Rodzice jedynaków coraz częściej tracą ulgę
Osoby wychowujące jedno dziecko tracą prawo do ulgi rodzinnej, gdy ich roczne zarobki przekroczą określony limit. W przypadku małżonków wynosi on 112 tys. zł rocznie. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministerstwa Finansów o wyjaśnienia w tej sprawie, zauważając, że limit nie zmienił się od 2013 roku, podczas gdy minimalne wynagrodzenie wzrosło niemal trzykrotnie. Eksperci sygnalizują, że rodzice jedynaków coraz częściej tracą przez to prawo do ulgi. Limit nie dotyczy osób wychowujących więcej niż jedno dziecko.

Rodzice odliczający ulgę na jedynaka muszą szczególnie uważać na dotyczący ich limit dochodów. Wiele osób go przekracza i naraża się na problemy z urzędem skarbowym. Tymczasem według statystyk około połowa rodzin w Polsce wychowuje jedno dziecko.
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpiło w tej sprawie do Ministerstwa Finansów.
- Limit dochodów uprawniających do odliczenia ulgi podatkowej na jedno dziecko - 112 tys. zł - nie został podniesiony od jego wprowadzenia w 2013 r. Tymczasem w 2013 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 1600 zł, a w 2025 r. - 4666 zł. W efekcie rodzice, których roczne dochody przekraczają ten stosunkowo niski próg, nie mogą skorzystać z ulgi, mimo że koszty wychowania dziecka rosną z każdym rokiem, również z uwagi na skumulowaną inflację argumentuje RPO.
Biuro RPO powołuje się na pismo obywatelki, w ocenie której obecne przepisy dyskryminują rodziców wychowujących jedno dziecko. Dlatego postuluje ona podniesienie limitu dochodów lub też zniesienie go - tak aby ulga podatkowa była dostępna w równym stopniu dla wszystkich rodziców.
Jak skorzystać z ulg w podatku dochodowym od osób fizycznych? - czytaj w LEX >
Limit dochodów tylko dla jedynaków
Ulgę odlicza się od podatku. Wynosi ona:
- 1 112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko,
- 2 000,04 zł na trzecie dziecko,
- 2700 zł na czwarte i każde kolejne dziecko.
Co do zasady, rodzice mogą skorzystać z ulgi na dziecko niezależnie od tego, ile wynoszą ich własne dochody. Wyjątkiem są rodzice jedynaków. Małżonkowie wychowujący jedno dziecko, którzy zarobią więcej niż 112 tys. zł rocznie, tracą prawo do ulgi rodzinnej. Nie ma znaczenia, czy rozliczą się wspólnie czy indywidualnie. Limit jest wspólny.
Limit dochodów dla rodziców jedynaków wynosi:
- 112 tys. zł dla osób pozostających przez cały rok w związku małżeńskim (łączne dochody),
- 112 tys. zł dla samotnego rodzica,
- 56 tys. zł dla jednego rodzica niepozostającego w związku małżeńskim (lub pozostającego przez część roku).
- Limit dochodów odnosi się tylko do rodziców wychowujących jedno dziecko. Ograniczeń nie mają natomiast co do zasady osoby wychowujące dwoje lub więcej dzieci. Odliczą ulgę bez względu na wysokość swoich zarobków. Celem wprowadzenia tego przepisu było promowanie dużych rodzin. Jednak niezmieniany od lat limit stawia osoby wychowujące jedno dziecko w coraz gorszej sytuacji. Obecnie jest on na tyle niski, że coraz mniej rodzin spełnia ustawowe wymogi - mówi Grzegorz Grochowina, szef zespołu zarządzania wiedzą w departamencie podatkowym KPMG w Polsce.
Podczas obliczania limitu należy wziąć pod uwagę wszystkie dochody (przychody pomniejszone o koszty ich uzyskania) i dodatkowo pomniejszone o zapłacone składki na ubezpieczenia społeczne:
- opodatkowane według skali (stawek 12 i 32 proc.), np. z pracy, z praw majątkowych, emerytur i rent,
- z kapitałów pieniężnych (np. sprzedaży akcji),
- z działalności gospodarczej opodatkowanej 19 proc.
Przykład: Państwo Kowalscy mają jedno małoletnie dziecko, byli małżeństwem przez cały 2025 r. Kobieta osiągnęła 60 tys. zł dochodu na podstawie umowy o pracę. Jej mąż zarobił 80 tys. zł z działalności gospodarczej i dodatkowo 3 tys. zł ze sprzedaży akcji giełdowych. Wspólnie przekroczyli więc limit 112 tys. zł i nie mogą odliczyć ulgi.
Dochody rodziców nie mają jednak znaczenia, jeśli np. w grudniu 2024 r. urodziło im się drugie dziecko. Nawet jeśli zarobili ponad 112 tys. zł, korzystają z ulgi na pierwsze dziecko (za cały rok) i na drugie (tylko za grudzień).
