Mimo protestów firm baza odpadów zostanie połączona z JPK już w styczniu
Rząd nie posłuchał przedstawicieli branży i mimo ich zastrzeżeń zaplanował połączenie bazy danych o odpadach z bazą podatkowych Jednolitych Plików Kontrolnych już od 1 stycznia 2021 roku. Firmy nie protestują przeciwko powiązaniu obu rejestrów, chcą jednak, aby to nastąpiło dopiero od 2022 roku, gdy system BDO będzie stabilny.

Ministerstwo Klimatu skierowało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o odpadach, który przewiduje połączenie Bazy Danych o Odpadach - odpowiada za nią minister klimatu - z bazą JPK VAT, która jest w gestii ministra finansów. Koszt przedsięwzięcia to 15,4 mln zł. Dzięki temu ma się zmniejszyć szara strefa w obrocie odpadami, a w efekcie zwiększą się wpływy do budżetu państwa.
O pomyśle rządu pisaliśmy już w marcu i alarmowaliśmy, że póki nie zostaną rozwiązane wszystkie problemy z BDO, nie należy łączyć obu systemów. Projektodawcy jednak zakładają, że żadnych problemów nie będzie. Z BDO też miało nie być, a jednak okazało się, że system nie ruszył 1 stycznia 2020 roku i trzeba było zmieniać przepisy z datą wsteczną. Z łączeniem BDO z JPK może być podobnie. Przedsiębiorcy dodają, że jednocześnie będą mieli dwa nowe obowiązki - nowy plik JPK i połączenie baz, i to w czasie pandemii.
Czytaj więcej o problemach z bazą BDO >>
Jakie dane z faktur trafią do BDO
Zgodnie z projektem, w BDO przedsiębiorcy będą rejestrowali informację o fakturze, w tym korygującej, obejmujące:
- numer faktury lub rachunku,
- datę wystawienia
- numer identyfikacji podatkowej (NIP) nabywcy,
- kod odpadu i jego masę [w tonach/Mg],
- wartość sprzedaży netto (w przypadku faktury),
- kwotę należności ogółem.
Do wprowadzania danych z faktur VAT i rachunków do BDO zobowiązani będą tylko ich wystawcy. Ma to ograniczyć liczbę podmiotów objętych nowymi obowiązkami. Większość podmiotów zarejestrowanych w BDO to wprowadzający odpowiednio produkty, pojazdy, baterie i akumulatory, produkty w opakowaniach i opakowania.
Jak czytamy w Ocenie Skutków Regulacji, z wstępnej analizy danych z BDO (stan na 21 stycznia 2020 r., czyli gdy baza jeszcze w pełni nie działała), do dodatkowej pracy zostanie zobowiązanych 30 proc. podmiotów zarejestrowanych w BDO, czyli ok. 30 tys. firm. Dlaczego? By walczyć z szarą strefą, a ta jest duża.
Zobacz procedury w LEX:
Duża skala nielegalnego obrotu
W ocenie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wynosi obecnie około 3,5-4 mld zł, zaś poza legalnym obrotem znajduje się około 8 mln ton różnych odpadów. Z kolei według ekspertów Krajowej Izby Gospodarczej wynosi między od 2,7 mld zł do nawet 6 mld zł. Dla porównania w 2018 r. wartość polskiego rynku odpadów komunalnych wyniosła w przybliżeniu 7,2 mld zł, pozostałych przekroczyła 7 mld zł.
Jak widać więc nawet połowa rynku może funkcjonować w drugim obiegu. Jeśli zaś powiąże się konkretną fakturę (dane o niej zawarte w JPK VAT) z odpowiednim dokumentem z zakresu gospodarowania odpadami, będzie można zintegrować dane dotyczące masy i rodzaju odpadów, posiadacza i terminów z danymi podatkowymi. Krajowa Administracja Skarbowa oraz Inspekcja Ochrony Środowiska otrzymają dodatkowe, efektywne narzędzie do weryfikacji zgodności prowadzenia gospodarki odpadami z obowiązującymi przepisami prawa. Dzięki analizie danych ma zmniejszyć się szara strefa i zwiększyć wpływy z VAT, CIT i PIT. Przedsiębiorcy nie mają nic przeciwko, wręcz popierają walkę z szarą strefą. Proszą jedynie, aby dać im czas na przygotowanie systemów.
