bogucki na specjalnej konferencji, pytany czy pozostałe cztery osoby wybrane na sędziów TK złożą ślubowania wobec prezydenta, podkreślił, że decyzja w tej sprawie nie została podjęta. - Wobec tych wątpliwości, a właściwie poważnych uchybień proceduralnych, uchybień konstytucyjnych, których dopuściła się większość parlamentarna, większość rządowa, ta sytuacja jest w Kancelarii Prezydenta analizowana. Analizuje ją oczywiście osobiście pan prezydent, bo tutaj decyzja jest głowy państwa - powiedział.
Kwestię ślubowania reguluje art. 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (ustawa z 30 listopada 2016 r.). Zgodnie z nim osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie następującej treści: „Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością". Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg". Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Z kolei w myśl art. 5 stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania. Sędzia po złożeniu ślubowania stawia się niezwłocznie w Trybunale w celu podjęcia obowiązków, a prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego.
Czytaj: Szóstka wybrana na sędziów TK apeluje do prezydenta o termin złożenia ślubowania>>
Prof. Załucki: Sędzia TK nie ślubuje przed kimkolwiek, bo są wymogi ustawowe i konstytucyjne>>
Nowi sędziowie TK wybrani; problem może być z ich ślubowaniem>>
Sejm rusza z wyborem sędziów do TK, a wyroki nadal niepublikowane>>
Sejm podkreśla uchwałą konieczność zmian w Trybunale Konstytucyjnym>>
HFPCz: prezydent nie ma wyboru?
Helsińska Fundacja Praw Człowieka w swojej opinii podkreśla, że już w chwili wyboru przez Sejm dana osoba uzyskuje status sędziego TK. - W wyroku w sprawie K 35/15 Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność przepisu stwierdzającego, że kadencja sędziego TK rozpoczyna swój bieg w chwili złożenia ślubowania przed prezydentem. W uzasadnieniu wyroku Trybunał jasno wskazał, że to „oznaczałoby pośrednie włączenie władzy wykonawczej w proces konstytuowania się składu Trybunału i opóźnienie liczenia początku biegu kadencji". Zdaniem TK właściwy był więc dotychczasowy sposób obliczania biegu kadencji, zgodnie z którym jej początkiem jest data wyboru dokonanego przez Sejm lub, gdy wybór jest dokonywany na miejsce sędziego, którego kadencja jeszcze trwa, dzień zwolnienia się tego miejsca - wskazuje.
Dodaje, że ślubowanie sędziów TK wobec prezydenta stanowi jedynie wymóg ustawowy. - W świetle wyroku TK o sygn. K 34/15 nie ma ono charakteru czysto ceremonialnego, lecz jest konieczne do tego, by sędzia mógł przystąpić do wykonywania funkcji orzeczniczych. Przepisów ustawy nie można jednak odczytywać w ten sposób, jakoby dopuszczalne było odmawianie przez prezydenta odebrania ślubowania lub zwlekanie z nim ze skutkiem ubezskutecznienia wyboru dokonanego przez Sejm - wskazano.
W opinii dodano również, że we wspomnianym wyroku Trybunał wskazał, że zwłoka prezydenta w odebraniu ślubowania mogłaby być uzasadniona jedynie w nadzwyczajnych przypadkach.
Zdaniem Trybunału tego rodzaju przypadki muszą się „wiązać z oczywistą i niebudzącą wątpliwości okolicznością wskazującą na to, że Sejm nie podjął uchwały w rozumieniu art. 120 zdanie drugie Konstytucji; dana osoba nie ma zdolności prawnej do objęcia mandatu sędziego; bądź też ujawniły się - już po dokonanym wyborze - trwałe i nieusuwalne przeszkody związane z nieznaną uprzednio sytuacją personalną sędziego" - dodaje Fundacja.
Przesłanek zwłoki prezydenta nie ma?
HFPCz zaznacza, że nie dostrzega w zastanych faktach oraz w prowadzonym dyskursie prawniczym zastrzeżeń co do prawidłowości wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które mogłyby budzić wątpliwości prezydenta.
W szczególności nie sposób za taką okoliczność uznać faktu toczącego się obecnie przed TK postępowania w sprawie konstytucyjności ustawowych i regulaminowych norm regulujących procedurę wyboru sędziów TK. Postępowanie to zostało wszczęte na wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości, który trudno postrzegać inaczej niż jako kolejną w ostatnich latach próbę instrumentalnego wykorzystania TK przez tę partię, kosztem odbudowy stabilności polskiego systemu prawnego. Odmowy lub zwłoki w odebraniu ślubowania od wybranych sędziów TK nie może także uzasadniać zwłoka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z wyborem nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sejm jest wprawdzie zobligowany do uzupełniania składu Trybunału Konstytucyjnego na bieżąco, w miarę pojawiania się wakatów, jednak jego zwłoka nie powoduje wadliwości powołania sędziów Trybunału ani nie kreuje sytuacji, w której obsadzone z opóźnieniem mandaty na zawsze miałyby pozostać nieobsadzone - podkreśla.
Dodaje, że za chybiony należy uznać także argument Kancelarii Prezydenta, zgodnie z którym odebranie ślubowania tylko od dwóch sędziów było uzasadnione zwolnieniem jedynie dwóch stanowisk sędziowskich w TK od dnia zaprzysiężenia obecnego prezydenta.
Skoro Sejm dokonał obsady sześciu wakujących stanowisk, konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta było odebranie ślubowania od każdego z wybranych sędziów. Niewywiązanie się z takiego obowiązku stanowi delikt konstytucyjny. Podobnie nie można uznać za usprawiedliwienie dla działań prezydenta faktu niepoinformowania Sejmu przez posła sprawozdawcę o tym, że komisja pozytywnie zaopiniowała jednego z kandydatów. Fakt ten, choć stanowił uchybienie proceduralne, nie miał istotnego wpływu na sposób procedowania Sejmu ani na kształt podjętej przez Sejm decyzji - podsumowała.
Brak daty w uchwale o powołaniu sędziego TK to nie uchybienie
W ocenie HFPCz uchybieniem proceduralnym nie może zostać uznane niewskazanie przez Sejm daty rozpoczęcia kadencji sędziów w uchwale o ich wyborze.
Takie postanowienie miałoby znaczenie wyłącznie, gdyby Sejm wybierał kilka osób na miejsca wciąż obsadzone przez sędziów, których kadencje wygasają w różnych terminach. W omawianym wypadku Sejm dokonywał obsady już zwolnionych stanowisk, nie było więc konieczne wskazywanie, który sędzia obsadza które miejsce - podsumowuje.





