Chodzi o obowiązujące od wtorku, 31 marca 2020 r. rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zgodnie z jego par. 2, w okresie od 31 marca 2020 r. do odwołania, osoby  przekraczające granicę państwową w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej mają obowiązek:

  • 1) przekazać funkcjonariuszowi Straży Granicznej informację o:
    • a) adresie miejsca zamieszkania lub pobytu, w którym będą odbywać obowiązkową kwarantannę,
    • b) numerze telefonu do kontaktu z nią;
  • 2) odbyć po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę,

 

W praktyce oznacza to rozszerzenie dotychczasowej kwarantanny na członków ich rodzin, z którymi wspólnie mieszkają.

Co ważne, ta „rodzinna” kwarantanna nie będzie dotyczyła jedynie osób powracających z zagranicy, ale i tych, którzy są tzw. kontaktowymi – czyli osób, które miały kontakt z osobą zakażoną koronawirusem i które na obowiązkową kwarantannę skierował Sanepid.

Zobacz procedurę w LEX: Zasady wypłaty świadczeń przysługujących w okresie obowiązkowej kwarantanny po przekroczeniu granicy >

 


Kto ma być objęty kwarantanną i kiedy to zgłosić

Rząd nakazał odbycie obowiązkowej kwarantanny osobom wspólnie zamieszkującym lub gospodarującym z tymi, które na tę kwarantannę zostały skierowane. Pytanie tylko, co to w praktyce oznacza.

- Ustawodawca posługuje się pojęciami, których nie dość, że sam nie definiuje, to jeszcze które nie są zdefiniowane w prawie, no może z wyjątkiem wspólnego gospodarstwa domowego. Nie wiadomo np. czy chodzi o osoby na stałe zamieszkujące i czy jeśli mieszkanie jest, przykładowo, komunalne i mieszka w nim kilka rodzin, mających wspólną kuchnię i toaletę, to kwarantanną mają być objęte wszystkie rodziny w tym lokalu czy cała kamienica – zastanawia się dr Dominika Dörre-Kolasa, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski. 

Czytaj w LEX: Odpowiedzialność cywilna i karna za zarażenie koronawirusem >

Jej zdaniem, wątpliwości budzi też kwestia tego, kiedy należy zgłosić osoby wspólnie odbywające kwarantannę. Par. 4 ust. 1 ww. rozporządzenia mówi wprawdzie, że osoba obowiązana do odbycia kwarantanny przez Sanepid ma ją odbyć razem z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi, a jej obowiązkiem jest też poinformowanie Państwowej Inspekcji Sanitarnej o imieniu i nazwisku oraz numerze PESEL osób, którą z nią tę kwarantannę odbędą. Nie wiadomo jednak, kiedy ma to zrobić. Jeszcze większe wątpliwości w tym zakresie dotyczą osób, które odbywają kwarantannę po przyjeździe. – Nie widzę w tym rozporządzeniu przepisu, który jasno by to określał – mówi dr Dörre-Kolasa.

 


- Przepis par. 4 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia nie jest doskonały. Moim zdaniem należy go interpretować w taki sposób, że także osoby, które zostały zobowiązane do odbycia 14-dniowej kwarantanny z powodu przekroczenia granicy państwa, mają obowiązek poinformować Sanepid o danych osób, z którymi tę kwarantannę będą odbywać – mówi Radosław Płonka, adwokat, ekspert Business Centre Club ds. prawa gospodarczego.

Sprawdź w LEX: Czy poz ma dostęp do informacji o pozostawaniu przez daną osobę w kwarantannie?  >

Zdaniem Tomasza Klemta, radcy prawnego z kancelarii Klemt, problem dotyczy zgłaszania osób odbywających wspólnie kwarantannę, aby umożliwić im skorzystanie ze świadczeń z tego tytułu. Rozporządzenie, jak mówi, nie jest w tym zakresie dla wszystkich jasne.
- Moim zdaniem można skorzystać z przepisu par. 3 ust. 1, który mówi, że obowiązek wspólnej kwarantanny jest równoważny z obowiązkiem wynikającym z art. 34 ust. 2 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Co więcej, przepis par. 4 ust. 2 mówi, że do osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących, o których mowa w ust. 1 oraz par. 2 ust. 2 pkt 2, stosuje się przepisy par. 3, który reguluje m.in. kwestię prawa do zasiłku chorobowego – zaznacza mec. Tomasz Klemt.

Sprawdź w LEX: Czy pracownik przybywający na 14-dniowej kwarantannie może wykorzystać urlop wypoczynkowy? >

  


Kwarantanna dla wybranych

Co ciekawe, rząd objął rodzinną kwarantanną jedynie osoby, które przekroczą granicę po 31 marca lub po tym dniu zostały skierowane na kwarantannę przez Sanepid. Z danych, jakie otrzymaliśmy ze Straży Granicznej wynika, że to niewielka grupa osób (na dzień 1 kwietnia – niewiele ponad 20 tysięcy) w porównaniu do tych, którzy wcześniej przyjechali do Polski - to ponad 500 tysięcy osób.

 

Ile osób skontrolowała Straż Graniczna

 

15-30.03.2020 r.

