O tym, że kodeks etyki adwokackiej wymaga zmian, mówiono od dawna. Pracuje nad nimi Komisja Etyki przy Naczelnej Radzie Adwokackiej pod kierownictwem prof. Jacka Giezka. We wrześniu NRA przyjęła uchwałę, poprzez którą zmieniono par. 9 Zbioru Zasad Kodeksu Etyki i Godności Zawodu w zakresie łączenia zajęć z wykonywaniem zawodu adwokata. Obowiązujący dotąd przepis skrócono i zapisano, że nie wolno łączyć zajęć, których wykonywanie uwłaczałoby godności zawodu adwokata lub ograniczało jego niezależność oraz podważało zaufanie do Adwokatury.

Nie może to też prowadzić do obniżenia jakości świadczonej przez adwokata pomocy prawnej, czy utraty zaufania będącego podstawą stosunku wiążącego adwokata z jego klientem. Chodziło m.in. o by adwokaci mogli pełnić funkcję członka zarządu czy członka rady nadzorczej.

W połowie listopada - według nieoficjalnych informacji Prawo.pl - Komisja Etyki ma przedstawić swoje propozycje dotyczące informowania przez adwokatów o prowadzonej działalności. 

 


"Czysta reklama" zakazana 

Kwestie związane z reklamą reguluje par. 23 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu Adwokata. Zgodnie z nim adwokata obowiązuje zakaz korzystania z reklamy, jak również zakaz pozyskiwania klientów w sposób sprzeczny z godnością zawodu oraz współpracy z podmiotami pozyskującymi klientów z naruszeniem prawa lub zasad współżycia społecznego.

Kolejne przepisy - m.in. par. 23a regulują kwestie informowania o działalności zawodowej i tak adwokat może to robić: 

  • zgodnie z zasadami „Zbioru”;
  • zgodnie z przepisami obowiązującymi, zwłaszcza dotyczącymi ochrony konsumentów
  • i zwalczania nieuczciwej konkurencji;
  • dokładnie i bez wprowadzania w błąd;
  • z poszanowaniem tajemnicy zawodowej;
  • jeśli taka informacja nie jest ukierunkowana na udzielenie adwokatowi konkretnego zlecenia. 

Doprecyzowane jest też to, jak taka informacja może wyglądać i co powinna zawierać - m.in. znak towarowy lub graficzny kancelarii lub spółki, nazwę i adres kancelarii oraz imię i nazwisko adwokata, numery środków łączności, adres e-mailowy oraz nazwę strony internetowej i np. listę wspólników spółki. 

Czytaj: Interes klienta to nie tylko proces - rozpoczyna się dyskusja nad radcowską etyką>>

Adwokaci mówiąc o ewentualnych zmianach często powołują się na Kodeks Etyki Radców Prawnych, gdzie o reklamie nie ma mowy, zapisano jednak, że zakazane jest informowanie sprzeczne z prawem, dobrymi obyczajami lub naruszające godność zawodu radcy prawnego, a w szczególności: niezgodne z rzeczywistością lub wprowadzające w błąd, naruszające tajemnicę zawodową i ograniczające klientowi swobodę wyboru, polegające na powoływaniu się na osobiste wpływy lub znajomości, wykorzystywaniu łatwowierności lub przymusowego położenia, nadużyciu zaufania, wywieraniu presji, udzielaniu nierzetelnych obietnic lub gwarancji. 

Linia zbyt cienka - potrzebne zmiany

O tym, że kwestie informowania o działalności adwokatów powinny być doregulowane, prawnicy mówią od dawna. Prof. Jacek Giezek w rozmowie z Prawo.pl podkreślał, komisja dostrzega potrzebę rozwiązań w tym zakresie, dotyczących kształtowania wizerunku adwokata w przestrzeni publicznej. - To jest w naszej ocenie jak najbardziej dopuszczalne, a nawet pożądane, ale w określonych granicach. Dobrze byłoby, gdyby granice te udało się dość wyraźnie wyznaczyć, jednak bez potrzeby wchodzenia w taką kazuistykę, która dzisiaj ma miejsce - mówił. 

