60 proc. z 304 firm biorących udział w piątej edycji badania Krajowego Rejestru Długów pt. „KoronaBilans MŚP” podjęło odpowiednie kroki. Najbardziej zmobilizowani są przedstawiciele średnich firm (85 proc.) Wprowadzenie dodatkowych środków ostrożności, zabezpieczenie towaru w magazynach oraz plany rozszerzenia swojej oferty o nowe produkty – to tylko niektóre z podjętych działań. Przedsiębiorcy obawiają się spadku przychodów i możliwej absencji pracowników związanej z zamknięciem placówek oświatowych. Takie obawy zadeklarowała ponad połowa ankietowanych. Problemem może się również okazać mniejsze niż wcześniej wsparcie z programów rządowych. To główne wnioski, jakie płyną z V edycji badania Krajowego Rejestru Długów „KoronaBilans MŚP” pod patronatem Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

 


Firmy w niezłej kondycji, ale obawiają się drugiej fali

Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej ocenia, że w stosunku do czwartej edycji badania zwiększył się odsetek firm oceniających dobrze swoją aktualną sytuację ekonomiczną. Poprzednio takie deklaracje składało 45,7 proc. przedsiębiorców, dziś uważa tak już niemal co drugi badany (49,3 proc.). Po przeciwnej stronie są firmy, które negatywnie oceniają swoją sytuację (16,4 proc.). Ta grupa jednak z edycji na edycję badania sukcesywnie maleje (poprzednio było to 24 proc.). Co trzeci ankietowany (34,2 proc.) nie ocenia swojej sytuacji ani dobrze, ani źle. Gorzej natomiast wypadły oceny przedsiębiorców dotyczące prognozy przyszłej sytuacji ekonomicznej. Tu grupa spodziewających się pogorszenia w ciągu najbliższych trzech miesięcy wzrosła z 24,3 proc. do blisko 30 proc.  64,8 proc. firm uważa, że pandemia wpływa na ich produkcję, sprzedaż bądź świadczenie usług. To może skutkować spadkiem przychodów w przyszłości. Taki scenariusz przewiduje 43,1 proc. badanych. Zaledwie 1,6 proc. firm spodziewa się wzrostu przychodów, a 36,2 proc. uważa, że przychody pozostaną na obecnym poziomie.

Z drugiej strony prawie co piąte przedsiębiorstwo planuje inwestycje w najbliższych trzech miesiącach. Nadal dominuje chęć zakupu nowych sprzętów i maszyn (52,6 proc.), ale mocno zyskał też zakup gruntów – 8,8 proc. względem 2,2 proc. poprzednio. - Badania wskazują na poprawiające się nastroje wśród przedsiębiorców. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki poznaliśmy jeszcze przed wzrostem zachorowań i przed utworzeniem w całym kraju strefy żółtej - komentuje Jacek Cieplak, zastępca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Obawy przed zamknięciem szkół i brakiem pracowników

Według ankietowanych rynek pracy powoli się normalizuje. 13,5 proc. przedsiębiorstw zamierza zatrudnić nowych pracowników (w poprzedniej edycji badania takie plany miało 17,3 proc.). Z kolei zwolnienia planuje jedynie 6,6 proc. firm - wcześniej o jeden procent więcej. Co ciekawe, przedsiębiorcy z sektor MŚP nie są liderami w zakresie pracy zdalnej. Home office jest możliwy w zaledwie 5,3 proc. firm i to głównie tych prowadzących działalność usługową. 42,1 proc. częściowo korzysta z home office, ale w ponad połowie (52,6 proc.) pracownicy w ogóle nie mają takiej opcji. Najwięcej, bo 58,3 proc., jest przedsiębiorstw, w których wszyscy pracownicy wykonują swoje obowiązki wyłącznie na miejscu. 16,7 proc. MŚP pracuje w modelu: trzy czwarte załogi w firmie, a jedna czwarta zdalnie. Być może z tego powodu ankietowani obawiają się zamknięcie szkół, przedszkoli i żłobków podczas drugiej fali epidemii. Z tego powodu prawie 40 proc. przedsiębiorców spodziewa się zmniejszenia liczby pracowników mogących realizować swoje obowiązki. Najwięcej absencji wśród pracowników można oczekiwać w średnich przedsiębiorstwach oraz w branży budowlanej (60 proc.). Zamknięcia placówek edukacyjnych nie obawia się z kolei 47 proc. firm.

 


Konieczne rządowe wsparcie

Z rządowych programów pomocowych skorzystało już prawie trzy czwarte badanych firm. Najwyższy odsetek beneficjentów można zaobserwować wśród mikrofirm (80 proc.), czyli zatrudniające do 10 pracowników. Największą popularnością cieszyły się dofinansowanie postojowe (78 proc.) oraz dofinansowanie zatrudnienia (41 proc.). Zupełnie inaczej wygląda sytuacja średnich przedsiębiorców, czyli zatrudniających średniorocznie do  50 pracowników. Tylko lekko ponad 40 proc. z nich wzięło udział w którymś z programów pomocowych. Dlaczego tylko tyle? Prawie 43 proc. przedsiębiorców twierdzi, że powodem był brak spełnienia warunków formalnych przewidzianych przez ustawodawcę. 4 na 10 firm twierdzi z kolei, że ich biznes nie potrzebował pomocy. Jednocześnie ponad 40 proc. przedsiębiorców uważa, że oferowane przez rząd wsparcie było niewystarczające a tylko niespełna połowa firm (49 proc.) zadeklarowała, że poradzi sobie w sytuacji, gdy programy pomocowe nie będą kontynuowane.

- Choć polscy przedsiębiorcy są już bogatsi o pewne doświadczenia, to najbliższa przyszłość stoi pod znakiem zapytania - ocenia Jacek Cieplak.-  Obawy pojawiają się w pytaniach dotyczących przychodów i możliwej absencji pracowników związanej z zamknięciem placówek oświatowych. Problemem może się również okazać mniejsze niż wcześniej wsparcie z programów rządowych. Obecnie tylko połowa firm jest przekonana, że będzie w stanie funkcjonować bez tej pomocy - podsumowuje.