MF: Od lipca 3 euro cła za przesyłki spoza UE
Od 1 lipca 2026 r. zmieniają się zasady odprawy zakupów internetowych spoza Unii Europejskiej. Przesyłki te zostaną objęte ryczałtowym cłem 3 euro za każdą pozycję towarową w zgłoszeniu celnym. Ryczałtowego cła nie będzie płacił konsument - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Finansów. Zakupy internetowe spoza UE nie będą już korzystały ze zwolnienia z cła do 150 euro.

Zmiany dotyczą osób kupujących towary przez internet z państw spoza UE (np. z Chin, USA, Wielkiej Brytanii, Turcji) i podmiotów zgłaszających organom celnym takie towary do odprawy.
- Co ważne, cła nie płaci konsument. Dłużnikiem celnym będzie sprzedawca, platforma internetowa lub ich przedstawiciel zgłaszający towar do odprawy. Konsument może jednak zobaczyć wyższą cenę zakupu, jeśli sprzedawca uwzględni ten koszt w cenie lub kosztach dostawy - informuje Ministerstwo.
Łącza kwota cła będzie tym wyższa, im bardziej różnorodne będą zakupy. Nowe przepisy nie przewidują unieważnienia zgłoszenia celnego dla tych przesyłek, więc pobrane należności (cło i VAT) nie będą zwracane po zwrocie towaru.
Szef Krajowej Administracji Skarbowej, wiceminister finansów Marcin Łoboda wyjaśniał niedawno w wywiadzie dla PAP, że cło będzie naliczane od towarów w takiej przesyłce, a dokładnie od kategorii towarowej uwidocznionej w zgłoszeniu celnym. - Czyli jeśli ktoś zamówi sobie 3 takie same koszulki, to zapłaci 3 euro cła. A jeśli zamówi sobie 3 koszulki i 4 młotki, to zapłaci od 2 kategorii towarowych, czyli 6 euro. To różnica, bo w ubiegłym roku w Polsce dopuszczono do obrotu ponad 26 milionów przesyłek spoza UE, ale zawierały one prawie 130 mln różnych kategorii towarów - powiedział szef KAS.
- Oczywiście to, kto faktycznie poniesie ciężar cła, to jest już nieco inna kwestia. Nie wiemy bowiem, co zrobi firma, która sprzedaje ten towar – czy zdecyduje się wziąć na siebie te 3 euro, czy jednak przerzuci to cło na konsumenta. Być może będzie to wyglądać tak, że przy zamówieniach o niewielkiej wartości, cło będzie płacił konsument w cenie towaru, ale kiedy w grę będzie wchodzić wyższa kwota, to wówczas cło w części czy w całości pokryje sprzedawca. To jest decyzja marketingowa i biznesowa tych, którzy dokonują sprzedaży - powiedział Łoboda.

