W ciągu ostatnich kilku tygodni zostało uchwalonych bardzo dużo zmian w przepisach podatkowych. Wejdą w życie wraz z początkiem przyszłego roku.

Część zmian dotyczy prywatnych osób – podatników podatku dochodowego od osób fizycznych. Większość nowych regulacji dotknie jednak przedsiębiorców i firm.

Zmiany dla osób prywatnych

Zgodnie z nowymi przepisami podatnicy PIT nie będą już musieli składać rocznych zeznań podatkowych. Rozliczenie PIT będzie przygotowywane przez urząd skarbowy. Zmiany będą dotyczyły także zasad rozliczania podatku od sprzedaży mieszkania. Pieniądze z transakcji będzie trzeba przeznaczyć na własne cele mieszkaniowe w ciągu trzech lat, a nie jak obecnie dwóch. W styczniu zaczną także obowiązywać przepisy o uldze termomodernizacyjnej. Podatnicy, którzy zdecydują się na ocieplenie domu, będą mogli liczyć na ulgę w podatku. W styczniu zaczną obowiązywać także nowe zasady opodatkowania bitcoinów.

Zmiany w opodatkowaniu dochodu firm

Znacznie więcej zmian w przepisach podatkowych czeka na firmy. Od stycznia 2019 r. zmieniają się przepisy dotyczące cen transferowych i zasady rozliczania wydatków związanych z samochodami wykorzystywanymi do celów biznesowych i prywatnych. Nowe zasady będą dotyczyły także straty podatkowej, rozliczania podatku u źródła i stosowania certyfikatów rezydencji. Od stycznia niektórzy podatnicy CIT będą mogli skorzystać z obniżonej, 9-proc. stawki podatku dochodowego. Z tego prawa nie skorzystają jednak przedsiębiorcy rozliczający PIT. Z początkiem przyszłego roku wejdą w życie również przepisy wprowadzające tzw. exit tax. Podatnicy przenoszący swój majątek do innego państwa, zapłacą dodatkowy podatek.

 


Zmian będzie więcej

To jednak nie koniec zmian. W Ministerstwie Finansów cały czas prowadzone są prace nad uporządkowaniem stawek VAT. Nowa matryca stawek ma zacząć obowiązywać od 2020 r. Najprawdopodobniej w tym samym czasie wejdą w życie przepisy nowej ordynacji podatkowej. Powołana zostanie także instytucja rzecznika praw podatnika. W resorcie prowadzone są także prace nad stworzeniem trzech, całkowicie nowych ustaw regulujących opodatkowanie dochodu. Nie wiadomo jednak na razie, kiedy projekty ujrzą światło dzienne.

 


Ideał nie do osiągnięcia

Prof. Bogumił Brzeziński, kierownik katedry prawa finansów publicznych wydziału prawa i administracji UMK w Toruniu, na pytanie, czy zmiany zmierzają do uczynienia systemu podatkowego prostym, przejrzystym i przyjaznym odpowiada, że prostota systemu to ideał współcześnie nie do osiągnięcia. Tłumaczy, że złożoność zjawisk gospodarczych, struktur organizacyjnych i form, w jakich one mają miejsce wyklucza praktycznie możliwość realizacji postulatu  prostoty podatków. Podatki nadmiernie uproszczone byłyby w podobnym stopniu inwazyjne wobec  gospodarki, jak podatki „przeregulowane”. - Potwierdza to doświadczenie innych państw podejmujących wysiłki dla uproszczenia prawa podatkowego. Współcześnie celem strategicznym polityki wobec podatków staje się nie tyle uproszczenie prawa podatkowego, co zahamowanie procesu jego komplikowania się. Powoływane są nawet w tym celu specjalne struktury organizacyjne, takie jak  Tax Simplification Office (Biuro Upraszczania Podatków) w Wielkiej Brytanii – tłumaczy prof. Brzeziński. Jego zdaniem, zamiast wątpliwego w skutkach upraszczania podatków należałoby tworzyć efektywne mechanizmy ochrony podatnika przed skutkami nadmiernie złożonego, a przez to nieprzejrzystego prawa.

Zobacz również:
PODATKI - przewodnik po zmianach na 2019 r. >>

CIT 2019 - przewodnik po zmianach >>

Fragmentaryczne zmiany nie są dobre  

Jeśli chodzi o przejrzystość prawa, prof. Brzeziński tłumaczy, że zmiany niewiele poprawiły przejrzystość prawa. Dodaje jednak, że trudno wyobrazić sobie zwiększenie przejrzystości w drodze równie rozległych, co i fragmentarycznych zmian w ustawach podatkowych.

Prof. Brzeziński podkreśla, że zamiast domagania się przyjazności podatków, bardziej zasadne byłoby oczekiwanie rzetelności w traktowaniu podatników przez administrację podatkową. Jest tu jeszcze sporo do zrobienia, a działania pracowników urzędu skarbowego w Bartoszycach – chociaż, co trzeba przyznać nie są one typowe dla służb podatkowych – wskazują na to, że jest tu jeszcze sporo do zrobienia.

Trochę uproszczeń wiele nowych obowiązków

Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy, menadżer w Grant Thornton, zwraca uwagę, że niestety wygląda na to, że tym razem, wbrew zapowiedziom, nie uda się uczynić systemu podatkowego bardziej przyjaznym. Cały czas jesteśmy na etapie nakładania na podatników nowych, uciążliwych obowiązków. - Wprawdzie z jednej strony wprowadzane są pewne korzystne rozwiązania, takie jak zachęty do inwestowania i tworzenia patentów, obniżka CIT dla małych podatników, zachęty do pozostawania w spółkach kapitału na rozwój, czy też zmniejszenie niektórych wymogów dokumentacyjnych, jednak z drugiej strony wdrażane są liczne bardzo uciążliwe zmiany. Zaliczyć można do nich, radyklane zmiany w tzw. podatku u źródła, exit tax, limitowanie wydatków z tytułu korzystania z samochodów, wygaśniecie z mocy prawa wielu interpretacji indywidualnych, nowe obowiązki i kary związane z raportowaniem tzw. schematów optymalizacyjnych – tłumaczy Łagowski.

Zmian jest wyjątkowo dużo

Łagowski podkreśla dodatkowo, że zmiany pogrupowane są nie w jednej, ale w wielu nowych ustawach, które wraz z uzasadnieniami liczą kilkaset stron. Przedsiębiorcy zamiast zadowolenia z uproszczeń odczuwają przede wszystkim niepokój związany z brakiem pewności jak rozumieć nowe przepisy. Zwraca uwagę, że Ministerstwo Finansów jest świadome tego problemu i chce przeprowadzić konsultacje społeczne dotyczące wykładni nowych regulacji. Wskazuje, że jest to o tyle nietypowe, że do tej pory konsultacje odbywały się zawsze przed uchwaleniem nowych przepisów, a nie po ich wejściu w życie. - Można odnieść wrażenie, że tym razem resortowi finansów zależało na tym, aby pilnie wprowadzić zmiany od nowego roku, ale samo nie ma pewności, jaki skutek one wywołają. Na pewno taka praktyka nie buduje zaufania do organów państwa – ocenia ekspert Grant Thornton.