- W szczycie epidemii podjęliśmy decyzję o odłożeniu prac nad opłatą cukrową. Wracamy do nich i uwzględniamy postulaty środowisk biznesowych, dotyczące wydłużenia terminu vacatio legis – chcemy, aby nowa opłata weszła w życie od 2021 r. – powiedział w Sejmie Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia. Już wiadomo jak Ministerstwo Zdrowia chce to zrobić. Ale eksperci nie mają wątpliwości, że obrana droga narusza konstytucję i standardy dobrej legislacji. Nowelizowana jest bowiem ustawa, która nie jest ogłoszona.

 


Poprawka zmienia wejście w życie ustawy, której jeszcze nie ma

We wtorek 21 lipca posłowie PiS zgłosili poprawkę do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (numer druku 483), czyli tzw. nowelizacji ustaw zdrowotnych, która zmienia datę wejścia w życie ustawy z 14 lutego 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, czyli ustawy wprowadzającej tzw. opłatę cukrową z 1 lipca 2020 roku na 1 stycznia 2021 roku (art. 13a na str. 76 w sprawozdaniu komisji, druk nr 505). Problem w tym, że parlament nie zakończył prac nad ustawą wprowadzającą opłaty. 13 marca Senat odrzucił ustawę w całości, ponieważ nakłada ona na przedsiębiorców nieproporcjonalne do deklarowanego celu ustawy obciążenia fiskalne i zawiera zbyt krótkie vacatio legis. Do dziś w Sejmie nie odbyło się głosowanie nad uchwałą Senatu, choć ustawa powinna zacząć obowiązywać już od ponad 3 tygodni. Sejm nie może już do niej wnieść żadnych poprawek, zmienić daty wejścia w życie, posłowie mogą jedynie przyjąć lub odrzucić uchwałę Senatu. Dlatego poprawkę przedłużającą vacatio legis dodano do innej ustawy. I tu sprawa się komplikuje.

Bezprawna żonglerka datami

- Ustawa uchwalona przez Sejm, ale nie ogłoszona, to nie jest ustawa. Nie można jej nowelizować. Żeby przepisy znowelizować, trzeba je najpierw ogłosić - mówi dr hab Ryszard Piotrowski, prof. Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje, że taki wariant jest bardzo ryzykowny.  Jeśli bowiem Sejm na trwającym posiedzeniu odrzuci uchwałę Senatu, ustawa zostanie szybko podpisana przez prezydenta i opublikowana w Dzienniku Ustaw, to zacznie obowiązywać 1 lipca. Tymczasem Senat również może odrzucić nowelizację przesuwającą jej datę wejścia w życie. - Wówczas pojawi się ponownie pytanie, co z retroaktywnością ustawy? - mówi prof. Piotrowski, prof. Uniwersytetu Warszawskiego. - Mogą pojawić się skargi, pozwy o odszkodowanie.  Trzeba też przewidzieć przepisy przejściowe zmierzające do wyeliminowania skutków retroaktywnego działania, co znowu może naruszać konstytucję. Dodam, że nie przypominam sobie takiej sytuacji w polskim parlamencie. To duży problem, który z legislacyjnego i prawnego punktu widzenia nie jest prosty - mówi prof. Piotrowski. Arkadiusz Pączka, dyrektor Centrum Monitoringu Legislacji Pracodawców RP, też nie ma wątpliwości, że nie można wprowadzać zmian do przepisów, których nie ma jeszcze w Dzienniku Ustaw. - Takie działanie nie ma nic wspólnego z jakością procesu legislacyjnego, pewnością prawa i stabilnością prowadzonej działalności gospodarczej. Dlatego będziemy protestować, zwłaszcza że biznes zaczyna już prace nad przyszłorocznymi budżetami i powinien wiedzieć, co ma ująć w kosztach. Tymczasem biorąc pod uwagę kalendarza, okres wakacyjny, nie ma pewności, jak ostatecznie będą wyglądać przepisy - mówi ekspert. A nowelizowana ustawa o opłacie cukrowej wprowadza bardzo istotne zmiany dla producentów napojów.

Czytaj również: Rząd zmienia zasady naliczania podatku cukrowego. Przedsiębiorcy nadal protestują >>

 


Opłata cukrowa - kto ma płacić i w jakiej wysokości

Ustawa zobowiązuje przedsiębiorców sprzedających napoje alkoholowe przeznaczone do spożycia poza miejscem sprzedaży na podstawie zezwolenia oraz producentów napojów słodzonych i tych z dodatkiem kofeiny czy tauryny do wniesienia dodatkowej opłaty. Dla alkoholu opłata wynosi 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. To oznacza, że od 100 ml małpki wódki 40 proc. wyniesie 1 zł,  a od 200 ml - 2 zł.  Opłata od 250 ml wina wyniesie 88 groszy. Opłaty od napojów słodzonych została podzielona na część stałą i zmienną. Opłata stała wynosi 50 groszy od litra produktu zawierającego substancje słodzące w jakiejkolwiek ilości lub mniej niż 5 gramów cukru na 100 mln.  Opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml – w przeliczeniu na litr napoju. Gdy cukru będzie więcej oraz, gdy udział soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi więcej niż 20 proc.  opłata będzie wyższa. Ponadto ustawa przewiduje 10 gr opłaty od litra napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeiny lub tauryna).  Aż do teraz jednak Sejm nie głosował nad uchwałą Senatu. W efekcie termin wejścia jej w życie już minął.