Bezpłatny e-book Greenwashing po decyzjach Prezesa UOKiK – skutki praktyczne i dobre praktyki dla firm
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

TSUE: Zwierzęce odchody to wystarczający dowód zaniedbania sklepu

Wystarczy wykrycie śladów szkodników w sklepach i magazynach firmy spożywczej, aby stwierdzić poważne naruszenie zasad higieny. Niepotrzebne są wtedy jakieś szczególne dodatkowe dowody, aby nałożyć karę na firmę - orzekł w środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To istotny wyrok, zwłaszcza w kontekście doniesień o hantawirusie roznoszonym przez szczury.

Hantawirus Szczurek Znak
Źródło: iStock

W sprawie, którą zajmował się TSUE, chodziło o belgijską sieć sklepów spożywczych Aldi i to tamtejszy sąd skierował do Trybunału pytanie prejudycjalne. W trakcie kontroli w placówkach handlowych Aldi wielokrotnie stwierdzano - zarówno na stoiskach dostępnych dla konsumentów, jak i w magazynach - brud, produkty nadgryzione przez szkodniki, środki spożywcze zabrudzone kałem, moczem i sierścią, a także odchody szkodników i martwe myszy. Wiele pomieszczeń było wizytowanych co kilka miesięcy i te same nieprawidłowości utrzymywały się, mimo surowych zaleceń pokontrolnych.

Bezpieczeństwo żywności priorytetem

TSUE oparł swoje orzeczenie na przepisach dwóch aktów prawnych: rozporządzenia 178/2002/WE określającego ogólne zasady i wymogi prawa żywnościowego, ustanawiającego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz określającego procedury w kwestiach bezpieczeństwa żywności, a także rozporządzenia 852/2004/WE w sprawie higieny środków spożywczych. Co wynika z tych rozporządzeń? Główna odpowiedzialność za bezpieczeństwo żywności spoczywa na podmiotach prowadzących przedsiębiorstwa spożywcze. Muszą one zapewnić, że na wszystkich etapach produkcji, przetwarzania i dystrybucji żywności odbywających się pod ich kontrolą spełniane są właściwe wymogi higieny (chodzi głównie o zasady HACCP). Wśród tych wymogów jest również odpowiednia ochrona przed zanieczyszczeniem i zwalczanie szkodników. Surowce i składniki magazynowane trzeba przechowywać w odpowiednich warunkach, ustalonych tak, aby zapobiegać ich zepsuciu i chronić je przed zanieczyszczeniem. Muszą istnieć odpowiednie procedury, aby zapewnić kontrole obecności szkodników oraz zapobiec dostępowi zwierząt domowych do miejsc, gdzie żywność jest przygotowywana, przetwarzana lub przechowywana.

Sędziowie stwierdzili w środę, że wykrycie przez właściwy organ śladów i odchodów szkodliwych organizmów w sklepach i magazynach przedsiębiorstwa spożywczego wystarcza, aby wykazać naruszenie obowiązków właściciela firmy spożywczej, który kontroluje ten biznes – już bez konieczności dodatkowego udowadniania, że nie zastosował on wszelkich możliwych środków, aby zapobiec obecności takich szkodników. Ponadto, powtarzające się przypadki wykrycia przez kontrolerów obecności takich śladów i odchodów szkodliwych organizmów wystarczą, aby stwierdzić, że operator nie przyjął odpowiednich metod kontroli takich organizmów.

Sędziowie nie odnieśli się co prawda bezpośrednio do hantawirusa, ale wyrok TSUE zapada w okresie, gdy zwraca się uwagę na możliwość przenoszenia go przez różne gryzonie, zwłaszcza myszy i szczury, czyli zwierzęta, które lubią pojawiać się blisko miejsc przechowywania żywności. Nierzetelność, a wręcz zaniedbania w zapewnieniu odpowiednich warunków higienicznych dla żywności mogą więc wzmagać ryzyko zarażenia bądź rozprzestrzeniania się hantawirusa.

Krajowe odpowiedniki przepisów UE

W Polsce przepisy rozporządzeń, na podstawie których zapadł wyrok TSUE, zostały przeniesione do krajowych aktów prawnych. Chodzi głównie o ustawę z 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z2023 r. poz. 1448), ale też ustawę z 22 lipca 2006 r. o paszach (Dz. U. z 2025, poz. 360). W przypadku Polski może więc chodzić głownie o kontrole Sanepidu albo inspekcji weterynaryjnej.

Wyrok TSUE z 13 maja 2026 r., C-483/24

Polecamy książki biznesowe