Czytaj również: Na jakich dokumentach umieszczać numer rejestrowy BDO >>
Czytaj w LEX: Baza danych o odpadach - obowiązki przedsiębiorcy >
Powrócą problemy z początku roku
Przedstawiciele branży zgodnie popierają walkę z szarą strefą w odpadach, ale nie zgadzają się na łączenie kulawej bazy BDO z JPK już teraz. Przypominają, że system BDO miał działać bez zarzutów, ale ciągle jest poprawiany. - Jako uczciwi przedsiębiorcy z branży gospodarki odpadami nigdy nie sprzeciwialiśmy się wdrożeniu BDO - mówi Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. -To konieczne narzędzie w walce z szara, w wręcz czarna strefą w gospodarce odpadami. Trzeba je wdrożyć i rozwijać. Jednak gdy rok temu przestrzegaliśmy, że BDO jest w powijakach i rok 2020 powinien być testowym, mówiono nam że jak zwykle przesadzamy i - nie wiedzieć czemu - boimy się nowych rozwiązań. A tymczasem to nam rzeczywistość przyznaje rację. Instytut Ochrony Środowiska, wykonawca systemu, czyni ogromne wysiłki, by BDO było w pełni funkcjonalne i działało dobrze. Widzimy to i doceniamy. Ale to jest operacja na żywym organizmie. Podobnie będzie z powiązaniem BDO z JKP, jeśli 1 stycznia 2021 roku będzie datą nie rozpoczęcia testowania, a działania systemu i sankcji związanych z nieprzestrzeganiem przepisów. Ta nowa funkcjonalność, w naszym przekonaniu potrzebna, powinna być przez cały 2021 rok testowana, a wymogiem prawnym stać się od roku kolejnego - podkreśla Wójcik. Inni przedstawiciele przedsiębiorców także uważają, że system BDO działa nie w pełni poprawnie. - System BDO jest w ciągłe fazie testów, podczas których odnotowujemy sporo mniej lub bardziej istotnych uwag, co do jego funkcjonalności - dodaje Adam Małyszko, prezes Stowarzyszenia Recyklingu Samochodów FOR. - Wprowadzenie kolejnego modułu bazy już z dniem 1 stycznia 2021 roku budzi niepokój, bo chodzi o przygotowanie zmian oszacowanych na ponad 15 milionów złotych - podkreśla prezes Małyszko.
Jego zdaniem ponadto zasadniczą wadą projektu, co stwierdza z przykrością, jest nie zmniejszy on szarej strefy, a jedynie zwiększy obowiązki zarówno przedsiębiorców, jak i administracji. - Szara strefa nie wystawia faktur, paragonów, ani kart przekazania odpadów, nie wymaga ich bezkosztowe przekazanie odpadów - wyjaśnia Małyszko. W efekcie uczciwi mali i średni przedsiębiorcy, dla których koszty obsługi BDO znowu wzrosną, staną się jeszcze mniej konkurencyjni w porównaniu z szarą strefą.
Fala pomyłek i kontroli
Ponadto tak szybkie połączenie BDO z JPK będzie prowadzić do pomyłek. - Dane na fakturze powinny się zgadzać z danymi z BDO, ale przez to, że BDO niepoprawnie działa, mogą się pojawić różnice, które z kolei mogą ściągnąć na firmy kłopoty, mimo ich uczciwości – mówi Magdalena Dziczek, członek zarządu EKO-PAK.
Gdy będą niespójności, fiskus może zinterpretować je jako próbę ominięcia systemu i rozpocznie kontrolę. - Rozumiem ideę połączenia baz, ale póki BDO nie działa zgodnie z oczekiwaniami i generuje błędy, jedynym skutkiem będzie zaśmiecenie JPK, czyli w praktyce krok wstecz w uszczelnianiu systemu VAT– dodaje Magdalena Dziczek. Zdaniem FORS takie sytuacje mogą doprowadzić wręcz do paraliży służb kontrolnych.
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze inny problem. Od 1 listopada wchodzą nowe pliki JPK. Wprowadzone wymogi też budzą duże kontrowersje i wymagają dużo pracy. - W efekcie w krótkim czasie spadną na nas dwa nowe obowiązki - mówi Adam Małyszko.
Czytaj w LEX: Nowy plik JPK_VAT zamiast deklaracji VAT >
- Popieramy każde rozwiązanie, które pomoże ograniczyć szarą strefę, ale apelujemy o pilne podjęcie dialogu z przedsiębiorcami– podsumowuje Adam Małyszko.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





