LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dubois: Zmiana I prezesa SN daje nadzieję na ożywienie Trybunału Stanu

Powołanie nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego może rodzić pewne nadzieje na odblokowanie prac w Trybunale Stanu, którym będzie on też kierował – mówi Jacek Dubois, adwokat, wiceprzewodniczący tego konstytucyjnego organu. I zapowiada wniosek o zwołanie pełnego składu Trybunału w celu uchylenia starego regulaminu i uchwalenie nowego, w celu ograniczenia władzy przewodniczącego na rzecz Trybunału jako ciała kolegialnego.

jacek dubois 0002

Krzysztof Sobczak: Wkrótce powołany zostanie nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego, który z urzędu obejmie przewodnictwo Trybunału Stanu. Czy w związku z tym spodziewa się Pan jakichś zmian w pracy tego organu? 

Jacek Dubois: Sposób funkcjonowania Trybunału Stanu jest wynikową kształtu regulaminu określającego zasady jego funkcjonowania oraz woli przewodniczącego Trybunału co do jego przestrzegania i współpracy z pozostałymi sędziami Trybunału. Dotychczasowy regulamin Trybunału został przygotowany na zlecenie przewodniczącej Małgorzaty Manowskiej i zatwierdzony przez Trybunał poprzedniej kadencji, w którym większość mieli sędziowie zgłoszeni przez obóz wówczas rządzący. W konsekwencji tak przygotowany regulamin ubezwłasnowolniał Trybunał jako ciało kolegialne, pozbawiając sędziów wpływu na podejmowane decyzje i przekazywał prawie absolutną władzę przewodniczącej. 

Czytaj: Jacek Dubois: Prace Trybunału Stanu są blokowane przez jego przewodniczącą>>

Były jakieś próby zmiany tego stanu?

Zwracaliśmy na to uwagę pani przewodniczącej w trakcie trwania poprzedniej kadencji, kiedy też byłem członkiem Trybunału Stanu, domagając się podjęcia prac nad zmianą regulaminu. Pani Małgorzata Manowska wtedy nam to obiecała, jednak słowa nie dotrzymała i prace takie nie zostały podjęte. W nowej kadencji Trybunału zmienił się jego skład i uchwalenie nowego regulaminu stało się możliwe. Dlatego zaraz po wyborze Trybunału Stanu nowej kadencji z grupą sędziów zawnioskowaliśmy do pani przewodniczącej o zwołanie pełnego składu Trybunału i podjęcie uchwał w zakresie uchylenia starego regulaminu i uchwalenie nowego. Celem tej zmiany miało być pozbawienie części dotychczasowych kompetencji przewodniczącej i przekazanie ich Trybunałowi jako ciału kolegialnemu. Chcieliśmy również zmienić sposób wyznaczania sędziów do poszczególnych spraw, bo dotychczasowy regulamin dawał przewodniczącej prawo arbitralnego ich wskazywania. Przewodnicząca była, zgodnie z regulaminem, zobowiązana do zwołania posiedzenia pełnego składu Trybunału w przypadku złożenia wniosku. Tak się jednak nie stało i przewodnicząca, chcąc zapewne zachować pełnię władzy nad Trybunałem, z tego obowiązku się nie wywiązała.  Efektem tego był wniosek prokuratury o wyrażenie przez Trybunał zgody na pociągnięcie przewodniczącej do odpowiedzialności karnej, bowiem prokuratura definiowała takie jej zachowanie jako przestępstwo przekroczenia uprawnień.  Podobne wnioski o zwołanie posiedzenia Trybunału w pełnym składzie składaliśmy ponownie, jednak przewodnicząca konsekwentnie nie wykonywała swojego prawnego obowiązku.

 

Będzie nowy przewodniczący, może być nowe otwarcie?

Co dalej się stanie po upływie kadencji pani Małgorzaty Manowskiej jako przewodniczącej będzie zależało od nowego prezesa Sądu Najwyższego, który z urzędu pełni funkcje przewodniczącego Trybunału Stanu. Jako sędziowie, w oparciu o regulamin, zapewne złożymy kolejny wniosek o zwołanie Trybunału w pełnym składzie zakładając, że nowy przewodniczący z tego obowiązku się wywiąże i podjęte zostaną prace nad nowym regulaminem, który przywróci Trybunałowi Stanu możliwość działania na zasadach organu kolegialnego, w którym najważniejsze decyzje podejmowane będą większością głosów, a nie zależeć od arbitralnych decyzji przewodniczącego. 

Czytaj: Sędziowie Czubik, Demendecki, Kapiński, Stępkowski i Załucki kandydatami na I prezesa SN>>

Spodziewa się Pan, że nowy przewodniczący nie będzie blokował prac Trybunału?  

Zakładam, że do zwołania posiedzenia Trybunału w pełnym składzie, po zmianie przewodniczącego, dojdzie. Taki obowiązek wynika, jak wspomniałem z samego regulaminu. Nie przypuszczam by nowy przewodniczący chciał rozpocząć swoją kadencję od zachowań bliźniaczo podobnych do tych pani Małgorzaty Manowskiej, które prokuratura definiowała jako wypełniające znamiona przestępstwa przekroczeni uprawnień. Ale oczywiście wszystko będzie zależało od nowego przewodniczącego. Pod przewodnictwem Małgorzaty Manowskiej jej współpraca z członkami Trybunału Stanu praktycznie nie istniała. Ona nas ignorowała. Nie wyobrażam sobie by mogło być gorzej, choć doświadczenie uczy, że życie potrafi zaskakiwać. 

Podejmiecie jakieś działania, by to sprawdzić?

Regulamin wymaga wniosku podpisanego przez określoną w nim liczbę sędziów, by powstał obowiązek zwołania posiedzenia Trybunału w pełnym składzie i zakładam, że wniosek taki zostanie złożony. To jedyna droga, by dostosować obowiązujący regulamin do potrzeb demokratycznego państwa prawa. Dotychczas w tej instytucji obowiązuje model autorytarny. A co do tego, jak będzie wyglądała realna współpraca, trudno prognozować, nie znając osoby, która panią przewodniczącą zastąpi. 

A co z postępowaniem wobec Małgorzaty Manowskiej? Ulega umorzeniu, wszystko się resetuje? 

Co do sprawy pani Małgorzaty Manowskiej i wniosku prokuratury o wyrażenie zgody na pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej, to fakt zakończenia kadencji niczego nie resetuje. W chwili obecnej Panią Przewodniczącą chronią dwa immunitety; sędziego Sądu Najwyższego i ten wynikający z faktu bycia członkiem Trybunału Stanu. W chwili zakończenia Kadencji w Trybunale ten drugi przestanie obowiązywać. Pierwszy, sędziowski trwa, bo przewodnicząca nadal pozostanie sędzią, którego chroni immunitet i o tym czy pani Małgorzacie Manowskiej prokuratura będzie mogła przedstawić zarzuty, zdecyduje sąd zajmujący się sprawą jej immunitetu.

Czytaj: Dr Radwan-Röhrenschef: Jeszcze wierzę, że Trybunał Stanu wypełni swoją rolę>>

 

Polecamy książki prawnicze