Wakacje kredytowe ruszyły 1 czerwca. Okazuje się, że wniosek o zawieszenie rat składają osoby, które nie mają do tego w ogóle prawa. Najczęściej źle wyliczają dochód, uprawniający do zawieszenia rat. Skala jest prawdopodobnie duża.. Tylko w jednym z banków od 40 do 60 proc. weryfikowanych wniosków o wakacje zostało złożonych przez osoby nieuprawnione.  Tymczasem złożenie fałszywego oświadczenia jest zagrożone sankcją karną – od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

- Zauważyliśmy, że wielu klientów składa wniosek o wakacje kredytowe, mimo iż nie spełnia kryteriów dostępowych, które zostały wprowadzone ustawą przedłużającą ich obowiązywanie na 2024 r. Chodzi tu przede wszystkim o wskaźnik RdD za okres ostatnich 3 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku - mówi  Katarzyna Urbańska, dyrektor Zespołu Prawno-Legislacyjnego Związku Banków Polskich.

Czytaj też: Sądy zaczynają oddalać pozwy banków o zwrot kapitału z powodu przedawnienia

 

Wakacje nie dla wszystkich

Z wakacji kredytowych” w 2024 r. kredytobiorca może skorzystać przez 4 miesiące w roku, tj.:

  • od 1 czerwca do 31 sierpnia 2024 r. –  przez 2 wybrane przez siebie miesiące, a także
  • od 1 września do 31 grudnia 2024 r. – przez 2 wybrane  przez siebie miesiące.

Prawo do zawieszenia rat mają tylko złotówkowicze, których kredyt nie przekracza 1,2 mln zł. Musi być on też zaciągnięty w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Wakacje uzależnione są również od dochodu. Wylicza go sam kredytobiorca. Jest to  średnia arytmetyczna wartości „wskaźnika RdD” za okres ostatnich 3 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku, która  przekracza 30 proc. dochodów gospodarstwa domowego. Nie musi tego robić kredytobiorca, który ma na utrzymaniu co najmniej trójkę dzieci

Wskaźnik RdD  (czyli Rata do Dochodu) określa stosunek wydatków kredytobiorcy związanych z obsługą miesięcznej raty kapitałowej i odsetkowej kredytu mieszkaniowego do miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego kredytobiorcy. Z kolei miesięczny dochód to suma przychodów pomniejszona o:

  • miesięczne obciążenie podatkiem dochodowym od osób fizycznych i koszty uzyskania przychodu,
  • składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz ubezpieczenia społeczne,
  • kwotę alimentów świadczonych na rzecz innych osób.

Ponadto ustawa o pomocy społecznej wymienia długą listę świadczeń, które nie wliczają się do dochodu. 

Czytaj więcej w LEX: Wakacje kredytowe w ramach programu wsparcia kredytobiorców >

 

Pod lupą banków

Składając wniosek do banku w sprawie zawieszenia rat kredytowych kredytobiorca sam ustala, czy spełnia wymienione wyżej kryteria, czy nie. W praktyce okazuje się to nie takie proste. Często też złożone wnioski weryfikują później same banki. Jeżeli wówczas okaże się, że kredytobiorca poświadczył nieprawdę, może mieć problemy. Do wniosku o wakacje kredytowe dołącza się bowiem oświadczenie o spełnieniu kryteriów pod rygorem odpowiedzialności karnej

- Banki mają prawo prosić klientów o dodatkowe dokumenty celem weryfikacji oświadczeń. W przeciwnym razie wprowadzanie tego rodzaju wymogów, tj. składanie oświadczeń o spełnianiu określonych kryteriów dostępowych pod rygorem odpowiedzialności karnej miałoby charakter iluzoryczny. Prawo weryfikacji dokumentów potwierdzających oświadczenia składane przez klienta potwierdzał również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta - tłumaczy dyrektor  Katarzyna Urbańska. 

- Kredytobiorcy, którzy złożą wniosek z przekonaniem, że spełniają wymogi ustawodawcy i zaprzestaną spłacania rat, a przy weryfikacji przez bank okaże się, że jednak nie. Wówczas taki kredytobiorca może mieć problem, chociażby w związku z tym, że bank automatycznie wyśle do BIK informację o zaległości w regulowaniu rat. Bank będzie mógł także doliczyć odsetki karne do zaległej raty, a w najgorszym wypadku wypowiedzieć umowę. - ostrzega Karolina Pilawska, adwokat, partner w Kancelarii Prawnej Pilawska Zorski Adwokaci.

Ponadto złożenie fałszywego oświadczenia jest również zagrożone sankcją karną – od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Zobacz też nagranie szkolenia: WIBORowicze jak frankowicze - czy oby na pewno? Motywy rozstrzygnięcia w sprawach frankowych a umowy kredytów z WIBORem >

Co robią w praktyce banki?

- Gdy bank ma wątpliwości, czy klient złoży fałszywe oświadczenie, w pierwszej kolejności dzwoni do klienta. Część z nich po takiej rozmowie decyduje się na wycofanie wniosku. Niektórzy klienci nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że nie spełniają warunków nowych wakacji kredytowych. Jednakże część kredytobiorców tego nie robi i konsekwentnie twierdzi, że ma prawo do skorzystania z wakacji, mimo, że z informacji posiadanych przez bank (np. analiza historii rachunku bankowego) jednoznacznie wynika, że nie jest to prawda - podkreśla dyrektor Katarzyna Urbańska. 

Wyjaśnia, że w takich sytuacjach, gdy klienci świadomie (umyślnie) składają fałszywe oświadczenia, zmierzając do uzyskania nieuprawnionej pomocy, banki będą składać zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.  - Oczywiście do prokuratury po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego będzie należeć dalsza decyzja co do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia (sporządzanie aktu oskarżenia i skierowanie sprawy do wydziału karnego w sądzie) - dodaje.


Prawidłowo ustalić dochód to prawdziwa sztuka

Prawidłowe ustalenie dochodu nie jest jednak takie proste a przepisy nie ułatwiają tego zadana, ponieważ nie są zbytnio jasne. 

Sama ustawa nie określa jasno zasad obliczania dochodu i odwołuje się do innych aktów prawnych. Z kolei dochód obliczyć muszą sami kredytobiorcy, we wniosku do banku składają oni jedynie oświadczenie o relacji wysokości raty do dochodu (wskaźnik RdD). Przede wszystkim wątpliwości dotyczą dochodu z działalności gospodarczej opodatkowanej w ryczałtem, w tym wypadku  ewidencjuje się  przychody, a nie dochody. Dochodu tego więc nie liczą  - ostrzega Wojciech Wandzel, adwokat, lider Praktyki Banking & Finance w Kubas Kos Gałkowski. 

Problem można łatwo rozwiązać. Wystarczy, że Ministerstwo Finansów opublikuje jasne wytyczne w formie oficjalnego kalkulatora dostępnego online.  - Wydaje się, że z powodu  braku takich wytycznych, z uwagi na ryzyko odpowiedzialności karnej kredytobiorcy powinni liczyć wskaźnik RdD ostrożnie, a więc uwzględniać w dochodach wszystkie źródła, w tym te wątpliwe - sugeruje Wojciech Wandzel.