31.03-01.04.2020 r.

na granicy zewnętrznej na wyjazd z RP

156,5 tys. osób

11,7 tys. osób

na granicy zewnętrznej na wjazd do RP

102,4 tys. osób

9 tys. osób

 

na granicy wewnętrznej w ramach tymczasowo przywróconej kontroli granicznej

425,5 tys. osób

 

12,5 tys. osób

 

Źródło: SG

- Rozporządzenie ma stanowić odpowiedź na rozwijającą się epidemię COVID-19. Nie pozostaje ono jednak w spójności z dotychczasowymi regulacjami – uważa mec. Klemt. Zwraca uwagę, że w par. 2 ust. 2 pkt. 2 nałożono na osoby przekraczające granicę obowiązek odbycia 14-dniowej kwarantanny wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi.  Natomiast w par. 19 ust. 1 doprecyzowano tę kwestię, wskazując, że obowiązek kwarantanny osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących, stosuje się w przypadku, gdy osoba, z którą wspólnie zamieszkują lub gospodarują, przekroczyła granicę Rzeczypospolitej Polskiej po dniu 31 marca 2020 r. albo została podana obowiązkowi kwarantanny na podstawie art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi po tym dniu.

Nie wiadomo, czy kwarantanna rodzinna ma być stosowana od 31 marca, czy od 1 kwietnia (a dokładnie - "po dniu 31 marca", jak mówi przepis par. 19 ust. 1).

- Powstaje zatem wątpliwość, czy osoby przekraczające granicę jeszcze 31 marca odbywają taką kwarantannę samodzielnie, czy razem z bliskimi. Zagrożenie pozostaje takie samo, obostrzenie jest odmienne. Pytanie, co kierowało Radą Ministrów, aby zróżnicować status osób odbywających kwarantannę? Równie dobrze rozporządzenie mogło objąć od dnia 1 kwietnia wszystkie osoby odbywające kwarantannę, bez względu na przyczynę – podkreśla mec. Klemt.

 

Z kolei mec. Radosław Płonka jest zdania, że niezrozumiałe jest objęcie kwarantanną rodzinną tylko tych, którzy zostali skierowani do odbycia obowiązkowej, 14-dniowej kwarantanny po 31 marca. Jak mówi, wymóg kwarantanny dla członków rodzinny osoby wracającej z zagranicy powinien już dawno obowiązywać. Tak się jednak nie stało i w obecnych realiach, gdyby wymóg odbycia kwarantanny razem z osobami, z którymi wspólnie się mieszka lub żyje w jednym gospodarstwie domowym został rozciągnięty także na osoby objęte kwarantanną przed 31 marca, to oznaczałoby złamanie zasady niedziałania prawa wstecz. – Problemy z tym związane są spowodowane przez spóźnione działanie państwa, które jedynie reaguje na przebieg wydarzeń. To jest błąd – mówi mec. Płonka. W jego opinii, konieczne byłoby wyważenie wartości: czy działamy zgodnie z zasadą niedziałania prawa wstecz, czy też dbając o dobro wspólne, życie i zdrowie obywateli, rozciągamy wymóg poddania się kwarantannie wraz z rodzinami na wszystkie osoby, które były w tej kwarantannie 31 marca, czyli w dniu wejścia w życie tego rozporządzenia. – W obecnych realiach  wydaje się, że ta druga wartość jest nadrzędna. Zwłaszcza, że zasada niedziałania prawa wstecz jest nagminnie łamana np. w prawie podatkowym i organy państwa nie widzą w tym większego problemu – mec. Płonka.

Czytaj w LEX: Tarcza antykryzysowa - rozwiązania dla przedsiębiorców i pracowników >

 


Kolejny cios w pracodawców

Zdaniem dr hab. Moniki Gładoch, prof. UKSW, kierownika Katedry Prawa Pracy, radcy prawnego, zwiększenie zakresu kwarantanny znów uderzy w pracodawców, którzy przez pierwsze 33 dni nieobecności pracownika muszą płacić wynagrodzenie chorobowe, zgodnie z art. 92 Kodeksu pracy.

- Stracą na tym osoby, które nie będą mogły pójść do pracy, bo otrzymają jedynie 80 proc. wynagrodzenia, ale przede wszystkim uderzy to w małe firmy zatrudniające do 10 pracowników – mówi prof. Gładoch. Bo – jak tłumaczy - nie dość, że nie będą miały ludzi do pracy, to jeszcze będą musiały im wypłacać wynagrodzenie chorobowe.

- Optymalnym rozwiązaniem byłoby przyznanie pracodawcom dopłaty do wynagrodzeń osób na kwarantannie w wysokości 50 proc. Ze względu na te koszty, jakie będą ponosili w tej sytuacji pracodawcy uważam, że dobrze się stało, że na kwarantannę nie są wysyłane osoby sprzed 31 marca. Choć oczywiście ze względów zdrowia publicznego byłoby rozsądnym objęcie rozszerzoną, rodzinną kwarantanną także tych, którzy przyjechali do Polski siedem dni przed końcem marca – podkreśla prof. Monika Gładoch.

Czytaj również: Straż graniczna nie sprawdzi czy podróżujący faktycznie pojadą na kwarantannę