Dr Wąsik: Kolejne interpretacje powinny zakończyć podatkową dyskryminację małżeństw jednopłciowych
Z dwóch pierwszych interpretacji wynika, że brak zgody na wspólne opodatkowanie oraz zwolnienie z podatku od spadku i darowizn małżonków jednopłciowych uzasadniane jest brakiem transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa – twierdzi dr Mateusz Wąsik, adwokat i doradca podatkowy. I przewiduje, że oczekiwane właśnie kolejne interpretacje doprecyzują to stanowisko, co pozwoli małżonkom posiadającym transkrypcje korzystać z ulg i uprawnień bezpośrednio, bez uprzedniego występowania z wnioskami o interpretacje podatkowe, np. poprzez składanie wspólnych zeznań podatkowych czy deklaracji pozwalających na zwolnienie z opodatkowania spadków i darowizn.

Krzysztof Sobczak: Jest pierwsza indywidualna interpretacja dotycząca wniosku małżeństwa jednopłciowego o wspólne opodatkowanie. Zaskoczyła Pana odmowna decyzja Dyrektora Krajowej Administracji Skarbowej?
Mateusz Wąsik: I tak, i nie. Zaskoczyła mnie, bo do końca wierzyłem, że gdy idzie od góry sygnał, że państwo zamierza uznawać małżeństwa za granicą pomiędzy osobami tej samej płci i wprowadza instrumenty, które mają umożliwić wpisywanie tych małżeństw do polskiego systemu aktów stanu cywilnego, to za tym pójdą kolejne kroki. Tym bardziej, że inne organy administracji publicznej, jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych czy Narodowy Fundusz Zdrowia, zaczęły uznawać te małżeństwa. A w odniesieniu do tej interpretacji to wierzyłem do końca, że tak będzie również w podatkach. Myślałem też, że może będzie jakaś inna argumentacja, z którą będzie można na pewnym poziomie polemizować.
Czytaj: Jest rozporządzenie pozwalające na rejestrację zagranicznych małżeństw jednopłciowych>>
Wniosek był prawidłowy? Jego autorzy nie popełnili jakiegoś błędu? Prawidłowo zadali pytania?
Wniosek był jak najbardziej poprawny. Do uzyskania odpowiedzi, czy można się rozliczyć wspólnie, można dojść kilkoma sposobami. Można zadać pytania w różnej formie, ważne żeby organ wiedział, o co chodzi. I to pytanie było sformułowane prawidłowo. Były wprawdzie we wniosku pewne braki formalne, ale Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej może zażądać ich usunięcia lub doprecyzowania. Dyrektor KIS zadał pytanie dotyczące wspólności majątkowej i otrzymał dodatkowe wyjaśnienia wnioskodawców. Gdyby pytanie było źle postawione, to organ pozostawiłby wniosek bez rozpatrzenia. Wydanie interpretacji oznacza, że organ zrozumiał pytanie, a więc w żadnym razie nie można mówić, że ta interpretacja jest wynikiem jakiegoś nieporozumienia.
Czytaj: Skarbówka przeciwna wspólnemu opodatkowaniu małżeństw jednopłciowych>>
Interpretacja jest negatywna i w kolejnym etapie sprawa trafiła do Pana i to Pan przygotował skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jakich argumentów używa Pan, by przekonać sąd do zakwestionowania tej interpretacji?
Moje stanowisko jest takie: transkrypcja zagranicznego aktu małżeństwa jest tylko czynnością materialno-techniczną, która pozwala na ujawnienie faktu pozostawania w związku małżeńskim w polskim systemie aktów stanu cywilnego. Ona nie tworzy małżeństwa ani nie wywołuje skutku konstytutywnego. Małżeństwo powstaje bowiem zgodnie z prawem właściwym dla miejsca jego zawarcia, a transkrypcja jedynie odzwierciedla ten fakt w polskim systemie ewidencyjnym. Dobrze pokazują to inne zdarzenia podlegające rejestracji. Jeśli dziecko urodzi się określonego dnia, ale transkrypcja nastąpi na przykład trzy miesiące później, to nikt nie twierdzi, że dziecko urodziło się w dniu transkrypcji. Dla wszystkich skutków prawnych znaczenie ma dzień urodzenia, a nie dzień wpisania tego zdarzenia do polskiego rejestru. Podobnie jest z aktem zgonu – jeśli ktoś umrze za granicą i dopiero po jakimś czasie, z różnych przyczyn, do urzędu stanu cywilnego zostanie dostarczony akt zgonu, to nie oznacza to, że śmierć nastąpiła z dniem transkrypcji. Osoba jest uznawana za zmarłą od dnia śmierci wskazanego w akcie zgonu, a nie od dnia dokonania wpisu w polskim rejestrze. To właśnie od dnia śmierci ustają określone prawa i obowiązki, np. prawo do emerytury lub innych świadczeń. Dlatego nie widzę żadnego powodu, dla którego transkrypcja aktu małżeństwa miałaby stanowić jakiś metaargument powodujący, że dopiero od tego momentu to małżeństwo istnieje. A taki właśnie argument znalazł się tej skarżonej interpretacji. Ja w skardze przekonuję, że jeśli ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych dość jasno stwierdza, że do wspólnego rozliczenia podatkowego uprawnieni są małżonkowie, którzy pozostają we wspólności majątkowej i którzy nie spełniają negatywnych przesłanek wynikających z tej ustawy, to zastosowany przez organ podatkowy argument, że akt małżeństwa nie jest transkrybowany, jest dokładaniem dodatkowej przesłanki, która nie jest ustanowiona przez ustawodawcę. A jeżeli organ podatkowy stoi na stanowisku, że przepisy podatkowe należy stosować ściśle, to ja pytam, gdzie jest ta ścisła interpretacja w tym przypadku? Bo moim zdaniem to jest dowolna interpretacja przepisu, która chyba wynika po prostu z braku zrozumienia sensu wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz braku wczytania się w wyroki sądów krajowych. Ale też – i tutaj uważam, że bardzo „nie dowiózł” rząd – braku jakiegoś okólnika lub instrukcji, bo to nie musi być nawet interpretacja ogólna, jak należy w tej nowej sytuacji traktować tego typu małżeństwa. Szczególnie w sytuacji, gdy jesteśmy w okresie przejściowym, w oczekiwaniu na wejście w życie rozporządzenia zawierającego wzór dokumentu umożliwiającego transkrypcje zagranicznych aktów małżeńskich.
