Co więcej podczas prac w komisji dodano przepis, zgodnie z którym pełnomocnik będący adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub radcą Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej załącza do pism procesowych wnoszonych do sądu dodatkowy odpis pisma w postaci elektronicznej wraz z cyfrowym odwzorowaniem jego załączników. Ten wymóg ma nie być stosowany do pism procesowych, które nie podlegają doręczeniu drugiej stronie przez sąd, ale i tak jest krytykowany. 

Chodzi o szeroko dyskutowaną nowelę zmian w Kodeksie postępowania cywilnego i tarczy antykryzysowej z 2 marca 2020 r. Ministerstwo Sprawiedliwości chciało by w okresie epidemii, zagrożenia epidemiologicznego i rok po nim - pierwsze pismo procesowe wnoszone przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego albo Prokuratorię Generalną RP zawierało adres służbowej poczty elektronicznej i numer telefonu. W sytuacji braku możliwości wykorzystania systemu teleinformatycznego, na ten adres miałyby być wysyłane cyfrowe odwzorowania pism procesowych, zawiadomień, wezwań i orzeczeń. I to zmodyfikowano podczas prac w Sejmie. Pisma mają być doręczane poprzez portal informacyjny sądów,  skutek doręczenia będzie następował po 14-dniach. 

Czytaj w LEX: Pandemia COVID-19 a dostęp do prawa. Polska na tle wyników badania międzynarodowego >

Czytaj: Ministerstwo szykuje się do dygitalizacji akt - będzie portal informacyjny sądów>>

MS: informatyzacja wymiaru sprawiedliwości przyspiesza

Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że przyjęta nowela to dowód na przyspieszania informatyzacji wymiaru sprawiedliwości. – Konsekwentnie przenosimy polskie sądownictwo z ery papierowej do cyfrowej – powiedział wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. 

W ocenie resortu usprawnienie pracy sądownictwa, lepszy dostęp obywatela do wymiaru sprawiedliwości, szybsze dostosowanie sądów do potrzeb XXI wieku poprzez ich cyfryzację - to przewidywane efekty ustawy.

MS poinformowało ostatnio Prawo.pl, że chce by Portal Informacyjny Sądów Powszechnych zastąpiony został przez Portal Sądownictwa Powszechnego. Ten ostatni ma służyć m.in. do udostępniania zdygitalizowanych dokumentów stronom postępowania i biegłym. Resort dodał, że trwają też rozmowy z dostawcami systemów repertoryjno-biurowych dla sądów i prace na kolejnymi zmianami w przepisach.

Czytaj w LEX: Elektronizacja pism procesowych, doręczeń i posiedzeń jawnych w postępowaniu cywilnym w okresie pandemii COVID-19 >

Portal miałby również w przyszłości służyć do wnoszenia do sądów i przekazywania przez sądy dokumentów. Poprawka poselska zdaje się zmierzać w tym kierunku - na razie w zakresie doręczeń pism procesowych.

I tu pojawiają się wątpliwości. - Rozwiązanie takie mogłoby być wprowadzone, ale pod warunkiem jego fakultatywności. Uważamy, że w chwili obecnej nie jest możliwe szybkie zastąpienie mechanizmu doręczenia pism procesowych przy pomocy operatora publicznego – Poczty Polskiej, mechanizmem ich umieszczania na portalu informacyjnym. Wielu pełnomocników posiada już konta w sądowym portalu informacyjnym, należy jednak wskazać że wiele osób nie korzysta z zaawansowanych technologii informatycznych i dla nich będzie to de facto zamknięcie drogi do faktycznego wykonywania zawodu - mówił portalowi radca prawny prof. Rafał Stankiewicz, kierownik Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych. 

W jego ocenie już samo zarejestrowanie wielu tysięcy radców prawnych i adwokatów w tym systemie będzie wyzwaniem przekraczającym zakładany obecnie czas realizacji. 

Czytaj: Szykuje się sejmowa batalia o e-doręczenia - samorządy liczą na posłów>>

W ocenie adwokatów rozwiązania nie do przyjęcia

Do wprowadzanych rozwiązań szereg uwag mają adwokaci. I tak Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris wskazywało, że mimo wprowadzanych poprawek regulacja nie jest do zaakceptowania i to z wielu przyczyn. Nadal bowiem w grę wchodzi propozycja jednostronnej komunikacji elektronicznej z sądem gdyż pełnomocnicy wciąż będą musieli składać pisma formą tradycyjną. 

