W związku z przedstawionym na początku lutego 2021 r. projektem ustawy o tzw. opłacie reklamowej (projekt ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów) pojawia się pytanie o powody wprowadzenia nowej daniny oraz jej związku z tzw. podatkiem cyfrowym. Opłata reklamowa w projektowanym kształcie miałaby dotyczyć podmiotów świadczących usługi reklamowe zarówno na rynku tradycyjnym, jak i na rynku internetowym.

Podatek cyfrowy w Unii Europejskiej

W ramach uzasadnienia do projektu ustawy Ministerstwo Finansów wskazało, że motywem dla wprowadzenia opłaty w Polsce są m.in. podobne regulacje obowiązujące w innych krajach UE oraz OECD. Podano, że „niektóre kraje UE (Austria, Francja, Węgry) wprowadziły opodatkowanie gospodarki cyfrowej (digital tax) obejmujące także reklamy udostępniane drogą komunikacji elektronicznej, a kolejne państwa UE przygotowują legislację w zakresie nowego podatku cyfrowego, który ma objąć także usługi reklamowe publikowane w sieci”.

Zobacz również:
Składka od reklamy - unijny Trybunał może uratować polskie media >>
Konstrukcja podatku od reklamy niezgodna z prawem UE >>

Podatek cyfrowy polegający na objęciu dodatkowym opodatkowaniem przedsiębiorstw cyfrowych czerpiących zyski z aktywności internetowej polskich użytkowników wielokrotnie stanowił przedmiot debaty publicznej. W 2019 r. miała miejsce pierwsza próba implementacji tego rozwiązania w Polsce. Podatek został wówczas uwzględniony w Wieloletnim Planie Finansowym na lata 2019–2022, jednak do jego wdrożenia w przewidywanej formie ostatecznie nie doszło.

Ówczesne prace nad podatkiem – zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich – były pokłosiem prezentacji dwóch projektów legislacyjnych autorstwa Komisji Europejskiej z 2018 r. Projekty dotyczyły wspólnych europejskich regulacji z zakresu opodatkowania gospodarki cyfrowej. Zaproponowano wówczas dwa rozwiązania prawne: podatek przejściowy (interim tax) oraz domniemanie cyfrowej obecności (digital presence). Podatek przejściowy miałby zastosowanie do przychodów z działalności cyfrowej, takich jak:

  • przychody ze sprzedaży internetowej powierzchni reklamowej,
  • przychody z cyfrowych działań pośrednictwa, pozwalającego użytkownikom na interakcję z innymi użytkownikami oraz umożliwiającego sprzedaż towarów i usług między samymi użytkownikami,
  • przychody ze sprzedaży danych o użytkownikach zebranych na podstawie informacji podanych przez tych użytkowników.

Długofalowe rozwiązanie w postaci domniemania cyfrowej obecności (digital presence) miało zapewnić faktyczny związek między miejscem, w którym generowane są zyski i miejscem ich opodatkowania. Przedsiębiorstwo zostałoby uznane za posiadające „obecność cyfrową” w państwie członkowskim, jeżeli spełnione byłoby przynajmniej jedno z trzech kryteriów:

  • roczne przychody przedsiębiorstwa z usług cyfrowych w danym państwie członkowskim przekraczają próg 7 mln euro,
  • przedsiębiorstwo ma ponad 100 tys. użytkowników, którzy w danym roku podatkowym mają dostęp do jego usług cyfrowych w państwie członkowskim,
  • ponad 3 tys. umów biznesowych na usługi cyfrowe zawarto między przedsiębiorstwem a użytkownikami biznesowymi w roku podatkowym.

