Organy podatkowe mogą blokować rachunki bankowe podatników, jeśli pojawi się ryzyko, że mogą być one wykorzystywane do wyłudzeń podatkowych. Standardowa blokada może być założona na 72 godziny, jednak w pewnych przypadkach fiskus może uniemożliwić korzystanie z rachunków aż przez trzy miesiące. Doradcy podatkowi od jakiegoś czasu wskazywali, że fiskus z tego prawa korzysta zbyt swobodnie, a przesłanki o przedłużaniu blokad są zbyt ogólne.

Problem potwierdzają dane udostępnione serwisowi Prawo.pl przez Ministerstwo Finansów. Wynika z nich, że przez pierwsze pięć miesięcy tego roku na 72 godziny zablokowano 52 rachunki bankowe, z czego na okres do trzech miesięcy przedłużono blokady 45 kont. Resort wyjaśnia, że do przedłużenia blokady dochodzi,  jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że podmiot kwalifikowany nie wykona istniejącego lub mającego powstać zobowiązania podatkowego lub zobowiązania z tytułu odpowiedzialności podatkowej osób trzecich, przekraczających równowartość 10 tys. euro.

Samo blokowanie środków finansowych na rachunkach bankowych podmiotów jest natomiast stosowane w stosunku do podmiotów, u których w wyniku analizy ryzyka zaistniało uzasadnione podejrzenie wykorzystywania sektora bankowego do wyłudzeń skarbowych. Znaczenie problemu potwierdza fakt, że blokowaniem rachunków przez skarbówkę zajął się właśnie NSA.

Zobacz procedurę w LEX: Zasada pogłębiania zaufania >

Blokowanie rachunków bankowych musi być uzasadnione

Z niedawnego wyroku (sygn. akt I FSK 335/20) wynika, że przesłanka tzw. długiej blokady rachunku bankowego, czyli uzasadniona obawa, że podmiot kwalifikowany nie wykona istniejącego lub mającego powstać zobowiązania podatkowego, o której mowa w art. 119zw par. 1 ordynacji podatkowej, powinna być analizowana przez organ podatkowy na gruncie konkretnych okoliczności faktycznych, nie tylko pod kątem zasad praworządności i powszechności opodatkowania. Organy podatkowe powinny uwzględniać również zasadę zaufania, która w demokratycznym państwie prawnym oznacza m.in., że postępowanie powinno być prowadzone w zaufaniu do podatnika.
Z wyroku wynika, że szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) nie może dokonać długiej blokady rachunku bankowego bez rzetelnego wykazania uzasadnionej obawy niewykonania przez podatnika zobowiązania podatkowego. NSA potwierdził, że ocena w tym zakresie nie może być powierzchowna i jednostronna, a przede wszystkim nie może ograniczać się do podania okoliczności wystarczających dla zastosowania blokady 72-godzinnej, czyli możliwości wykorzystania rachunku bankowego do dokonania wyłudzenia skarbowego. Analiza taka powinna uwzględniać m.in. rentowność podatnika oraz ocenę jego aktywów i pasywów.

Zobacz również: NSA: Organ musi uzasadnić blokadę rachunków >>

Prawo ważniejsze niż interesy fiskusa

NSA zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt: jego zdaniem interesy fiskusa nie mogą dominować nad wynikającą z Konstytucji i ordynacji podatkowej zasadą prowadzenia postępowania w zaufaniu do podatnika. - Podatnik nie może być traktowany jak potencjalny oszust, jeżeli nie istnieją ku temu mocne przesłanki. Niestety takie podejście organów podatkowych jest często spotykane. Dlatego stanowisko sformułowane przez NSA powinno być brane pod uwagę także w innych sprawach – zwraca uwagę Grzegorz Keler, adwokat w kancelarii SPCG. Jego zdaniem, dotyczy to przede wszystkim zabezpieczenia stosowanego na podstawie art. 33 ordynacji podatkowej. Przesłanką również jest tu wykazanie obawy niewykonania przez podatnika zobowiązania podatkowego. - Organy zbyt często stosują zabezpieczenie bez uprzedniego rzetelnego zbadania sytuacji finansowej i majątkowej podatnika. Tymczasem zarówno zabezpieczenie, jak i blokada rachunku w trybie przepisów o STIR, są niezwykle dolegliwe dla podatników i w skrajnych przypadkach mogą nawet zagrozić bytowi przedsiębiorstwa. Niedopuszczalne jest więc stosowanie tych środków na podstawie arbitralnych, nieuzasadnionych ocen – zauważa Grzegorz Keler.

