Do naczelnika urzędu skarbowego wpłynął wniosek o udostępnienie informacji o wysokości wynagrodzeń wypłaconych od 1 stycznia 2018 r., na rzecz pracowników oraz osób zatrudnionych na innej podstawie niż umowa o pracę . Kilka dni później wnioskodawca ograniczył zakres swojego żądania do osób, które pełnią funkcję oskarżyciela skarbowego, a także innych osób, które były powiązane ze wszczęciem, prowadzeniem i skierowaniem do prokuratury postępowania karnoskarbowego przeciwko niemu.

Organ jednak umorzył sprawę, ponieważ uznał, że żądana informacja ma charakter informacji przetworzonej, a wnioskodawca nie wykazał istnienia szczególnie istotnych dla interesu publicznego przesłanek przemawiających za jej udostępnieniem. Dyrektor izby administracji skarbowej uchylił to rozstrzygnięcie. Sprawa wróciła więc na biurko naczelnika, który tym razem wydał decyzję odmowną. Organ wskazał, że żądane informacje stanowią dobra osobiste przysługujące pracownikom, a ich ujawnienie bez zgody tych osób naruszałoby prawnie chronioną sferę prywatności osoby fizycznej. Rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez dyrektora izby administracji skarbowej.

Zobacz procedurę w LEX: Postępowanie odwoławcze w przypadku wydania decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej >

 


Informacja o wynagrodzeniu nie narusza prywatności

Wnioskodawca nie poddał się i wniósł skargę. Sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, który wskazał, że informacja o wydatkach podmiotu publicznego na wynagrodzenia pracowników jest publiczna. Natomiast poinformowanie o ich wysokości zazwyczaj nie wiąże się z koniecznością ingerencji w prawnie chronioną sferę prywatności pracowników. Jest tak szczególnie w sytuacji, gdy na danym stanowisku zatrudnionych jest kilka osób. Udostępnienie informacji polega wówczas na ujawnieniu wysokości wynagrodzenia wypłacanego na określonym stanowisku, bez wskazywania danych osobowych konkretnej osoby. Informacją publiczną w takim przypadku nie jest to, jakie wynagrodzenie otrzymuje konkretna osoba, ale kwota wydawana na utrzymanie danego etatu.

Czytaj w LEX: Dostęp do informacji publicznej a ochrona danych osobowych >

Czytaj także: RPO też protestuje przeciwko wszczynaniu postępowań skarbowych, by zawieszać bieg przedawnienia >>>

Nie wiadomo czy informacja była przetworzona

WSA wskazał, że pierwsza wadliwość rozstrzygnięć fiskusa wiązała się z automatycznym uznaniem żądanych informacji za przetworzone. Organy nie uzasadniły w przekonywujący i rzetelny sposób, że grupa pracowników, o których dane wnioskowano jest tak liczna, że kwalifikuje się do uznania wniosku jako żądania uzyskania informacji przetworzonej. Sąd wskazał, że suma informacji prostych może być uznana za taką informację, ale pod warunkiem, że szeroki zakres wniosku o udostępnienie informacji wymaga użycia tak znacznych środków osobowych (np. zgromadzenia wielu dokumentów, ich zanonimizowania i skopiowania), że zakłóci to normalny tok działania organu. Ten aspekt sprawy wymagał jednak wyjaśnienia poprzez podanie szczegółowych danych.

Czytaj w LEX: Praktyka udostępniania informacji publicznej >

 


Nie uzasadniono ograniczenia dostępu do informacji

Kolejną sporną kwestią było istnienie podstawy prawnej do ograniczenia udostępnienia żądnej informacji. Fiskus powołał się na art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przepis ten stanowi, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Tymczasem z uzasadnienia rozstrzygnięć organów nie można wywnioskować, że sprawie, o którą chodziło wnioskodawcy brały udział takie osoby i czy w tym kontekście nie przysługuje im ochrona prywatności. Sąd ocenił, że istota sprawy wymaga rozważenia tego aspektu. Natomiast już sam brak takiej analizy powinien skutkować wyeliminowaniem spornych decyzji z obrotu prawnego.

Czytaj w LEX: Dostęp do informacji publicznej a tajemnice prawnie chronione >

Sąd wskazał, że argumentacja organu była słuszna jedynie w zakresie możliwości ograniczenia dostępu do informacji w sytuacji, gdy osoba zajmująca dane stanowisko lub pełniąca funkcję indywidualną i możliwą do jednostkowej identyfikacji nie należy do grupy osób pełniących funkcje publiczne. Jednakże nawet w takiej sytuacji można udostępnić informacje na temat jej wynagrodzenia, pod warunkiem, że wyrazi na to zgodę. Niestety z akt sprawy nie wynikało, że organ kogokolwiek o to pytał. Odmowa udzielenia informacji oparta na prawie do prywatności była więc przedwczesna. Mając powyższe na uwadze, WSA uchylił zaskarżoną i poprzedzającą ją decyzję. Oznacza to, że organy będą musiały jeszcze raz zająć się sprawą udostępnienia informacji publicznej.

Wyrok WSA w Gdańsku 20 stycznia 2021 r., sygn. akt II SA/Gd 576/19