Czytaj też w LEX: Transkrypcja aktu małżeńskiego osób tej samej płci w Polsce >
Czytaj: Dr Wąsik: Małżeństwa jednopłciowe częściowo uznawane, ale o konkretne prawa trzeba jeszcze walczyć>>
To wyjaśnijmy, że o tę interpretację podatkową wystąpiła para, która jeszcze nie dokonała transkrypcji swojego zagranicznego aktu małżeństwa.
No i ja się domyślam, że powodem negatywnej decyzji, bo z samego dokumentu to jasno nie wynika, jest brak transkrypcji. A ja nie powinienem się domyślać, powinienem mieć czarno na białym wskazane, że przyczyną odmowy przyznania tym dwóm panom prawa do wspólnego opodatkowania, jest właśnie brak transkrypcji. A tym samym, gdyby mieli transkrypcję i spełniali warunki wynikające z ustawy, to mogliby złożyć wspólne zeznanie podatkowe.
Czytaj też w LEX: Rola Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w obszarze ochrony związków osób tej samej płci >
Jest Pan przekonany, że w takim przypadku byłaby pozytywna interpretacja?
Niestety nie jestem, ale kilka tygodni później została wydana interpretacja, która bardziej jednoznacznie to sugeruje. Dotyczy ona podatku od spadków i darowizn, w odpowiedzi na wniosek pana, którego małżonek zmarł, a on chciałby skorzystać w tym zakresie ze zwolnienia należnego pozostałemu przy życiu małżonkowi. Ta interpretacja podatkowa też jest negatywna, ale w tym przypadku organ przynajmniej wyraźnie stwierdził, że uznanie tego prawa na gruncie prawa polskiego uniemożliwia brak transkrypcji aktu małżeństwa zawartego w Niemczech. To kluczowe zdanie, dzięki któremu z interpretacji można wyczytać, że organowi chodziło chyba o brak transkrypcji i gdyby ona była, to interpretacja byłaby pozytywna. Dzięki temu też domyślam się, że w tej interpretacji dotyczącej wspólnego opodatkowania też o to chodzi. Ale nie powinniśmy tego rekonstruować w drodze domysłów. Tego rodzaju wniosek powinien wynikać wprost z uzasadnienia interpretacji. W mojej ocenie argumentacja przedstawiona w obu interpretacjach jest niekompletna i wewnętrznie niespójna, co utrudnia zrozumienie, jakie konkretnie przesłanki doprowadziły organ do uznania stanowisk wnioskodawców za nieprawidłowe. W szczególności nie wyjaśniono w sposób wystarczający, dlaczego data transkrypcji aktu małżeństwa miałaby mieć znaczenie dla oceny skutków podatkowych, skoro sama transkrypcja ma charakter wyłącznie deklaratoryjny i nie kreuje nowego stanu prawnego.
Czytaj też w LEX: Zagraniczne małżeństwo jednopłciowe – ważne w Polsce. Omówienie wyroku TS z dnia 25 listopada 2025 r., C-713/23 (Wojewoda Mazowiecki) >
Czy bazując na tych dwóch interpretacjach można powiedzieć, że jeśli jakieś małżeństwo jednopłciowe chce się wspólnie rozliczyć w najbliższym sezonie PIT-wym, albo rozliczyć podatek od spadku w pierwszej grupie, a ma już transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa, to może z tym śmiało iść do urzędu skarbowego?
Bardzo chciałbym móc odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Być może będę mógł zrobić to za kilka tygodni, gdy zostaną wydane indywidualne interpretacje podatkowe, o które wystąpiłem w imieniu par, których małżeństwa zostały już transkrybowane do polskiego rejestru stanu cywilnego. Co istotne, we wnioskach zadałem dokładnie te same pytania, które Pan Redaktor kieruje dziś do mnie. Z perspektywy logiki odpowiedź powinna być pozytywna. Doświadczenie uczy mnie jednak ostrożności. Choć taka wykładnia wydaje się najbardziej racjonalna i spójna, nie można wykluczyć, że organy podatkowe po raz kolejny zaskoczą podatników. Nie zdziwiłbym się, gdyby naczelnik urzędu skarbowego zakwestionował takie stanowisko, albo gdyby Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał kolejną niekorzystną interpretację, wskazując nową przeszkodę prawną, która dotychczas nie była przedmiotem rozważań. Innymi słowy, dziś więcej przemawia za odpowiedzią „tak” niż „nie”, ale dopóki organy podatkowe nie wypowiedzą się jednoznacznie, trudno mówić o pełnej pewności prawa. Może się bowiem okazać, że droga do faktycznego uznania praw małżonków tej samej płci będzie dłuższa niż sama transkrypcja ich aktu małżeństwa.
Sprawdź książkę: Związki osób tej samej płci. Konsekwencje braku regulacji w prawie polskim?>>






