SN wyjaśnia, dlaczego choroba adwokata nie miała znaczenia
Pełnomocnik powoda nie uprawdopodobnił w sposób przekonujący braku swojej winy w uchybieniu terminu. Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej, powołując się na swoje wcześniejsze postanowienie, uznał, że choroba pełnomocnika powoda nie wyjaśnia, dlaczego pełnomocnik nie podjął czynności wcześniej, skoro o konieczności złożenia odpisów wiedział przed rozpoznaniem pisma - taki jest sens postanowienia wydanego w kwietniu tego roku. Sędzia sprawozdawca Ewa Stefańska dodaje, że przesłanka braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej jest zawsze oceniana indywidualnie w okolicznościach konkretnej sprawy.

Sąd Najwyższy opublikował pełną treść postanowienia Izby Cywilnej, które wywołało liczne komentarze samorządu adwokackiego, w tym także Naczelnej Rady Adwokackiej.
Stan faktyczny wyglądał standardowo: Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił wniosek powoda o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej oraz odrzucił skargę kasacyjną. Zażalenie na to postanowienie wniósł powód, zaskarżając je w całości oraz wnosząc o jego uchylenie i zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania zażaleniowego. Sąd Najwyższy 28 kwietnia br. w składzie jednoosobowym uznał, że zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Brak odpisów
Istotne w tej sprawie było to, że 5 maja 2025 r. pełnomocnik powoda złożył pismo datowane na 30 kwietnia 2025 r. zawierające wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania. Jednak do pisma nie dołączył prawem wymaganych jego odpisów dla stron przeciwnych i dla Sądu Najwyższego. W konsekwencji 16 maja 2025 r. pełnomocnik powoda został wezwany do złożenia pięć odpisów tego pisma w terminie siedmiu dni pod rygorem odrzucenia skargi kasacyjnej. Wezwanie zamieszczono w Portalu Informacyjnym 22 maja 2025 r. Nie zostało ono podjęte w terminie, wobec czego uznano je za doręczone 6 czerwca 2025 r. Termin na uzupełnienie braków pisma upłynął zatem 13 czerwca 2025 r.
W dniu 16 czerwca 2025 r. pełnomocnik powoda uzupełnił braki formalne pisma z dnia 30 kwietnia 2025 r., składając brakujące odpisy. Jednocześnie pełnomocnik wniósł o przywrócenie terminu do wykonania zobowiązania wynikającego z zarządzenia z dnia 16 maja 2025 r., argumentując to swoją niezdolnością do pracy w dniach 11-13 czerwca 2025 r.
Odrzucenie wniosku o przywrócenie terminu
Postanowieniem z 20 sierpnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił wniosek powoda o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej, a w konsekwencji odrzucił również skargę kasacyjną. W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny wskazał, że wniosek o przywrócenie terminu do dokonania elementu czynności procesowej (złożenia brakujących odpisów pisma z dnia 30 kwietnia 2025 r.) jest niedopuszczalny, gdyż prawo nie przewiduje takiej możliwości.
Sąd Najwyższy oddalił zażalenie na postanowienie Sądu Apelacyjnego z 20 sierpnia 2025 r. Sędzia Ewa Stefańska wskazała, że zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma ocena dopuszczalności przywrócenia terminu do dokonania czynności polegającej na uzupełnieniu braków formalnych skargi kasacyjnej. Uznała przy tym, że przywrócenie terminu dotyczy wyłącznie dokonania czynności procesowej w rozumieniu ustawy, np. wniesienia środka zaskarżenia (skargi kasacyjnej), a zatem wniosek o przywrócenie terminu do wykonania zarządzenia o złożeniu odpisów pisma z 30 kwietnia 2025 r. był – jak słusznie uznał Sąd Apelacyjny – niedopuszczalny.
Jedynie marginalnie Sąd Najwyższy zauważył, że pełnomocnik powoda nie uprawdopodobnił w sposób przekonujący braku swojej winy w uchybieniu terminu. Sąd Najwyższy (powołując się na swoje wcześniejsze postanowienie z 18 lipca 2012 r.,) uznał bowiem, że choroba pełnomocnika powoda w dniach 11-13 czerwca 2025 r. nie wyjaśnia, dlaczego pełnomocnik nie podjął czynności wcześniej, skoro o konieczności złożenia odpisów wiedział najpóźniej od 6 czerwca 2025 r.
Postanowienie Izby Cywilnej SN z 28 kwietnia 2026 r., sygnatura akt III CZ 44/26






