Uchwała NSA jedynym ratunkiem dla ofiar ulgi meldunkowej
Część składów orzekających przyznaje, że ogłoszony przez Trybunał Konstytucyjny wyrok wiąże organy podatkowe, a część uzależnia to od jego publikacji przez rząd. Podatnicy w identycznych sytuacjach prawnych uzyskują różne rozstrzygnięcia. To zaprzeczenie podstawowych zasad pewności i równości wobec prawa. Pokrzywdzeni podatnicy powinni walczyć o odzyskanie nienależnie zapłaconego podatku. W sytuacji chaosu prawnego wskutek braku publikacji orzeczeń TK i rozbieżnego orzecznictwa, dotyczącego możliwości wznawiania postępowań podatkowych, pomóc może uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego – apelują prawnicy.

Sprawa ofiar ulgi meldunkowej odbija się szerokim echem także w kręgach prawniczych. A wszystko to za sprawą nieopublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Liczba pokrzywdzonych to około 20 tysięcy podatników. Ale chodzi tu także o problem systemowy. Zwłoka w publikacji orzeczenia Trybunału nie może przecież ograniczać korzystania z konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do wznowienia postępowania sądowego.
Prawnicy starają się wesprzeć jedyną możliwą drogę w tej sytuacji – wniosek o wydanie uchwały przez Naczelny Sąd Administracyjny w sytuacji rozbieżnego orzecznictwa, dotyczącego tego czy po wyroku TK, który nie został opublikowany, podatnicy poszkodowani przez fiskusa decyzjami wydawanymi na podstawie niekonstytucyjnego przepisu, mogą starać się o wznowienie postępowań podatkowych, celem naprawy ich krzywd.
Przypomnijmy, że podatnicy, których skargę rozpatrywał TK, byli zameldowani w mieszkaniu przez 21 lat. Zapłacili 64 tys. zł podatku dochodowego plus odsetki, bo nie złożyli oświadczenia o zameldowaniu w tym mieszkaniu, co jak później stwierdził TK nie było konieczne. Wyrokiem z 9 lipca 2025 r., sygn. akt SK 64/20 TK przyznał rację podatnikom, uznał przepisy dotyczące oświadczenia za niekonstytucyjne. Wyrok TK nie został jednak opublikowany przez rząd.
Sprzeczne wyroki WSA
W dwóch wyrokach z 11 marca br, WSA w Lublinie orzekł na korzyść innych poszkodowanych podatników i stwierdził, że brak publikacji wyroku nie uniemożliwia wznowienia postępowania podatkowego (sygn. akt I SA/Lu 53/26 i I SA/Lu 54/26). Niestety, tego samego dnia WSA w Gdańsku, rozpatrując kolejny przypadek, oddalił skargi, orzekając niekorzystnie dla podatników ((I SA/Gd 992 i 993/25). Zdaniem Sądu, skoro przepisy określające zasady i tryb wznowienia postępowania, o których mowa w art. 190 ust. 4 in fine Konstytucji RP, wiążą termin do złożenia wniosku o wznowienie postępowania z dniem wejścia w życie orzeczenia TK, to zgodnie z art. 190 ust. 3 zdanie pierwsze Konstytucji RP, należy powiązać początek biegu tego terminu z dniem ogłoszenia orzeczenia TK. W tej sprawie żądanie wznowienia postępowania nastąpiło przed rozpoczęciem biegu terminu do wniesienia żądania, o którym mowa w art. 241 par. 2 pkt 2 O.p. Zatem organ podatkowy słusznie odmówił wznowienia postępowania.
Czytaj w LEX: Podstawy wznowienia postępowania podatkowego >
Fundacja Praw Podatnika ponownie apeluje do RPO
- Wobec treści odpowiedzi MF do Pana Rzecznika oczywiste jest, że wygenerowany został bałagan prawny naruszający prawa obywateli. Dlatego zwracam się o interwencję, podjęcie działań, aby przywrócić jak najszybciej stan przestrzegania praw poszkodowanych przez niezgodne z konstytucją przepisy - napisał Marek Isański, prezes FPP w liście do RPO.
Krytyczna ocena wyroku WSA
Do wyroku WSA w Gdańsku eksperci odnoszą się krytycznie.
