Zgodnie z komunikatem Centrum Informacyjnego Rządu, w 2021 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 2800 zł. Oznacza to wzrost o 200 zł w stosunku do najniższej płacy, która obowiązuje w 2020 r. (2600 zł).
W rezultacie, w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie będzie stanowić 53,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2021 r. Ponadto minimalne wynagrodzenie  w 2021 roku będzie wyższe o 7,7 proc. w stosunku do najniższej płacy, która obowiązuje w 2020 r.
W 2021 r. minimalna pensja wzrośnie w porównaniu do 2015 r. o 1050 zł.

– Dzięki tym podwyżkom dochody gospodarstw domowych wzrosną w przyszłym roku o blisko 3 miliardy złotych – mówi Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Czytaj również: Rząd chce, by pensja minimalna wzrosła w przyszłym roku o 7,7 proc.>>

Kto i ile zyska na wyższej płacy minimalnej

Obecnie w Polsce najniższe wynagrodzenie otrzymuje około 1,75 mln osób. Zgodnie z rozporządzeniem, w 2021 r. minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wyniesie 18,30 zł. Oznacza to wzrost o 1,30 zł w stosunku do 2020 r. (17 zł).

Zdaniem prof. Jacka Męciny, przewodniczącego zespołu budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Rady Dialogu Społecznego i doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan, znaczący wzrost płacy minimalnej, w kontekście innych obciążeń, które dotkną w przyszłym roku przedsiębiorców, np. podatku handlowego czy opłaty cukrowej, może negatywnie wpłynąć na rynek pracy, zwłaszcza w pierwszym kwartale 2021 roku, kiedy mocno będą jeszcze odczuwalne skutki pandemii COVID-19. - Obecna sytuacja gospodarcza nie uzasadnia znaczącego wzrostu wynagrodzenia minimalnego. Zwiększy on koszty pracy i to w bardzo trudnym okresie – mówi prof. Męcina. Według niego, wiele firm jest teraz mocno zadłużonych w ZUS, w bankach, firmach leasingowych, u kontrahentów. - Zaciągnęły długi, żeby ochronić miejsca pracy i nie zwalniać pracowników w sytuacji kryzysu. W przyszłym roku, kiedy będą musiały zacząć spłacać długi, dodatkowy nieuzasadniony wzrost kosztów może doprowadzić do opóźnionej fali upadłości – podkreśla prof. Jacek Męcina. 
Przypomnijmy, że podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego podwyższenie płacy minimalnej do 2800 zł poparł NSZZ „Solidarność” oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Natomiast Konfederacja Lewiatan proponowała, aby płaca minimalna w 2021 roku wzrosła z 2600 zł do 2716 zł, a minimalna stawka godzinowa do 17,7 zł. 

Rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia 2021 r.