Grupy przestępcze uzyskają narzędzie do wglądu w akta spraw? KRP krytycznie o projekcie MS
Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by instytucja społeczna, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, mogła wnieść zażalenie na postanowienie o umorzeniu śledztwa. Zgodnie z obecnym brzmieniem przepisów taką możliwość mają jedynie instytucje państwowe lub samorządowe. Wątpliwości ma jednak Krajowa Rada Prokuratorów, bo jak podkreśla, takie uprawnienie oznacza przyznanie prawa do wglądu w akta i uzyskania wszelkiej wiedzy praktycznie o każdej sprawie, nawet wbrew woli stron. Prokuratorzy obawiają się wykorzystywania przepisu przez grupy przestępcze.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami w sytuacji odmowy wszczęcia albo umorzenia śledztwa zawiadamia się osobę lub instytucję państwową, samorządową lub społeczną, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, oraz ujawnionego pokrzywdzonego, a o umorzeniu także podejrzanego, z pouczeniem o przysługujących im uprawnieniach (art. 305 par. 4 k.p.k.). Instytucji wymienionej w tym przepisie przysługuje prawo do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (art. 306 par. 1 pkt 2 k.p.k.). Natomiast na postanowienie o umorzeniu śledztwa prawo do wniesienia zażalenia ustawa, w art. 306 par. 1a pkt 2 k.p.k., przyznaje jedynie instytucji państwowej lub samorządowej, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie. To właśnie ma się zmienić. Krótka nowela, która jest obecnie w opiniowaniu, zakłada dodanie jej do katalogu instytucji, którym takie uprawnienie przysługuje.
Czytaj: Instytucja społeczna złożyła zawiadomienie? Odwoła się od umorzenia sprawy>>
Zagrożenie dla prawa do prywatności
Krajowa Rada Prokuratorów w swojej opinii wskazuje, że prawo do prywatności jest jednym z podstawowych praw człowieka.
Podmiotowi uprawnionemu do złożenia zażalenia przysługuje prawo przejrzenia akt. Akta postępowań karnych zawierają bardzo często dane wrażliwe, szczególnie jeśli dotyczą życia prywatnego. Przyznanie dowolnej instytucji społecznej prawa do złożenia zażalenia, o ile tylko taka instytucja złożyła zawiadomienie, co zrobić może zawsze i w dowolnej sprawie, oznacza przyznanie jej prawa do wglądu w akta i uzyskania wszelkiej wiedzy praktycznie o każdej sprawie, nawet wbrew woli stron - podkreśla.
Dodano równocześnie, że jeśli w sprawie występują strony, nie ma żadnego uzasadnienia, aby instytucje społeczne miały uprawnienie do zaskarżania decyzji o umorzeniu, bo dawałoby im to możliwość działania „niezgodnie z interesem i wolą strony”.
Jeśli strona jest zainteresowana, zawsze może skorzystać z pomocy instytucji społecznej, przedstawić jej swoją sprawę i udostępnić decyzję procesową celem uzyskania pomocy w sporządzaniu zażalenia - wskazano.
Grupy przestępcze wykorzystają przepis?
W ocenie prokuratorów można wręcz wyobrazić sobie, że grupy przestępcze będą zakładały organizacje społeczne i będą składać zawiadomienia, także we własnych sprawach, i to nawet będących w toku (co będzie musiało skutkować dołączeniem takiego zawiadomienia do będącej w toku sprawy), tylko po to, żeby uzyskać wgląd w akta w przypadku ich umorzenia.
Z tego powodu Krajowa Rada Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym stoi na stanowisku, że nieobwarowane żadnymi ograniczeniami, a warunkowane jedynie złożeniem zawiadomienia, generalne upoważnienie podmiotów prywatnych, gdyż takimi są instytucje społeczne, do wglądu w akta postępowań karnych, nawet wbrew woli jego uczestników, ingeruje w prawo do prywatności, naruszając tym samym podstawowe prawa człowieka - podsumowano.
Sądy zbyt obciążone, więc nie udźwigną zmian
W opinii zwrócono też uwagę na aktualne obciążenie sądów i nieakceptowalne, jak dodano, terminy oczekiwania na rozpoznanie przez sądy środków zaskarżenia, nie tylko kwestionujących decyzje kończące postępowania, ale także w ramach czynności w toku postępowania przygotowawczego, np. w medialnych sprawach dotyczących stosowania środków zapobiegawczych.
- W tym kontekście rozszerzanie katalogu podmiotów uprawnionych do wnoszenia środków zaskarżenia może prowadzić do całkowitej zapaści orzeczniczej - zaznaczono.
Według MS ryzyka nie ma?
W swojej odpowiedzi Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, wskazał, że w ocenie MS zapoznanie się z aktami stanowi nieuchronny skutek prawa do zażalenia, który jednak nie przemawia przeciwko jego wprowadzeniu.
Warto jedynie zauważyć, że zapoznanie się z aktami przez uprawnionego do wnoszenia zażalenia nie oznacza uprawnienia do rozpowszechniania informacji z postępowania przygotowawczego, co stanowi przestępstwo (art. 241 par. 1 Kodeksu karnego). Odnosząc się do wyrażonej w uchwale obawy co do umożliwienia dostępu do akt dowolnej instytucji, zauważyć należy, że prawo do zapoznania się z aktami ma uprawniony do wniesienia zażalenia. To zaś uprawnienie przysługuje nie każdej instytucji, a jedynie tej, która posiada gravamen (pokrzywdzonej orzeczeniem (red.)) - wskazano.
Wiceminister wskazał również, że to nie wola pokrzywdzonego decyduje o prowadzeniu postępowania karnego, ale charakter czynu. - Od tej zasady ustawodawca wprowadza wyjątki dotyczące tzw. czynów ściganych na wniosek pokrzywdzonego. Zgodnie z art. 12 par. 1 k.p.k. w sprawach o przestępstwa ścigane na wniosek postępowanie z chwilą złożenia wniosku toczy się z urzędu. Organ ścigania poucza osobę uprawnioną do złożenia wniosku o przysługującym jej uprawnieniu - cytuje i dodaje, że w przypadku pozostałych przestępstw ściganych z urzędu (tj. ściganych bez konieczności uzyskania wniosku pokrzywdzonego) to nie wola pokrzywdzonego, a obiektywne okoliczności sprawy powinny decydować o prowadzeniu postępowania przygotowawczego.
W takiej sytuacji uzależnianie prawa do zaskarżenia decyzji o umorzeniu postępowania od zgody pokrzywdzonego byłoby aksjologicznie niespójne. Zażalenie ma w założeniu przeciwdziałać błędnej decyzji o umorzeniu postępowania w sytuacji, gdy powinno być ono kontynuowane. Jeżeli ustawodawca nie oddaje w ręce pokrzywdzonego decyzji o ściganiu danego przestępstwa, to nie ma podstaw, aby pokrzywdzony decydował o dopuszczalności zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania - dodano w odpowiedzi MS.
Ministerstwo nie uważa też, by uzasadniona była obawa, że na zmianie skorzystają grupy przestępcze. - Umorzenie postępowania wskazuje na brak podstaw do oskarżenia, co, jak się wydaje, przesądza, że w aktach nie ma dowodów na istnienie grupy przestępczej - podsumowano. Dodano, że nieprzekonujące jest również twierdzenie, że projektowana zmiana może doprowadzić do „zapaści orzeczniczej”.







