Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

NSA: Lekarz też ma obowiązki podatkowe

W przypadku ewidentnego zaniżenia przychodów z tytułu świadczeń medycznych, organy nie muszą stosować kosztownej metody szacowania podstawy opodatkowania. Mogą porównać przychody lekarza z przychodami innych lekarzy tej samej specjalności i podobnych rozmiarach prowadzonej działalności. Wynika to z piątkowego wyroku NSA.

lekarz laptop stetoskop
Źródło: iStock

Lekarka, kardiolog, ordynator szpitala, prowadziła dodatkowo prywatny gabinet. Urząd Kontroli Skarbowej przeprowadził postępowanie kontrolne i ustalił zaniżenie przychodów z tytułu świadczeń medycznych za 2010 r.

Dyrektor UKS analizując dokumenty źródłowe, zgromadzone w postępowaniu oraz zapisy podatkowej księgi przychodów i rozchodów związane z prowadzoną działalnością gospodarczą w zakresie praktyki lekarskiej, stwierdził nierzetelność tych ksiąg.

Informacje z NFZ i rachunków bankowych lekarki

W toku postępowania, organy wystąpiły o odpowiednie dokumenty do Narodowego Funduszu Zdrowia, dotyczące udzielonych wizyt, wystawionych recept oraz do banków o dane z rachunków bankowych lekarki.

Na podstawie informacji o obrotach na rachunkach, przesłanych przez NFZ informacji/zestawień o ilości wystawionych przez lekarkę recept podlegających refundacji, zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, wyjaśnień pacjentów, wyjaśnień i zeznań samej lekarki ustalono, iż w 2010 r.: na rachunki bankowe regularnie dokonywano wpłat gotówkowych w odstępach kilkudniowych (110 wpłat) w wysokości od 1.200,00 zł do 13.500,00 zł. W skali całego roku wpłaty gotówkowe dokonane przez lekarkę, jej męża i syna wynosiły 526.400,00 zł.

Ustalono, że w ramach praktyki lekarskiej, lekarka w 2010 r. wystawiła ponad 8 tysięcy refundowanych recept dla 1.920 pacjentów, co oznacza, iż udzieliła co najmniej 8219 porad lekarskich, bowiem występowały i sytuacje, że udzielając porad nie wystawiała recept.

Dyrektor UKS nie uwzględnił wyjaśnień lekarki, iż źródłem pochodzenia gotówki wpłacanej na konta bankowe, były udzielone w uprzednich latach przez nią i męża pożyczki, których zwrot następować miał w 2010 r., darowizna od rodziców oraz inne środki przekazane przez rodzinę.

Organ I instancji ustalił, iż lekarka winna wykazać do opodatkowania z prowadzonej działalności dochód w wysokości 453.906,33 zł i stwierdził, że dochód ten został zaniżony o kwotę 412.499,48 zł.

Zobacz również: Od umorzonego kredytu frankowego skarbówka może chcieć podatku >>

Od decyzji dyrektora UKS z 8 czerwca 2016 r. każdy z małżonków złożył odrębne odwołanie, zarzucając naruszenie szeregu przepisów ordynacji podatkowej. Zarzucono bezpodstawne zakwestionowanie źródeł pochodzenia wpłat gotówkowych na przedmiotowe rachunki bankowe wskazanych przez podatnika oraz bezkrytyczne przyjęcie danych z NFZ, zawierających szereg nieścisłości, co skutkuje uznaniem tych danych za nierzetelne.

 

[BANNER]

Zarzucono też oparcie rozstrzygnięcia na oświadczeniach przesłanych przez wybraną bez żadnego kryterium grupę pacjentów, zamiast przesłuchania tychże osób oraz przyjęcie błędnego wniosku w kwestii recept, jakoby one świadczyły o ilości wizyt.

Zarzucono też nieuwzględnienie, że na rachunek bankowy lekarki wpłynęły środki ze sprzedaży kolekcji numizmatycznej syna.

Obszerny materiał dowodowy w sprawie

Sprawa była wielowątkowa, rozpatrywano wiele kwestii, których nie sposób tu opisać. Organ II instancji na ponad 25 stronach bardzo szeroko przedstawił stan faktyczny sprawy i jego analizę oraz ocenę dowodów.  Dyrektor IS wskazał, że organ podatkowy I instancji zebrał obszerny materiał dowodowy, który stanowił wystarczającą podstawę do poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie i rozpatrzenia zarzutów sprecyzowanych w odwołaniu. Materiał dowodowy został wnikliwie przeanalizowany, zaś wyciągnięte wnioski nie przeczą zasadom logiki oraz nie są sprzeczne ze zgromadzonymi w sprawie dowodami. Fakt, że nie przychylono się do wszystkich twierdzeń strony nie oznacza, że nie wzięto ich pod uwagę, czy też nie dokonano ich oceny.