 

Forum Rady musi być jednomyślne

Ze względu na brak osiągnięcia wymaganej jednomyślności na forum Rady realizacja wspólnej inicjatywy europejskiej została zawieszona. Obecnie, zgodnie z oficjalnym stanowiskiem, Unia Europejska czeka na efekty prac toczonych przez OECD w tym zakresie. Jednocześnie projekt stanowił istotny punkt odniesienia w pracach legislacyjnych toczonych w wielu państwach europejskich, m.in. Francji,  Wielkiej Brytanii, Włoszech, Hiszpanii, Austrii.

W Polsce przedsięwzięciem regulacyjnym dotyczącym przychodów wybranych przedsiębiorstw cyfrowych była ustawa z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2  (Dz.U. 2020, poz. 875).  

Obowiązkowe wpłaty na PISF

Wprowadziła ona obowiązek wpłaty na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w wysokości 1,5 proc. przychodu uzyskanego z tytułu:

  • opłat pobranych za dostęp do udostępnianych publicznie audiowizualnych usług medialnych na żądanie, albo
  • przychodu uzyskanego z tytułu emisji przekazów handlowych, jeśli przychód ten jest wyższy w danym okresie rozliczeniowym.

Przepis ten stanowił nowelizację ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o kinematografii (tekst jedn. Dz. U. 2021, poz. 257). Do wniesienia opłaty zobowiązany jest podmiot dostarczający audiowizualną usługę medialną na żądanie. Opłatę wielokrotnie określano jako „podatek cyfrowy”. Mając jednak na uwadze przedmiot i zakres regulacji należy wskazać, iż nie stanowiła ona bezpośredniej implementacji podatku cyfrowego do polskiego systemu.

Zobacz również: Przy okazji walki z epidemią dostawcy VOD zapłacą na fundusz filmowy >>

Podatek od reklamy tradycyjnej i internetowej

W ramach aktualnie procedowanej propozycji legislacyjnej regulator postuluje wprowadzenie do polskiego porządku prawnego, obok składki z tytułu reklamy konwencjonalnej, składkę z tytułu reklamy internetowej. Do jej ponoszenia zobowiązani byliby przedsiębiorcy (lub grupa, do której dany przedsiębiorca należy), których przychód z tytułu świadczenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej reklamy internetowej przekroczyły w roku obrotowym równowartość 5 mln euro, a łączne przychody przekroczyły w roku obrotowym równowartość 750 mln euro.

 


Projekt stanowi przy tym, że reklama internetowa zostanie uznana za świadczoną na terytorium Polski, gdy odbiorca przebywa w Polsce w momencie jej wyświetlania. Dodatkowo przyjęto założenie, że w razie braku możliwości określenia miejsca wyświetlenia reklamy do oceny, czy użytkownik znajduje się na terytorium Polski, na potrzeby składkowe stosuje się całokształt okoliczności obejmujących np. miejsce jego zamieszkania lub miejsce stałego pobytu. Wysokość podstawy wymiaru składki ma być zależna od dwóch parametrów:

  • kwoty całkowitego przychodu uzyskanego przez przedsiębiorstwo oraz
  • procentowego udziału polskich użytkowników w całkowitej liczbie użytkowników ogółem. Wysokość składki do zapłaty to 5 proc. podstawy jej wymiaru.

Mając na uwadze przywołane elementy charakterystyki proponowanego rozwiązania, jak również wielowymiarowy charakter podatku cyfrowego i jego zależności od międzynarodowych regulacji podatkowych, a także trendy legislacyjne w innych państwach, należy spodziewać się w najbliższych latach nowych regulacji z zakresu danin publicznych obciążających gospodarkę cyfrową. Jednocześnie nie należy jednoznacznie utożsamiać poszczególnych opłat lub podatków adresujących syngularne kwestie związane z wybranymi sektorami gospodarki (w tym gospodarki cyfrowej) z bardziej kompleksową i szeroko zakrojoną regulacją tego sektora w kształcie proponowanym np. przez Komisję Europejską oraz procedowanym przez OECD.

Paweł Uściński, prawnik, doktorant na Uniwersytecie Warszawskim