Faktyczna liczba dzieci nie zawsze się liczy
Uważać muszą też jednak rodziny wychowujące więcej niż jedno dziecko. One również w pewnych warunkach mogą stracić prawo do ulgi.
Jak wyjaśnia skarbówka, liczba dzieci określana na potrzeby ulgi prorodzinnej może być inne niż liczba faktycznie wychowywanych dzieci. Chodzi o sytuację, gdy np. pełnoletnie dziecko przestaje spełniać warunki określone w ustawie, bo przekroczy limit swoich własnych dochodów. Wówczas rodziny z dwojgiem dzieci traktuje się jak rodziny z jednym dzieckiem i stosuje limit dochodów rodziców.
Przykładem może być interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 5 maja 2025 r. (nr 0113-KDIPT2-2.4011.292.2025.3.ACZ). Sprawa dotyczyła małżonków, którzy w 2024 r. osiągnęli dochody opodatkowane według skali podatkowej powyżej 112 tys. zł. Wychowują dwoje uczących się pełnoletnich dzieci. Młodsze dziecko osiągnęło dochody 19 500 zł, starsze osiągnęło 27 tys. zł. Limit dochodów pełnoletnich pracujących dzieci wynosił w 2024 r. 21 371,52 zł.
Małżonkowie uznali, że w tej sytuacji mogą skorzystać z ulgi na jedno dziecko, które nie przekroczyło limitu. Jednak dyrektor KIS odpowiedział im, że nie mają prawa do ulgi na jedno dziecko, ponieważ ich własne dochody przekroczyły limit 112 tys. zł rocznie.
- Fakt posiadania dwojga dzieci, dla potrzeb skorzystania z odliczeń w ramach ulgi prorodzinnej, pozostaje bez znaczenia, bowiem istotna jest ilość dzieci, na które przysługuje omawiana ulga - stwierdził dyrektor KIS.
Przypomnijmy, że ulgi przysługują na trzy grupy dzieci:
- małoletnie,
- pełnoletnie, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną,
- pełnoletnie do ukończenia 25. roku życia, uczące się w szkołach, o których mowa w przepisach regulujących system oświatowy lub szkolnictwo wyższe, obowiązujących w Polsce oraz w innych państwach.
Jednak dzieci do 25. roku życia nie mogą uzyskać w roku podatkowym dochodów (z wyjątkiem renty rodzinnej), podlegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 (skala podatkowa) lub art. 30b (np. z giełdy), przekraczających dwunastokrotność renty socjalnej. Co istotne, w przypadku pozostałych dwóch grup dzieci - niepełnoletnich i niepełnosprawnych - nie trzeba przejmować się limitem.
Limit ten wynosi dwunastokrotność renty socjalnej obowiązującej w grudniu rozliczanego roku podatkowego. Renta socjalna jest corocznie waloryzowana. Dlatego limit dochodów pełnoletniego dziecka w 2025 r. wynosił 22 546,92 zł, 2024 r. - 21 371,52 zł, w 2023 r. - 19 061,28 zł, a w 2022 r. - 16 061,28 zł. (W poprzednich latach był wyjątkowo niski - 3089 zł).
Uwaga! W przypadku dzieci małoletnich (do 18. roku życia) nie obowiązuje limit dochodu dziecka uprawniający do skorzystania z ulg - wyjaśnia Ministerstwo Finansów. Małoletnie dziecko może mieć np. 40 tys. zł dochodu z reklamy, a rodzic i tak odliczy od podatku kwotę ulgi.
Czy podatnik, który wykazuje zerowy podatek, może zastosować ulgę na dzieci? - sprawdź w LEX >
Agata Malicka, współwłaścicielka biura rachunkowego, zwraca uwagę, że limit dochodów pełnoletniego dziecka okazuje się często pułapką dla rodziców, ponieważ młode osoby do 26. roku życia są, co do zasady, zwolnione z podatku dochodowego do limitu 85 528 zł. Wyjątkiem są dochody m.in. z działalności gospodarczej i umów o dzieło, które nie są objęte zwolnieniem.
– Limit 22 546,92 zł odnosi się też do przychodów, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy o PIT, czyli zwolnienia dla osób poniżej 26. roku życia. Nawet jeśli pełnoletnie pracujące dziecko jest całkowicie zwolnione z podatku, ponieważ jego przychody mieszczą się w kwocie poniżej 85 528 zł, to rodzic może stracić prawo do swojej ulgi, bo dochody dziecka przekraczają 21 371,52 zł – mówi Agata Malicka. - Ulga na dzieci jest wyjątkowo skomplikowana poprzez szereg stosowanych w niej limitów - dodaje.