 


Skarbówka nie pamięta o zasadzie zaufania

Marcin Kopczyk, doradca podatkowy z Kancelarii GWW wskazuje dodatkowo, że organy podatkowe, prowadząc postępowania, pomijają często zasadę, zgodnie z którą postępowanie powinno być prowadzone w zaufaniu do podatnika. Zdaniem eksperta, organy nie przykładają wystarczającej wagi do zasad ogólnych postępowania. Czynią tak często ze względu na brak rozstrzygnięcia sprawy o podobnych okolicznościach faktycznych. - Jeżeli podobne okoliczności jak w rozpatrywanej przez organ sprawie, nie są jeszcze przedmiotem orzeczeń sądów, organ zwykle podejmuje decyzję niekorzystną dla podatnika – twierdzi Marcin Kopczyk. - Można oczekiwać, że dokonując kolejnych blokad rachunków bankowych, organy dołożą większej staranności w badaniu historii działalności podmiotów, wywiązywaniu się przez podatników ze swoich zobowiązań, jak również oceny ich sytuacji finansowej. Nie należy natomiast przewidywać, że organy zaczną stosować zasadę zaufania na szerszą skalę niż dotychczas – ocenia ekspert GWW.

 

Protokół z wcześniejszej kontroli wystarczy

Przy okazji kwestii zaufania do organów podatkowych warto przypomnieć o styczniowych wyrokach NSA (sygn. akt I FSK 323/18, I FSK 970/18 oraz I FSK 1703/19). NSA uznał, że podatnik, u którego wcześniejsze postępowania kontrolne zakończyły się protokołami, w których nie stwierdzono nieprawidłowości, miał prawo zakładać, że kontynuując dotychczasowy model współpracy w transakcjach wewnątrzwspólnotowych z kontrahentami działa zgodnie z prawem. Co więcej, organy podatkowe nie mogą odmówić mu dochowania należytej staranności.

- NSA trafnie uznał, że podatnik ma prawo działać w zaufaniu do ustaleń dokonanych przez organ podatkowy w protokole kontroli. Skoro sam fiskus nie dopatrzył się nieprawidłowości w transakcjach z danym kontrahentem, to podatnik mógł polegać na tej ocenie i kontynuować w dobrej wierze współpracę z tym podmiotem – ocenia Grzegorz Keler. Zaleca jednak ostrożność. - W zależności od okoliczności sąd może uznać, iż podatnik działał w złej wierze i miał świadomość udziału w oszustwie podatkowym, w związku z czym nie chronią go pozytywne wyniki kontroli podatkowych. Przykładem może być wprowadzenie organu w błąd w toku kontroli podatkowej, co następnie zostało ujawnione w postępowaniu karnym – zauważa Grzegorz Keler.

Fryderyk Fila, doradca podatkowy w Kancelarii Prawa Podatkowego Factor Fila i Wspólnicy podkreśla dodatkowo, że ustawodawca oraz aparat skarbowy powinni rozważyć, jakimi narzędziami o charakterze prawno-informatycznym wyposażyć podatników, żeby mogli oni samodzielnie weryfikować kontrahentów czy łańcuchy dostaw towaru. Zmiany pozwoliłyby na odciążenie podatników i organów podatkowych, a także przyczyniłyby się do podniesienia poziomu zaufania.

- Uzasadnienia do wskazanych wyżej styczniowych wyroków NSA do tej chwili nie są upublicznione w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych. Dodatkowo, wyrok NSA dotyczący blokad rachunków w treści swojego uzasadnienia przywołuje treści z uzasadnienia, które nie jest upublicznione. Przeciążenie administracji skarbowej oraz administracji sądów administracyjnych nie służy dobru publicznemu – podkreśla Fryderyk Fila. - Nie buduje też zaufania i skarbówce pozwala działać według własnego widzimisię - dodaje.

Ministerstwo Finansów podkreśla jednak, że blokowanie kont bankowych jest stosowane wyłącznie w stosunku do podmiotów, u których w wyniku szczegółowej analizy ryzyka zaistniało uzasadnione podejrzenie wykorzystywania sektora bankowego do wyłudzeń skarbowych. Zwraca też uwagę, że do tej pory łącznie na 171 blokad jedynie w pięciu przypadkach WSA skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia zażaleń na postanowienia o przedłużeniu blokad (co oznacza, że środki finansowe nie zostały odblokowane). Jedynie w dwóch przypadkach zostały wydane negatywne wyroki NSA. MF podkreśla, że w tym zakresie zostało wydanych 41 korzystnych wyroków WSA i  dwa korzystne wyroki NSA. We wszystkich wymienionych przypadkach nie doszło jednak do uchylenia samej blokady. Resort zapewnia, że każdorazowo treść negatywnego orzeczenia sądu jest analizowana, a zalecenia i wskazówki sądów są stosowane przez organy podatkowe w kolejnych sprawach.