Na problem zwracał również wielokrotnie uwagę adwokat dr Witold Kabański, prezes Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie. - Czasem jest to cienka linia pomiędzy informacją o wykonywaniu zawodu a zabronioną reklamą. Widziałem amerykańskie filmy reklamujące firmy adwokackie, na których adwokat pokazuje, czy wręcz chwali swój zespół, mówi: o swoim doświadczeniu zawodowym i osiągnięciach, jakimi sprawami się zajmuje. Tam mamy do czynienia z informacją, u nas byłaby to niedozwolona reklama.  A przecież w interesie społecznym jest to, by dowiedzieć się, która kancelaria, jakimi sprawami się zajmuje - zaznaczał. 

Czytaj: Adwokat w zarządzie spółki? NRA zmienia kodeks etyki adwokackiej>>

Cześć adwokatów nieoficjalnie jednak mówi, że wiara w skuteczność reklamy może być złudna. - Usługi prawnicze to nie proszek do prania, typowa reklama w tym przypadku może się zupełnie nie sprawdzić. Natomiast istotnym obszarem jest informowanie o działalności w sieci. I ten obszar powinien być doprecyzowany i odpowiednio kontrolowany - mówi jeden z nich. 

W internecie więcej wolno? Adwokaci czują się bezkarnie

O tym, że internet stał się głównym miejscem gdzie Polacy poszukują informacji prawnych świadczy sondaż, przeprowadzony w ostatnim czasie z inicjatywy Naczelnej Rady Adwokackiej, w ramach kampanii informacyjnej "Adwokat w każdym przypadku". Ankietowani pytani o miejsce gdzie szukają informacji prawnych, najczęściej wskazywali specjalistyczne serwisy i portale - 43 proc. Na drugim miejscu znalazły się fora internetowe - aż 37 proc. spośród nich właśnie tam szuka informacji i aż 36 proc. uznaje je za wiarygodne. 27 proc. ankietowanych po poradę zwraca się do znajomych i rodziny i jedynie co piąty Polak decyduje się skonsultować swój problem prawny odpłatnie w kancelarii. 

Czytaj: Od nieopłaconej składki po pobicie - więcej prawników... więcej dyscyplinarek>>

W internecie szukamy też najczęściej informacji o prawniku, czy kancelarii.  Adwokat Joanna Parafianowicz uważa, że ten obszar powinien być kontrolowany i monitorowany przez organy samorządu adwokackiego.  

- Jeżeli reklama jest zakazana, a w mojej ocenie to powinno być normą w naszym zawodzie, to łamanie zakazu reklamy powinno być bardzo jednoznacznie ścigane przez organy dyscyplinarne. Dzisiaj - z tego co widzę - tak nie jest. Z drugiej strony jeśli poszlibyśmy w przeciwnym kierunku, czyli dopuszczenia reklamy, to też to jak prawnicy się reklamują powinno być ściśle kontrolowane. Nie ma kraju w Europie, który przychodziłby mi do głowy, gdzie reklama byłaby dopuszczalna i niekontrolowana - mówi w rozmowie z Prawo.pl. 

Jej zdaniem samorząd adwokacki jest w dużej mierze nieświadomy tego co się dzieje w internecie. - Dzisiaj problemem nie są w większości banery reklamowe na budynkach, czy ulotki rozdawane pod gmachem sądu, jak niegdyś, lecz reklama w internecie. Wystarczy wpisać w Google np. "adwokat rozwody" i pokazuje się wiele propozycji, które reklamą i to opłacaną jak najbardziej są. To jest przecież absolutnie niedopuszczalne przy obecnie obowiązującym kodeksie etyki - mówi.

 


Podobnie jak inni prawnicy,  mec. Parafianowicz nie ma wątpliwości, co jest a co nie jest reklamą. - Jeśli płacimy za to byśmy byli promowani, pozycjonowani pośród innych adwokatów - to to jest reklama. Ważne jest to, że praktycznie cała nasza działalność na tym polu przenosi się do internetu. Dlatego moim zdaniem w ramach samorządu powinny funkcjonować wyspecjalizowane komórki monitorujące tego rodzaju aktywność - dodaje.