- Wyrok opiera się na ścisłej wykładni językowej i w zwykłych warunkach ustrojowych byłby trudny do zakwestionowania. Problem w tym, że sąd pominął obecny kontekst, czyli ryzyko trwałego nieopublikowania wyroku TK. W takiej sytuacji formalistyczne odczytanie art. 241 par. 2 pkt 2 Ordynacji podatkowej może w praktyce pozbawić podatnika prawa do wznowienia postępowania, mimo że Trybunał stwierdził niekonstytucyjność przepisu stanowiącego podstawę decyzji. Dlatego ta kwestia wymaga dziś nie tylko wykładni językowej, lecz także systemowej i celowościowej – podkreśla dr Radosław Bulejak, radca prawny, doradca podatkowy z AXELO Prawo i Podatki.
W jego ocenie nie ma przeszkód, aby na tle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP uznać, że „ogłoszenie orzeczenia” może oznaczać już publiczne ogłoszenie wyroku przez TK na sali rozpraw, a nie wyłącznie jego późniejszą promulgację w dzienniku urzędowym.
Zobacz procedurę w LEX: Wznowienie postępowania podatkowego >
- Tylko taka interpretacja pozwalałaby uniknąć sytuacji, w której skuteczność konstytucyjnych gwarancji procesowych zależy wyłącznie od działania albo bezczynności administracji rządowej. Przy obecnym stanie orzecznictwa kolejne sądy administracyjne mogą nadal przyjmować podejście formalistyczne. Właśnie dlatego problem ten wydaje się dojrzewać do rozstrzygnięcia w drodze uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego, ponieważ ma znaczenie szersze niż jednostkowa sprawa podatnika i dotyczy relacji między konstytucyjnym prawem do wznowienia postępowania a kryzysem publikacyjnym wokół orzeczeń TK – ocenia dr Radosław Bulejak.
Czytaj też w LEX: Zastosowania ulgi meldunkowej przy sprzedaży gruntu - omówienie orzecznictwa >
Trzeba wyeliminować rozstrzygnięcia zapadłe na postawie złego prawa
- Trudno pogodzić się z prezentowanym orzeczeniem. Szkoda, że sąd, który w uzasadnieniu powołuje się m. in. na konieczność "osiągnięcia w możliwie jak najwyższym stopniu stanu zgodności z obowiązującym prawem rozumianym całościowo, a zatem z uwzględnieniem aktów stojących na szczycie hierarchii źródeł prawa, do których z pewnością należy Konstytucja RP", nie chce dostrzec faktu, że z tej samej Konstytucji można wywieść prawo obywateli do dobrego prawa. Orzeczenie TK, choć nieopublikowane, potwierdziło, że przepisy, na podstawie których nakładano na jednostki podatek od zbycia nieruchomości, nie były dobrym prawem. Należałoby zatem dążyć do tego, aby w możliwie jak największym stopniu wyeliminować z obrotu prawnego rozstrzygnięcia, które zapadły na podstawie złego prawa – komentuje dr hab. Adam Bartosiewicz, prof. UJD, partner Gardens Tax & Legal.
Trudno także, jego zdaniem, pogodzić się z podejściem sądu, który wskazuje na niemożność dokonywania w trybach nadzwyczajnych rozproszonej kontroli konstytucyjności przepisów.
- Nie idzie tu przecież o dokonywanie rozproszonej kontroli konstytucyjności (skoro mamy prejudykat TK w tym zakresie, tyle że nie opublikowany)! Podejście takie nie dość, że powoduje, iż obywatel zostaje obciążony działaniami (zaniechaniami) administracji rządowej niepublikującej orzeczeń TK, to jeszcze w istocie skutkuje nie pro, tylko contra konstytucyjną wykładnią. Tak oto rozumiane przez WSA w Gdańsku summum uis staje się summa iniuria – podkreśla dr Bartosiewicz.
O uchwałę NSA mógłby wnioskować RPO
- Wobec tak sprzecznych orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych wskazane byłoby podjęcie przez NSA stosownej uchwały, mającej na celu wyjaśnienie przepisów dotyczących wznowienia postępowania w związku z orzeczeniem TK. Ze stosownym wnioskiem mógłby wystąpić Rzecznik Praw Obywatelskich. Podjęcie takiej uchwały mogłoby być tym bardziej wskazane, jeśli zważyć na fakt, że (co odnotować należy ze smutkiem) końca kryzysu konstytucyjnego nie widać – ocenia dr Adam Bartosiewicz.
