TSUE kolejny raz mocno ingeruje w sprawy frankowe
Banki mogą warunkowo podnosić zarzut potrącenia wierzytelności o zwrot kapitału kredytu w sprawach wytoczonych im przez kredytobiorców o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej. Jest to jednak obwarowane wieloma ograniczeniami. Rozliczenie kosztów sądowych po takim potrąceniu nie może tez zniechęcać frankowiczów do walki o stwierdzenie nieważności umów kredytowych – to główne tezy czwartkowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

Sprawa dotyczyła dwójki kredytobiorców frankowych w Santander Bank Polska S.A., którzy w 2008 r. zaciągnęli kredyt w wysokości 360 tysięcy złotych denominowany we frankach szwajcarskich (CHF). Cztery lata temu konsumenci wystąpili z powództwem o stwierdzenie nieważności umowy i zwrot zapłaconych rat (łącznie ok. 327 tysięcy złotych). Zdaniem banku umowa jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków umownych, ale jednocześnie – w toku sprawy sądowej – Santander wezwał konsumentów do zwrotu pożyczonego kapitału i podniósł zarzut potrącenia własnej wierzytelności. W ich sprawie a pięć pytań prejudycjalnych w ich sprawie skierował do TSUE Sąd Okręgowy w Warszawie.
Kluczowa kwestia potrącenia
Stołeczny sąd – mimo skierowania pięciu pytań - interesowała w zasadzie jedna zasadnicza kwestia, czyli wyjaśnienie, czy bank, który broni się przed pozwem frankowicza, może jednocześnie zaprzeczać nieważności umowy i domagać się zwrotu kapitału kredytu. Sąd miał wątpliwości, jak potraktować bankowe zarzuty wzajemnych roszczeń (w tym przypadku o zwrot kapitału kredytu) w razie uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków (klauzul abuzywnych).
Dlatego warszawski sąd pytał TSUE, czy w procesie z powództwa konsumenta przeciwko bankowi o zwrot równowartości rat kredytu bank może podnieść skuteczny zarzut potrącenia swojej wierzytelności o zwrot równowartości kapitału kredytu z wierzytelnością konsumenta. To jednak nie wszystko. Czy bank może skutecznie podnieść powyższy zarzut potrącenia również jako zarzut ewentualny, podczas gdy co do zasady zarzuca w procesie, że umowa kredytu jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków umownych – brzmiało drugie pytanie.
Sąd miał też wątpliwości, czy bank może skutecznie wezwać konsumenta do zwrotu równowartości kapitału kredytu wypłaconego w wykonaniu nieważnej umowy (w efekcie czego ta wierzytelność banku stanie się wymagalna), podczas gdy co do zasady bank zarzuca w procesie, że umowa kredytu jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków umownych. Inne dwie kwestie, to możliwość wyznaczania krótkiego, 14-dniowego terminu na zwrot równowartości całego kapitału kredytu (w efekcie czego wierzytelność banku o zwrot równowartości całego kapitału kredytu staje się wymagalna), a także kwestia kosztów sądowych, gdy bank w sprawie o stwierdzenie nieważności kredytu skutecznie skorzystałby z zarzutu potrącenia.
Można potrącać, ale warunkowo
Zdaniem TSUE, konsumencka unijna dyrektywa 93/13/EWG co do zasady nie sprzeciwia się zarzutowi potrącenia (zgłoszonemu również jako zarzut ewentualny). Niemniej jednak warunkiem jest, że konsument zostanie wcześniej jasno poinformowany o skutkach nieważności umowy kredytu, w tym zwłaszcza o możliwym roszczeniu banku o zwrot kapitału. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że potrącenie pozwoliłoby uniknąć mnożenia postępowań (i ich kosztów) oraz jest środkiem realizacji prawa banku do skutecznej ochrony sądowej.
TSUE uważa jednak, że bank nie może żądać od konsumenta wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (poza ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty). Jeśli bank dokonuje potrącenia tytułem ewentualnym, to wezwanie konsumenta do zwrotu kapitału nie wywołuje skutków, dopóki nieważność samej umowy nie zostanie ustalona przez sąd. Brak skutków w tym przypadku dotyczy również naliczania odsetek za opóźnienie. Wreszcie – jak zaznacza TSUE - podział kosztów procesu w razie uwzględnienia zarzutu potrącenia nie może zniechęcać konsumenta do dochodzenia praw przyznanych mu przez dyrektywę 93/13/EWG.
Fala pozwów zmaleje?
Jakie skutki będzie miał wyrok dla polskiej praktyki orzeczniczej oraz dla losów planowanej ustawy frankowej? Głos w tej pierwszej sprawie zabrał Związek Banków Polskich (ZBP), który nie jest zaskoczony takimi odpowiedziami TSUE, zwłaszcza w najważniejszej kwestii, czyli możliwości podnoszenie zarzutu potrącenia. -Banki mogą potrącić kapitał z ratami. TSUE jednoznacznie to potwierdził. Banki mogą podnosić zarzut potrącenia nawet pomimo kwestionowania nieważności umowy. Rozstrzygnięcie to jest zgodne z dotychczasową praktyką stosowaną przez banki i pozwala na kompleksowe rozliczenie stron w jednym postępowaniu. Trybunał wskazał, że gdyby bank został pozbawiony możliwości podniesienia wobec konsumenta zarzutu potrącenia, jego prawo do skutecznej ochrony sądowej zostałoby naruszone w sposób nieproporcjonalny – podkreśla ZBP w swoim komunikacie.
Mimo to ZBP dostrzega, że wyrok TSUE może wpłynąć na praktykę sądową. -Dzięki dokonaniu potrącenia zostaje usunięta niepewność stron co do rozliczenia. Potrącenie jest korzystne nie tylko dla stron, ale też dla wymiaru sprawiedliwości, ponieważ nie będzie konieczne wytaczanie odrębnego powództwa o zwrot kapitału – pisze Związek.
Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. (C-902/24)
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