- W tym miejscu przypomnieć należy, że zgodnie z aktualnie obowiązującym art. 125 par. 21- 24 k.p.c., jeżeli przepis szczególny tak stanowi albo dokonano wyboru wnoszenia pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, pisma procesowe w tej sprawie
wnosi się wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Pisma niewniesione za pośrednictwem systemu teleinformatycznego nie wywołują skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma do sądu, o czym sąd poucza wnoszącego pismo. Dokonanie wyboru wnoszenia pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego oraz dalsze wnoszenie tych pism za pośrednictwem tego systemu jest dopuszczalne, jeżeli z przyczyn technicznych, leżących po stronie sądu, jest to możliwe - dodawało. 

Podnosiło również, że w noweli - na czas obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii przewidziano obligatoryjność takich doręczeń, nie przewidując żadnych udogodnień dla profesjonalnych pełnomocników, a nakładając na nich nowe obowiązki. 

- Brak jest również definicji cyfrowego odwzorowania, a więc nie wiemy, czy to powinien być skan, zdjęcie czy inny format. Nie określono również, co należy rozumieć przez brak możliwości wykorzystania systemu teleinformatycznego i o jaki system
teleinformatyczny w tym przepisie chodzi. Nie wyjaśniono także, czy pełnomocnik może oświadczyć i w jaki sposób, że nie posiada poczty elektronicznej, a w przypadku złożenia takiego oświadczenia, jakie będą tego konsekwencje. Brak jest również informacji o tym, jak
będą traktowani pełnomocnicy, którzy wciąż nie korzystają z portalu informacyjnego, bądź z własnego wyboru, bądź też z powodu nieumiejętności korzystania z niego - dodano. 

 

Kolejna zmiana posiedzenia niejawne

Poza e-doręczeniami nowela wprowadza zasadę, zgodnie z którą stacjonarne rozprawy lub posiedzenia jawne mają być wyjątkiem.  I tak w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, w sprawach cywilnych zasadą miałyby być rozprawy lub posiedzenia jawne przeprowadzane przy użyciu urządzeń technicznych, z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku (z tym że osoby w nich uczestniczące nie musiałyby przebywać w budynku sądu). W sytuacji gdyby nie było to możliwe, przewodniczący mógłby zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego. Stacjonarne rozprawy lub posiedzenia jawne miałyby się odbywać jedynie wtedy, gdy nie wywoła to nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących.

Uzasadniono to groźbą paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Wskazano, że z tego względu należy przyjąć jako zasadę odbywanie rozpraw i posiedzeń jawnych w formie odmiejscowionej. - Jeżeli nie ma takiej możliwości, wzgląd na bezpieczeństwo uczestników postępowania oraz pracowników wymiaru sprawiedliwości nakazuje odejście od ściśle postrzeganej zasady jawności zewnętrznej i skierowanie sprawy na posiedzenie niejawne - uzasadniono.  Dodano, że w każdym przypadku może zostać przeprowadzone postępowanie dowodowe z dokumentów, dowód z opinii biegłych czy zeznań świadków na piśmie, co z kolei umożliwi sądowi zebranie pełnego materiału dowodowego, aby "móc wydać wyrok oparty o całokształt okoliczności sprawy".  Co ważne, ta sama nowela wprowadza przepis, zgodnie z którym w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, Sąd Najwyższy nie będzie związany wnioskiem skarżącego o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie również w przypadku występowania w sprawie istotnego zagadnienia prawnego i to bez względu na datę wniesienia takiej skargi.

 

Czas epidemii, czas jednoosobowych składów

Zgodnie z kolejnymi zmianami, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, w pierwszej i drugiej instancji sąd ma rozpoznawać sprawy w składzie jednego sędziego. Jest jednak furtka dla sędziów - prezes sądu mógłby zarządzić rozpoznanie sprawy w składzie trzech sędziów, jeżeli uzna to za wskazane ze względu na szczególną zawiłość lub precedensowy charakter sprawy. W przepisie mowa jest o sędziach, nie o ławnikach. 