 

[KSIĄŻKA HTML]

Zasadne odstąpienie od szacowania podstawy opodatkowania

W efekcie prowadzonych postępowań odrębne sprawy małżonków trafiły do WSA w Krakowie. Sąd ten na rozprawie 26 kwietnia 2017 r. postanowił sprawy o sygn. akt I SA/Kr 42/17, i I SA/Kr 43/17 połączyć do wspólnego rozpoznania i prowadzić je pod sygn. akt I SA/Kr 42/17. Argumentował, że sąd może zarządzić połączenie kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim w celu ich łącznego rozpoznania, jeżeli pozostają one ze sobą w związku. W rozpoznawanej sprawie skargi ze względu na podmioty skarżące oraz stan faktyczny i istotę spornych zagadnień pozostawały ze sobą w związku.

Wyrokiem z 10 maja o sygn. akt I SA/Kr 42/17 sąd skargi oddalił.

WSA stwierdził, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania, zmierzające do podważenia stanu faktycznego w kontekście zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie są uzasadnione. 

W ocenie sądu organy podatkowe zasadnie odstąpiły od określenia podstawy opodatkowania w drodze oszacowania, co również podnoszono w skargach.

Zdaniem sądu, podejmowanie przez organy podatkowe działań zmierzających do ustalenia kwoty przychodu uzyskanego przez lekarkę w 2010 r. należy uznać za postępowanie wypełniające przesłanki zawarte w art. 122 ordynacji podatkowa. Trzeba mieć bowiem na względzie, że przepis mówi o działaniach niezbędnych, a wynikający z art. 122 i art. 187 § 1 ustawy Ordynacja podatkowa obowiązek organów gromadzenia materiału dowodowego nie jest nieograniczony i bezwzględny.

Przeprowadzony przez dyrektora IS wywód w przedmiocie oceny zebranych dowodów odnośnie całej sprawy jest zdaniem sądu w pełni logiczny i nie nosi cech dowolności. Sąd w pełni podziela w tym zakresie argumentację organu odwoławczego, która w świetle wszechstronnej oceny materiału dowodowego jest w pełni uzasadniona i nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów.

Należało porównać przychody z przychodami innych lekarzy

Skarga lekarki, sporządzona za pośrednictwem pełnomocnika trafiła do NSA.

Przed sądem radca prawny, pełnomocnik lekarki, podtrzymał zarzuty skargi i profesjonalnie uzasadniał szereg jej zarzutów.

NSA uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania. – Są zasadniczo 2 zagadnienia tego postępowania. Pierwsze to fakt, że lekarka nie wykazywała wszystkich przychodów i to zostało niewątpliwie ustalono prawidłowo – stwierdził sędzia Jacek Brolik. Dodał, że każdy podatnik ma takie same obowiązki, bez znaczenia jest fakt czy jest to lekarz, hydraulik czy ktoś inny. – Musi on wywiązywać się z obowiązków podatkowych, określonych przez prawo. Analiza materiału dowodowego wskazuje na ewidentne zaniżanie przychodu.

- Natomiast druga kwestia dotyczy prawidłowego ustalenia tego przychodu jaki należało przypisać lekarce - podkreślił sędzia Brolik. Dodał, że organy skarbowe prawie wszystkie kwoty, jakie wpłynęły w badanym okresie na konta przypisały do przychodów z działalności prowadzonej przez lekarkę. Zdaniem NSA, to mało prawdopodobne, żeby trzyosobowa rodzina nie korzystała z tych kont i żeby te kwoty odnosiły się tylko do przychodów z gabinetu. Zdaniem NSA, słusznie organy zaniechały kosztownego szacowania podstawy opodatkowania. Niemniej jednak można było dokonać weryfikacji, porównując przychody z przychodami innych lekarzy tej samej specjalności i podobnych rozmiarach prowadzonej działalności. Tego WSA nie zrobił. Podstawa opodatkowania mogła być przez organy znacznie zawyżona.

- To ewidentny błąd – stwierdził sędzia Brolik.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 grudnia 2019 r. II FSK 245/18

 

[LINKI SIP LEX]

Polecamy książki podatkowe