Czytaj też w LEX: Kryzys obowiązywania Konstytucji RP >
To nie jedyny ekspert optujący za uchwałą NSA.
- Problem nieopublikowanych wyroków TK to jedno z poważniejszych zagadnień ustrojowych, z jakimi mierzą się dziś organy podatkowe i sądy administracyjne. Brak publikacji w Dzienniku Ustaw stał się dla organów wygodnym argumentem do odmawiania podatnikom ochrony wynikającej z orzeczeń TK - niezależnie od tego, czego te orzeczenia dotyczą. Efektem jest niejednolita praktyka: część składów orzekających przyznaje, że ogłoszony wyrok TK wiąże organy stosujące prawo, inne uzależniają jakiekolwiek skutki od formalnej promulgacji. Podatnicy w identycznych sytuacjach prawnych uzyskują różne rozstrzygnięcia. To zaprzeczenie podstawowych zasad pewności prawa i równości wobec prawa – komentuje dr Bartosz Kubista, adwokat, doradca podatkowy, partner w GLC.
Zdaniem eksperta, rozróżnienie, które powinno tu rozstrzygać, jest w doktrynie znane od dawna.
- Publikacja w Dzienniku Ustaw warunkuje skutek derogacyjny wyroku TK - czyli utratę mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu. Nie warunkuje natomiast skutku aplikacyjnego, a więc obowiązku organów i sądów uwzględnienia orzeczenia TK przy stosowaniu prawa. Art. 190 ust. 4 Konstytucji, stanowiący podstawę wznowienia postępowań, do publikacji się nie odwołuje. Dopuszczenie tezy, że władza wykonawcza może przez opieszałość lub zaniechanie w publikacji wyroku skutecznie neutralizować jego prawne konsekwencje, byłoby równoznaczne z przyznaniem jej instrumentu pozwalającego obchodzić orzeczenia sądu konstytucyjnego. To nie do pogodzenia z zasadą demokratycznego państwa prawnego – podkreśla dr Kubista.
Jego zdaniem, w obliczu braku inicjatywy legislacyjnej ze strony Ministerstwa Finansów, uchwała NSA pozostaje dziś najskuteczniejszym dostępnym mechanizmem ujednolicenia orzecznictwa i przywrócenia podatnikom przewidywalności prawa.
Czytaj też w LEX: Przyszłość sądownictwa konstytucyjnego w Polsce >
- NSA dysponuje kompetencją do podjęcia uchwały abstrakcyjnej, w tym nadania jej mocy zasady prawnej, która wiązałaby wszystkie składy orzekające sądów administracyjnych - i właśnie w tego rodzaju sprawach, gdzie rozbieżności są systemowe, a nie jednostkowe, z tego instrumentu powinien korzystać. Alternatywa jest nieakceptowalna: podatnicy przez kolejne lata będą uzyskiwać sprzeczne rozstrzygnięcia w zależności od tego, przed jakim sądem staną, a organy podatkowe będą miały komfortowe alibi do dalszego ignorowania wyroków Trybunału. To nie jest stan, który można tolerować w państwie, które za swoją podstawę uznaje zasadę praworządności. Rolą NSA jest właśnie działać tam, gdzie inne instytucje zawodzą lub milczą, pomimo powstających rozbieżności – wskazuje dr Kubista.
W państwie prawa nie ma miejsca na takie skandale
- Cała sprawa to absolutny skandal, ponieważ dotyczy niemal 20 tys. podatników, którzy zapłacili podatek z powodu niekonstytucyjnego przepisu! Chodzi też o setki milionów złotych. Podatnicy toczyli przez lata spory ze skarbówką o to, czy do skorzystania z ulgi konieczne było złożenie oświadczenia o zameldowaniu. TK orzekł, że wystarczające było spełnienie warunku zameldowania podatnika na pobyt stały przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy, a brak świstka papieru złożonego do urzędu bądź nie, nie odbiera prawa do ulgi. Sam ten spór, trwający 18 lat, to wstyd dla Państwa polskiego – podkreśla Grzegorz Niebudek, partner zarządzający, adwokat, doradca podatkowy w LTCA Zarzycki Niebudek Kubicz sp.k.