Czytaj w LEX: Mediacja w erze Covid-19 (koronawirusa) >

Autorzy uzasadniają to zagrożeniem epidemiologicznym, jakie stwarzają sobie nawzajem trzy osoby zasiadające wspólnie w składzie sądu i podkreślają, że nie ma znaczenia, czy w sprawie orzeka jeden czy trzech sędziów. 

- Nie ma obiektywnych i sprawdzalnych danych pozwalających na przyjęcie, że wyrok wydany w składzie jednego sędziego jest mniej sprawiedliwy, niż wydany w poszerzonym składzie, czy też że sprawa została mniej wnikliwie zbadana przez jednego sędziego niż trzech. Pojawiające się w tym zakresie supozycje są głęboko krzywdzące dla sędziów i świadczą jedynie o braku znajomości metodyki pracy sędziego - dodano. I wskazano, że takie podejście oznaczałoby "swoiste votum nieufności dla wiedzy i umiejętności ciężko pracujących sędziów w sądach pierwszej instancji, którzy de facto, mając mniejsze doświadczenie i w założeniu wiedzę niż ich koledzy z wyższej instancji, muszą rozpoznać daną sprawę równie rzetelnie i wnikliwie". 

Zobacz procedurę w LEX: Rozpoznawanie spraw w postępowaniach cywilnych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego w związku z COVID-19 >

W licytacjach z nieruchomości zapaść, e-licytacje mają pomóc

Nowelizacja wprowadza też e-licytację z nieruchomości. O tym, że rząd ją planuje, Prawo.pl pisało już w listopadzie 2020 r.  Ustawa zakłada, że przetarg w drodze elektronicznej odbywałby się wyłącznie na wniosek wierzyciela - w razie braku wskazania takiej formy, w trybie dotychczasowym. Przy czym w sytuacji prowadzenia egzekucji przez kilku wierzycieli do e-licytacji miałby wystarczyć wniosek jednego z nich.

Z kolei komornik w terminie tygodnia od dnia otrzymania od wierzyciela wniosku o przeprowadzenie sprzedaży nieruchomości w drodze e-licytacji, ma zawiadomić o tym dłużnika. Sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej ma być przeprowadzana za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. 

Po zakończeniu przetargu komornik za pośrednictwem systemu teleinformatycznego ma poinformować licytantów o wyłonieniu tego, który zaoferował najwyższą cenę, skargi na odmowę dopuszczenia do przetargu można złożyć w terminie 3 dni od dnia odmowy dopuszczenia do przetargu, a na przebieg przetargu – w terminie 3 dni od dnia jego zakończenia (wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego). Co ważne niezwłocznie po zamknięciu przetargu, ale nie później niż w terminie tygodnia, komornik przesyłałby sądowi protokół z przebiegu przetargu, wszystkie nierozpoznane skargi oraz dokumenty niezbędne do udzielenia przybicia, a sąd albo referendarz sądowy wydawałby postanowienie co do przybicia na posiedzeniu niejawnym w terminie tygodnia od otrzymania tego protokołu. 

Czytaj w LEX: E-licytacje nieruchomości  >

Obwieszczenie o sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej ma być ponadto zamieszczane na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej co najmniej dwa tygodnie przed jej terminem, w systemie teleinformatycznym. Wraz z obwieszczeniem ma być również udostępniony protokół opisu i oszacowania nieruchomości. I to komornicy chwalą, bo jak podkreślają takie rozwiązanie ukróci niepotrzebne w tym przypadku przeglądanie akt i ograniczy zagrożenia dla danych osobowych. 

Czytaj w LEX: Elektroniczna licytacja w sądowym postępowaniu egzekucyjnym - geneza, warunki jej przeprowadzenia oraz wpływ na skuteczność wszczynanych postępowań egzekucyjnych >

Istotne są też przepisy dotyczące rękojmi - miałaby być wpłacana najpóźniej na 2 dni przed rozpoczęciem przetargu, na rachunek bankowy, a za datę jej złożenia ma być przyjmowany dzień uznania rachunku bankowego komornika. I tu pojawiają się wątpliwości, bo w ocenie i komorników i pełnomocników, powinna być możliwość wpłacania jej w postaci gotówki. 

Czytaj w LEX: „Pozwy zbiorowe” jako odpowiedź na czasy „niedyspozycji” wymiaru sprawiedliwości w czasach epidemii koronawirusa >