Jego zdaniem, wskutek wyroku TK, fiskus powinien zwrócić podatek podatnikom.
Jednak wskutek braku publikacji fiskus nie uznaje wyroku za wiążącą podstawę do zwrotu podatku.
Czytaj też w LEX: Jak kupuje się usługi i produkty prawnicze w erze social mediów? >
- Ministerstwo Finansów oświadczyło, że nie przewiduje wprowadzenia specjalnych rozwiązań, pomimo wyroku WSA w Lublinie, który wskazał, że: „Obywatel w sporze z państwem może powoływać się na wyrok TK, który został ogłoszony na rozprawie, nawet jeśli nie został opublikowany.” Czy tak ma działać Państwo prawa? Czy tak działa zasada zaufania do organów podatkowych i sądów? – komentuje mec. Niebudek.
- Nie ma zgody na takie działanie. Jeśli podatnik został pokrzywdzony przepisami o uldze meldunkowej, powinien walczyć o odzyskanie nienależnie zapłaconego podatku - radzi Grzegorz Niebudek.
Termin do wznowienia postępowania otwiera się z dniem wydania wyroku przez TK.
- Uznanie przez TK danego przepisu prawa za niezgodny z Konstytucją RP wymaga niezwłocznego usunięcia z obrotu prawnego decyzji / rozstrzygnięć / wyroków wydanych na podstawie tego przepisu, czemu służą przepisy proceduralne o wznowieniu postępowania. Dlatego prokonstytucyjna wykładnia przepisów o wznowieniu postępowania oraz osiągnięcie standardu demokratycznego państwa prawa przez wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji / rozstrzygnięć / wyroków wydanych w oparciu o przepisy niekonstytucyjne prowadzi do wniosku, iż w obecnym stanie prawnym termin do wznowienia postępowania otwiera się z dniem wydania wyroku przez TK, a kończy z upływem miesiąca od dnia ogłoszenia tego wyroku w Dzienniku Ustaw – komentuje Bogusław Wolniewicz, radca prawny, doradca podatkowy, "Wolniewicz i Wspólnicy" Spółka komandytowa.
Czytaj też w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >
Jego zdaniem ma to szczególne znaczenie w przypadku przepisów podatkowych dotyczących zwykłych obywateli.
– O ile samo ogłoszenie wyroku TK jest zwykle nagłośnione w mediach (tak np. jak wyrok o tzw. uldze meldunkowej), to już publikacja takiego wyroku TK w Dzienniku Ustaw nie jest nagłaśniana. Nie można na obywateli nakładać obowiązku regularnego czytania Dziennika Ustaw w celu sprawdzania czy dany wyrok TK jest już ogłoszony i dopiero od tej daty pozwalać im składać wnioski o wznowienie postępowania – ocenia mec. Wolniewicz.
A może zainteresuje cię w LEX: Demokracja walcząca Karla Loewensteina a naprawa systemu ustrojowego >
- W orzecznictwie zagadnienie skutków niepublikowanego wyroku TK w sprawie tzw. ulgi meldunkowej jest oceniane rozbieżnie. W części orzeczeń, tak jak w wyroku WSA w Lublinie, przyjmuje się argumentację prokonstytucyjną. W innych orzeczeniach, jak w zapadłym tego samego dnia wyroku WSA w Gdańsku, przyjmuje się stanowisko oparte na argumentach stricte formalnych. Prawo do wznowienia jest albo potwierdzane, albo negowane. Problem prawny skutków niepublikowanego wyroku TK dla prawa do wznowienia postępowania powinien być rozstrzygnięty w uchwale siedmiu sędziów przez NSA, bowiem ewidentnie mamy sprzeczność w orzecznictwie, a sprawa ma znaczenie dla dużej grupy osób pokrzywdzonych – apeluje Radosław Pioterczak, doradca podatkowy, wspólnik VINCI & VINCI Kancelaria Doradztwa Podatkowego.
Podkreśla on, że problem ten bardzo jaskrawie pokazuje, w jakim miejscu jest obecnie system prawny.
- Polityczny spór, prowadzony bez żadnych reguł, doprowadził do wyrodzenia systemu prawnego - coraz bardziej staje się on przeciwieństwem tego, czym był przed rokiem 2010 – kwituje Radosław Pioterczak.





